„Czekolada” (2000r.) – Słodkiego miłego życia…

Film „Czekolada” to kolejna pozycja na mojej filmowej liście, którą oglądać uwielbiam i za każdym razem odkrywam na nowo. To historia koło której nie można przejść obojętnie… To historia o ludzkich troskach, które nie pozwalają w pełni cieszyć się życiem oraz o przeszkodach, jakie sami stawiamy sobie na naszej drodze. Reżyser Lasse Hellstrome przedstawia nam swój przepis na „słodki deser”, który ogląda się z zapartym tchem. Wystarczy garść dobrych aktorów, gdzie pierwsze skrzypce grają Juliette Binoche i Johnny Depp:))) Zarówno Juliette jak i Johnny to jedni z moich ulubionych aktorów. Fabuła „Czekolady” zawiera elementy magiczne, które przeplatają się z wręcz baśniową rzeczywistością… Akcja filmu rozgrywa się na przełomie lat 50tych i 60tych we Francji :) Do małego, uroczego i pięknie położonego miasteczka przybywa bardzo tajemnicza Vianne Rocher z córeczką Anouk. Główna bohaterka jest córką indiańskiej piękności od której przejęła niesamowitą umiejętność przyrządzania przepysznych czekoladowych smakołyków. To także niepokorna dusza, która nigdzie nie może zagrzać stałego miejsca. Po dotarciu na miejsce matka z córką otwierają w miasteczku „chocolaterię”, która niesamowicie kusi mieszkańców… wszystko byłoby jak należy, gdyby nie był to okres Wielkiego Postu… Vianne poza produkcją pysznych czekoladek próbuje zmienić mieszkańców miasteczka i wpłynąć na życie swoich klientów…

W filmie znajdziecie również wątek miłości i jak się pewnie domyślacie, główną rolę ma w tym Johnny, och Johhny :) Jak dla mnie „Chocolat” to film doskonały w każdym calu… Jest jak wisienka na torcie, jest pewnego rodzaju deserem dla podniebienia i zmysłów, a po zakończonym seansie na długo pozostawia słodki smak w naszych ustach :)  Więcej nie zdradzę… :) Zobaczcie sami i oceńcie, a może już widzieliście?
Jakie wrażenia?

Zaciekawiłam Was i zachęciłam do obejrzenia?
Mam nadzieję. Uwierzcie, że pokochacie ten film, a po jego obejrzeniu
zaraz wstąpicie do cukierni na małe słodkości ;)))
Zwłaszcza jeśli jesteście takimi czekoladowymi łasuchami jak ja:)

Zajrzyjcie też na bloga KINO&KUCHNIA,
gdzie dziś o „Sutkach Wenus” z filmu „Czekolada” mowa:)
Weszłam na bloga MINTY HOUSE, a tu takie przekierowanie! Świat jest mały:)

I jeszcze zwiastun, który może jeszcze lepiej zobrazuje magiczny klimat filmu:
Dobrego dnia:*
Ściskam Was czwartkowo :)))
Do weekendu już bliżej niż dalej!
Follow:

Komentarzy: 121

  1. 21 lutego 2013 / 08:06

    Nie widzialam jeszcze tego filmu.Zachecilas mnie ,tym bardziej ze uwielbiam czejolade.Dziekuje I milego dnia:)

    • 21 lutego 2013 / 08:44

      to koniecznie obejrzyj:)
      dobrego dnia dla Ciebie i już teraz miłego oglądania życzę!
      ściskam

  2. 21 lutego 2013 / 08:07

    Anula mój ulubiony film :))))) Chyba juz ze 30 razy go widziałam i nie mam dość! Jest piękny, mądry i smaaaakoowwwity!!!!! Cudo!

    • 21 lutego 2013 / 08:46

      Aniu mój może nie ulubiony, ale jest w pierwszej dziesiątce:)))
      najbardziej uwielbiam te sceny w kawiarni:)))) podczas przygotowywania czekoladek:) mniam!
      dobrego dnia , buziaki:*

    • 21 lutego 2013 / 08:59

      Nooo :) Juliette jest zjawiskowa :) jak dobra wróżka :)

    • 21 lutego 2013 / 09:00

      zgadza się! idealnie wpasowała się w tę rolę… a ja jako aktorkę ubóstwiam:)

  3. 21 lutego 2013 / 08:09

    widzialam,bardzo lubie ten film…………………..milego dnia!

    • 21 lutego 2013 / 08:46

      Ewelinko ja również… mogłabym oglądać go i oglądać i nigdy mi się nie nudzi:) i chyba nawet dziś włączę raz jeszcze:P;)
      uściski

  4. 21 lutego 2013 / 08:11

    jako miłośniczka czekolady i takich klimatów….nie mogę kochać tego filmu:))))))

    • 21 lutego 2013 / 08:47

      Qrko chyba chciałaś napisać, że nie możesz NIE kochać tego filmu, tak?;) to to ja rozumiem! ja zawsze mam ślinotok jak oglądam sceny przygotowywania słodkości:)
      buziaki

    • 22 lutego 2013 / 14:43

      HIHIH…NO OCZYWIŚCIE…NA WIDOK CZEKOLADY ZGŁODNIAŁAM WIDOCZNIE!!!: ))))

  5. 21 lutego 2013 / 08:12

    Czekoladę bardzo lubię i oglądać i jeść. Film nakręcony w stylu, który bardzo do mnie przemawia. Narobiłaś mi smaka, muszę znów go obejrzeć:)

    • 21 lutego 2013 / 08:49

      hehe ja w domku mam jednego czekoladowego łasuszka:) no i przeszło też na mnie ostatnimi laty;)
      ja też obejrzę raz jeszcze dzisiaj – postanowione!:) buziaki Julitko:) dobrego dnia

  6. 21 lutego 2013 / 08:15

    Ojjjj film uwielbiam! Kocham i smakuję za każdym razem.
    Dokładnie odzwierciedla to co o czekoladzie myślę.
    Cudowna gra aktorów, cudowne zdjęcia i zapach czekolady…

    Pozdrawiam mocniutko!
    :*:*:*

    • 21 lutego 2013 / 09:02

      yhm… nie ma tam może szybkiej akcji, którą niektórzy poszukują w filmach…ale jak dla mnie jest to film niewyobrażalnie dobry zarówno aktorsko, muzycznie..no i te widoki i przemyślenia, które nasuwają się podczas oglądania i smakowania…:) love it!
      uściski posyłam :*

  7. 21 lutego 2013 / 08:16

    Nie umiem oglądać tego filmu bez słodkości u boku ….

    • 21 lutego 2013 / 09:02

      oglądając go w domku zawsze sięgam po czekoladowe słodkości:)
      pozdrawiam ciepło

  8. 21 lutego 2013 / 08:27

    oczywiście widziałam i uwielbiam :):):)pozdrawiam

    • 21 lutego 2013 / 09:04

      kurcze, nie podejrzewałam, że jest on tak popularny i że tyle z Was go widziało, a tu proszę:)))

  9. 21 lutego 2013 / 08:29

    Czytałam i widziałam, ale to już dość dawno temu. Nie przepadam za czekoladą ale w tym przypadku mi "smakowała".

    • 21 lutego 2013 / 09:05

      och a ja nie czytałam i chyba muszę to nadrobić! polecasz książkę?
      dobrego dnia!

  10. 21 lutego 2013 / 08:36

    Uwielbiam ten film! Oglądałam go jakiś czas temu, a teraz czas go sobie odświeżyć – oczywiście z tabliczą dobrej czekolady :)
    P.S. Ach ten boski Johnny Deep!

    • 21 lutego 2013 / 09:06

      tak Johnny jest niezastąpiony:)
      ja obejrzę dziś, a co mi tam:) już postanowiłam:)))
      cieszę się, że tak trafiłam z filmem w Wasze gusta!
      dobrego dnia Madziu

  11. 21 lutego 2013 / 08:39

    Lubię:)Rzeczywiscie film jest magiczny:)

    • 21 lutego 2013 / 09:08

      o i jesteś kolejną osobą, która go widziała:)))
      magia i bajka jednocześnie i to jeszcze taka słodka…
      papa

  12. 21 lutego 2013 / 08:40

    Widziąłm i popieram wybór do Twojej filmoteki:-) miłego dnia Gosia

    • 21 lutego 2013 / 09:09

      Gosiu cieszy mnie to przeogromnie:)
      już niedługo coś mniej znanego mam nadzieję, ale równie dobrego…:)))
      ściskam

  13. 21 lutego 2013 / 08:48

    Oh kochana! nie uwierzysz… ostatnio myślałam o tym filmie! jeden z moich ulubionych :) tzn ja to jestem fanką takich pozycji jak transformers albo thor, iron man, avenger :P ale ten film bardzo mi się podobał :)koniecznie muszę do niego wrócić :)
    a u mnie wreszcie powstał post o papierze hihi :P tak się nieskromnie pochwalę :) ściskam i miłego dnia! byle do weekendu :)

    • 21 lutego 2013 / 09:13

      hej hej!:)
      och no to ciekawe filmy oglądasz, a ja właśnie wolę te spokojniejsze…właśnie takie jak Czekolada, czy Tost o którym ostatnio pisałam. to moja bajka… :)))
      o! zajrzę zaraz sobie do Ciebie! mam małe zaległości, ale postaram się nadrobić w wolnej chwili:)
      byle do weekendu, dokładnie tak! już bliżej niż dalej:)
      ściskam cieplutko słońce!

  14. 21 lutego 2013 / 09:11

    Po tym filmie siegnelam po niemal wszystkie ksiazki autorki Harris – warto, bardzo. I nawet jest dlasza czesc czekoladowej historii….

    • 21 lutego 2013 / 09:16

      o! zaciekawiłaś mnie tą kontynuacją! nawet o tym nie wiedziałam…przyznam się szczerze, że bardzo mnie to cieszy i jeszcze dziś zobaczę co w trawie piszczy:) muszę sięgnąć po książki, bo w tym przypadku tylko z filmem byłam blisko
      pozdrawiam ciepło i dziękuję za dobre wieści:)

    • 21 lutego 2013 / 12:09

      tak to słówko w pełni go opisuje:)))

  15. 21 lutego 2013 / 09:33

    Czekolada to jeden z bardziej zmysłowych filmów jakie widziałam.. a jako ze jestem wierną fanką Jhony Deppa od czasu Edwarda Nozycorękiego i ogladam kazdy film z nim.. to i Czekolada tez była obejrzana :)

    • 21 lutego 2013 / 12:22

      Iza tak Johnny to również jeden z moich ulubionych aktorów, więc też staram się oglądać wszystkie filmy z jego udziałem:)))
      zgadza się, ten film należy do filmów bardzo zmysłowych…
      pozdrawiam cieplutko:***

  16. 21 lutego 2013 / 09:33

    w takie zimowe dni to idealny film na wieczór, szczególnie w kubkiem gorącej czekolady :) chyba czas zmusić lubego, coby mi zdobył płytkę dvd z nim, aczkolwiek obawiam się, że nie będzie zbyt szczęśliwy ;) chyba że mu wmówię, że to dokument o wytwarzaniu czekolady :P zorientuje się dopiero jak włączę, a wtedy nie będzie miał już wyboru :P

    • 21 lutego 2013 / 12:23

      haha dobre, dobre! musisz spróbować, jeśli lubi dokumenty to może się nie zorientuje, a jak już zaczniecie oglądać to nie będzie odwrotu:)))
      powodzenia życzę!

    • 21 lutego 2013 / 13:33

      haha podejrzewam, że skończy się to tak:
      G: Kochanie, ale może my wcale nie musimy tego oglądać? no bo zobacz, późno już jest, normalnie no sama zobacz, która jest godzina, spać trzeba, do pracy wstać rano. a w ogóle to przecież rybki są głodne, a ja w sumie też bym coś zjadł – zrób mi jesć :D
      Ja: ale co??
      G:coś smacznego ;]
      i wtedy ja wstaję robić JEŚĆ, G. wyłącza film i czyta wszystkie możliwe wiadomości, jakie tylko może znaleźć ;)
      no i to by było na tyle :P

    • 21 lutego 2013 / 13:43

      haha a to dobre! ach Ci faceci…. :)))))))))))) to fakt tak właśnie skończyłoby się w większości przypadków:)))
      skąd ja to znam? a wiesz co wtedy robię? oglądam sama:)))
      ostatnio zrobiłam tak przy moim ukochanym filmie "Zakochana bez pamięci" również z Juliette Binoche:)

      uściski!:*

    • 22 lutego 2013 / 09:51

      ja zazwyczaj nie lubię sama oglądać filmów – bo jak zasnę, to mi potem zimno i nie ma kto laptopa wyłączyć :P ale faktycznie są filmy, które z konieczności muszę obejrzeć albo sama, albo z mamą lub przyjaciółką :) tak sobie myślę, że jak mój luby się wyjedzie, co się zdarza, to chyba poczynię taki filmowy wieczorek :):):) wino, ciacho i film :)
      miłego dzionka :):):)

  17. 21 lutego 2013 / 09:46

    Nie oglądałam. Ale klimat widoczny na zdjęciach jest dla mnie fenomenalny! ;) Pozdrawiam i zapraszam w wolnej chwili ;)

    • 21 lutego 2013 / 12:23

      polecam serdecznie! :)
      klimat filmu jak z bajki:) ach te francuskie miasteczka… robią wrażenie:)

  18. 21 lutego 2013 / 10:53

    widziałam, widziałam :)
    nie ma nic lepszego niz połaczenie Jonnego i czekolady :))))))))))))))

    • 21 lutego 2013 / 12:24

      haha zgadza się, to połączenie ma w sobie coś! choć o Juliette nie można zapomnieć, bo to ona gra w tym filmie pierwsze skrzypce:)

  19. 21 lutego 2013 / 10:54

    pyszny film! znam i widziałam. Ale nie polecam… osobom na diecie :)
    Tam takie pyszności są pokazywane, że aż ślinka cieknie!

    • 21 lutego 2013 / 12:25

      właśnie zapomniałam o tym napisać… jeśli ktoś jest na diecie lub PRÓBUJE uniknąć jedzenia czekolady to na pewno nie jest film dla niego hihi:)))
      pyszności jest ogrom! jak sobie przypomnę te zbliżenia na witrynę kawiarnio-cukierni…. ach!
      buziaki Jagódko

  20. 21 lutego 2013 / 10:55

    Ogladalam, klimat filmu jest bardzo smakowity:))))
    Buziaki kochana, pieknego dzionka zycze:))

    • 21 lutego 2013 / 12:32

      oj bardzo bardzo smakowity…. :)))
      dziękuję i również wszystkiego dobrego dla Ciebie!

    • 21 lutego 2013 / 12:32

      oj bardzo smaczny i apetyczny i taki czekoladowy! mniam:)
      również miłego dnia Kasiu:)

  21. 21 lutego 2013 / 11:03

    Witaj
    Oglądałam ten film juz kilka razy i przyznam Ci się szczerze, że jest to jeden z moich ulubionych filmów.
    Bardzo żałuję, ze nie mam go na płytce, bo pewnie wtedy delektowałabym się nim jeszcze częściej
    Pozdrawiam

    • 21 lutego 2013 / 12:39

      a wiesz..ja też oglądałam go już chyba ok. 10 razy, ale za każdym razem odkrywam go na nowo i za każdym razem "smakuje" tak samo:)))
      a dvd z "Czekoladą" w domowej kolekcji to dobra rzecz:)))
      dobrego dnia życzę!

  22. 21 lutego 2013 / 11:09

    Uwielbiam ten film:) jest taki magiczny, czekoladowy ech piękna historia…pozdrawiam

    • 21 lutego 2013 / 12:43

      właśnie najpiękniejsza w nim jest historia… przeplatana z cudnymi widokami, muzyką słodkościami… :) uwielbiam!

  23. 21 lutego 2013 / 11:13

    nie słyszałam o tym filmie..bardzo mnie zachęcił Twój opis i zdjęcia także musze obejrzeć :)

    • 21 lutego 2013 / 12:43

      musisz koniecznie! jesteś jedną z niewielu , które nie widziały "czekolady", a to świadczy o tym, że jest to dobry film:)
      buziaki i miłego sensu!

  24. 21 lutego 2013 / 11:18

    Wspaniały film , za każdym razem kiedy go oglądam odnajduję zupełnie nowe treści :) polecam, polecam , polecam :)

    • 21 lutego 2013 / 12:45

      Agato to tak jak ja…za każdym razem odkrywa się na nowo i wynajduje coś czego wcześniej nie widziało. o przemyśleniach już nie wspominając:)

  25. 21 lutego 2013 / 11:23

    Uwielbiam ten film!!! Narobiłaś mi na niego ochoty i czuję, ze dzisiaj będzie jego bis:)))

    • 21 lutego 2013 / 12:46

      o tak! to mi się podoba:) w takim razie będziemy oglądać razem:)))
      pozdrawiam cieplutko

  26. 21 lutego 2013 / 11:34

    Też uwielbiam:))) Dawno go nie widziałam, a lubię wracać do dobrych filmów, więc poszperam w szufladzie…"_
    ściski**

    • 21 lutego 2013 / 12:56

      Aga cieszę się, że to też nas łączy;)
      każdy taki mały szczegół coraz bardziej przekonuje mnie, że mamy wiele wspólnego. To miłe! i jeszcze ten Twój wczorajszy telefon… nawet nie wiesz jak mnie ucieszył:) zupełnie inaczej jest pisać i nagle rozmawiać, słyszeć głos z drugiej strony:)
      buziaki!

    • 21 lutego 2013 / 17:28

      haha jesteś wielka! serio taki mam ton przez telefon? :)
      bardzo mi miło:)))
      filmu nie widziałam, ale obejrzę i brzydko się przyznać, ale właśnie ściągam;)
      dziękuję za namiary! :)))
      skoro polecacie to musi być dobry:))) miała plan obejrzeć dziś "Czekoladę", ale chyba wolę coś nowego, a "Czekolada" pójdzie w odstawkę:)))
      ściskam:***

  27. 21 lutego 2013 / 11:35

    Ja jako maniak czekoladowy nie mogłam filmu nie obejrzeć!! Jest super i faktycznie można go oglądać bez końca.
    W wolnej chwili zapraszam na moje małe candy:-) Będzie mi bardzo miło:-)
    Pozdrawiam
    Kaśka

    • 21 lutego 2013 / 12:58

      Kasiu ja też taki mały maniak jestem, więc jak kiedyś o nim usłyszałam i zobaczyłam te zdjęcia to od razu wzięłam się za oglądanie:)
      zaraz odwiedzę! dziękuję za zaproszenie:)
      dobrego dnia

  28. 21 lutego 2013 / 12:37

    Czekolada to jeden z tych filmów dzięki któremu za każdym razem marzę :)
    dziękuję, za przypomnienie, czas na wieczorny seans

    • 21 lutego 2013 / 13:23

      bardzo proszę i życzę miłego seansu Sonju:)

  29. 21 lutego 2013 / 12:59

    Ten film tez jest jednym z moich ulubionych … :-)

    • 21 lutego 2013 / 13:24

      :))) cieszę się!
      tyle osób go widziało, aż się wierzyć nie chce:)

  30. 21 lutego 2013 / 13:05

    Nie będę oryginalna, ale uwielbiam ten film. Fajnie, że o nim przypomniałaś bo dawno nie oglądałam, a że zbliża się weekend to będzie okazja obejrzeć w towarzystwie… tabliczki czekolady ;))

    • 21 lutego 2013 / 13:26

      Beti ja też chyba oryginalna nie byłam pisząc tego posta, bo widzę, że tym razem Was nie zaskoczyłam, bo prawie każda z Was oglądała hehe:) a tabliczka czekolady, lub lepiej! gorąca czekolada do picia z łychą domowej bitej śmietany to to bez czego filmu nawet nie zaczęłabym oglądać:)

  31. 21 lutego 2013 / 13:10

    uwielbiam czekoladę zwłszcza z migdałami ;p a film z chęcia obejrzę tylko jak na nim wytrzymać jak slina cieknie ;p
    pozdrawiam
    Ag

    • 21 lutego 2013 / 13:27

      mmm tak orzeszki w czekoladzie to podstawa:) najlepsza jest czeska STUDENCKA:)
      obejrzyj, da się wytrzymać!;) choć ja tym razem w słodkości się zaopatrzę, aby nie cierpieć zbytni;)
      uściski

  32. 21 lutego 2013 / 13:18

    alez dawka czekolady:) uwielbiam…filmu nie widzialam;)
    buziaki…

    • 21 lutego 2013 / 13:40

      Justynko koniecznie nadrób zaległości:) to uczta dla zmysłów!polecam:)

  33. 21 lutego 2013 / 13:29

    Uwielbiam ten film, a wczoraj o nim myślałam. Często o nim myślę. Czy ktoś wie, w jakim mieście był nakręcony? Muszę go zobaczyć.

    • 21 lutego 2013 / 13:38

      to myślimy podobnie…:)))
      wiem! znalazłam info na filmwebie, kopalni wiedzy na temat filmów wszelakich:)

      Film kręcono w Beynac, Flavigny-sur-Ozerain i Thionville (Francja) oraz nad jeziorem Fonthill Lake w Salisbury i studiu Shepperton Studios w Shepperton (Wielka Brytania).

      :)))

  34. 21 lutego 2013 / 13:43

    Oglądałam ten film na babskim wieczorze w liceum, och to były czasy! Wielka miłość do J.D. ;) teraz już jest mniejsza ale gdzieś tam w serduchu jest nadal (chociaż mąż chce coraz więcej miejsca hihi)

    • 21 lutego 2013 / 13:47

      hehe ach liceum to były czasy beztroski… :)))
      i miłości nieosiągalnych! ach ten Johnny ;)

  35. 21 lutego 2013 / 13:48

    Uwielbiam ten film …. w całości i po kawałeczku …
    Buziaki :*

    • 21 lutego 2013 / 19:42

      :D po kawałeczku tak jak smakuje się czekoladę…;)
      pozdrawiam cieplutko

  36. 21 lutego 2013 / 14:14

    Film widzialam juz dosc dawno…swietny jest przyznaje ! A johnny depp ..ach jaka szkoda ze nie moj ..hi..hi

    • 21 lutego 2013 / 19:42

      haha Aniu jesteś wielka:)))
      :D chyba wiele z nas tak myśli;)
      może warto sobie odświeżyć?
      buziaki

  37. 21 lutego 2013 / 16:05

    Zachęcam także do przeczytania książki "Czekolada" i jej drugiej części "rubinowe Czółenka".

    • 21 lutego 2013 / 19:43

      dziękuję! kupię na pewno, bo czytać nie miałam okazji:))) a coś mi mówi, że to będą dobre lektury:)))

  38. 21 lutego 2013 / 16:29

    uwielbiam, zawsze mam ten film pod ręką i jak jesteśmy same z Gabrysią włączamy go sobie – Gabi chyba dla Johnnego:)) a ja lubię po całości – fantastyczny klimat, mogłabym zamieszkać w tym miasteczku i wyrabiać tę czekoladę:))
    słodkiego wieczoru
    Marta

    • 21 lutego 2013 / 21:04

      :))) ja też!
      hehe no dla Johnnego można obejrzeć;) choć na tam calutki film kocham nie tylko za grę aktorską…
      ja też! mogłabym mieć taką knajpkę na krańcu świata i nic mi do szczęścia więcej nie potrzeba:) no może jeszcze męża i psiaka mojego:)))
      buziolki

  39. 21 lutego 2013 / 16:49

    film oglądałam wielokrotnie i kocham całym sercem! Polecam również książkę – jest naprawdę magiczna! Choć różni się trochę od filmu. :) a przepis koniecznie zobaczę, kto by nie chciał spróbować Sutków Wenus? ;)

    • 21 lutego 2013 / 21:06

      dziękuję za polecenie! właśnie już kilka osób mi polecało zarówno pierwszą jak i drugą część:)))
      hehe tak ten przepis nie dość, że nazwę ma niesmaowitą , to jeszcze jak świetnie prezentuje się to co z niego powstało:)))
      ściskam ciepło

  40. 21 lutego 2013 / 17:00

    Pewnie ze zachecilas, czyli kolejny film na mojej liscie, jak bede w pl. musze koniecznie go kupic, juz zapisalam (hihi moja lista zakupow strasznie sie wydluza)
    usciski
    ps: odnosnie Twojego kom – chcialabym i to bardzo czesciej pisac posty ale zgadnij co mi to uniemozliwia :)))))) czas…….
    paaa

    • 21 lutego 2013 / 21:07

      :)))
      haha mam nadzieję, że w najbiższym czasie dopiszesz coś jeszcze;)
      ech tak… niech ten czas leci jakoś wolniej, bo ja już się gubię. Dopiero co były święta , a już zaraz marzec …
      buziolki

  41. 21 lutego 2013 / 17:25

    znam bardzo dobrze :) w ostatni weekend powtarzaliśmy go sobie po raz enty :)

    • 21 lutego 2013 / 21:08

      o proszę! czytam w niektórych z Waszych myśli!:) już ktoś mi pisał, że na dniach oglądał:)))
      pozdrowienia Gosiu

  42. 21 lutego 2013 / 17:55

    O tak…. ja uwielbiam czekoladę:) U-W-I-E-L-B-I-A-M!!!!!!! I to zarówno tę prawdziwą czekoladową, jak i film:) A książkę czytałaś??????

    Ściskam i czekoladowe buziaki ślę:)

    • 21 lutego 2013 / 21:08

      nie czytałam i koniecznie muszę to nadrobić! wiem, wiem:)))
      dziękuję i również słodko życzę słodkich snów:))) niech przyśni się jakaś kąpiel w czekoladzie;)

    • 21 lutego 2013 / 21:09

      ja dziś już zjadłam… no i jabłecznik zrobiłam:))) mniam!

  43. 21 lutego 2013 / 18:38

    Aniu nowy post już jest! Tamto to był falstart ;)
    Dla mnie czekolada = miłość :)
    pozdrawiam i koniecznie muszę zrobić sobie powtórkę z filmu!
    marta

    • 21 lutego 2013 / 21:09

      Byłam Martuś! dziękuję za info:) Twojej kuchni w niebieskościach bardzo do twarzy:)))
      dobrej nocki

  44. 21 lutego 2013 / 19:03

    To chyba najlepsza propozycja i lekarstwo na moją grypę;-) Dziękuję i pozdrawiam!

    • 21 lutego 2013 / 21:10

      och grypa złapała? mój mąż też od dziś na zwolnieniu… teraz na zdrówko trzeba bardzo uważać. ale to fakt taki film aż łagodzi ból gardła:)))
      zdrówka dużo!

  45. 21 lutego 2013 / 19:23

    Uwielbiam "Czekoladę", wspaniały film o… smakowaniu życia :)

    • 21 lutego 2013 / 21:11

      mniam! zgadza się, smakowanie jakich mało;)

  46. 21 lutego 2013 / 20:25

    Zajrzałam do Ciebie pierwszy raz, skuszona tytułem posta :) bo tak samo, film uwielbiam i oglądałam nie raz! I właśnie dlatego muszę "się czepić" jednej kwestii ;)
    Piszesz w tekście: "Po dotarciu na miejsce matka z córką otwierają w miasteczku cukiernię, która niesamowicie kusi mieszkańców." Jest taka scena, gdy hrabia podchodzi do Vienne i zwraca jej uwagę, że to niestosowne otwierać cukiernię w Wielkim Poście, na co ona go poprawia, że to nie cukiernia. To "chocolaterie". Nie byle co ;)
    Pozdrawiam i dopisuję się do obserwatorów, bardzo przyjemnie tu u Cienie :)

    • 21 lutego 2013 / 21:12

      bardzo mi miło i mam nadzieję, że zostaniesz na dłużej:) rozgość się!
      Lubię takie konstruktywne komentarze i masz racje:) cukiernia to to nie jest:))) poprawione na cholotaterie:) dziękuję!
      dziękuję i pozdrawiam ciepło

  47. 21 lutego 2013 / 21:39

    Bardzo bardzo dziękuję jeszcze raz za link do mojego skromnego bloga :) Pozdrawiam ciepło

    • 22 lutego 2013 / 08:25

      :))) cała przyjemność po mojej stronie!

  48. 22 lutego 2013 / 09:01

    ba mnie nie zachęciłaś do poznania-obejrzenia filmu
    ja sama jestem jego szczęśliwą posiadaczką ;-)
    hmmm.. dobry pomysł na weekend, przypomnieć sobie, raz jeszcze i jeszcze
    dzięki ;-)

  49. 22 lutego 2013 / 09:09

    Kocham ten film! Za klimat, piękne zdjęcia, aktorów…i prawdziwą czekoladę też kocham :)
    Fajnie, że polecasz swoje ulubione filmy, czekam na kolejne typy :)
    Pozdrawiam

  50. 22 lutego 2013 / 17:37

    Czytałam książkę,oglądałam film.Świetne.Lubię do nich wracać.Pozdrawiam.

  51. 23 lutego 2013 / 12:56

    Witam
    Bardzo ciekawy blog, zawsze coś ciekawego u Pani. Film jest piękny i na pewno warto przy okazji oglądania zaopatrzyć się w dobrą czekoladę, pralinki czy inne pyszne słodkości. Pozdrawiam serdecznie

  52. 26 lutego 2013 / 22:46

    Widziałam ten film już z 5 razy, ale z przyjemnością obejrzę po raz kolejny. Już tak mam – jak coś lubię, to tak szybko mi się nie nudzi :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *