NASZA JADALNIA I UCZTA Z PRZYJACIÓŁMI ;) 

Jestem typem człowieka, który je oczami. Lubię dobrze zjeść, ale dużą uwagę zwracam na to gdzie jem i jak wszystko jest podane. Bardzo często to właśnie klimat miejsca, atmosfera, ale również aranżacja stołu, warunkuje to jaki będzie odbiór samego posiłku. Nie mówię, że jedzenie nie jest ważne. Jest i to bardzo! Dla mnie MIEJSCE to rzecz istotna, ale nie można zapomnieć o wysokiej jakości produktach, z których są przygotowywane dania, czy przekąski. :)

Kilka dni temu na zaproszenie Auchan, odwiedziłam ich sklep na Bielanach Wrocławskich, aby zapoznać się z ofertą na szynki i sery dojrzewające z różnych krajów Europy. Pomyślałam, że jest to genialny powód do tego, aby zaprosić przyjaciół do domu i urządzić mały poczęstunek z tego co udało mi się kupić. :) Wybrałam mnóstwo genialnych rarytasów: LE PICO ser kozi, deskę serów Medailles prosto z Francji, zestaw przekąsek z szynką parmeńską, oliwkami, paluchami i serkami, małe pikantne kiełbaski Chorizo, Prosciutto di Parma prosto z Włoch i kilka innych smakołyków: m.in. winogrona, pełnoziarniste ciabaty i oliwki, które możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach, na zastawionym przeze mnie stole. :) W tej chwili w Auchan na Bielanach Wrocławskich trwa właśnie promocja: przy wejściu głównym, a dokładnie idąc alejką na wprost, stoją lodówki, gdzie dostaniecie sery i szynki dojrzewające w bardzo atrakcyjnych cenach. :)

Nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła małej aranżacji w sklepie ;) Znalazłam dwie drewniane beczki, kilka kwiatów, winogrona, tace i poukładałam moje zakupy, jednocześnie świetnie się przy tym bawiąc. Nikt mnie nie pogonił, a wręcz przeciwnie, obsługa sklepu uśmiechała się i kibicowała. ;)

A teraz zobaczcie co wyczarowałam już w domu, na chwilę przed przyjściem gości. Postawiłam kamionkową zastawę w dwóch odcieniach, miksując jednocześnie kształty i kolory, co moim zdaniem dało bardzo fajny efekt. Do tego oczywiście złote sztućce, świece, winogrona i po mini smakołyku na każdym z talerzy. :) W białym dzbanku herbata na chłodniejszy wieczór, a w karafce woda. Na dużej drewnianej desce wyłożyłam szynkę parmeńską, kilka rodzajów sera (kozie,pleśniowe i inne), winogrona, oliwki, pieczywo rodem z francuskiej śniadaniowni…

Czasami tak niewiele trzeba, prawda? Przekonajcie się sami. :)

Kto z Was chętnie by dołączył? A jeśli sami macie ochotę na taką mini ucztę, inspirujcie się i pędźcie na zakupy!

Pozdrawiam Was ciepło
Scraperka :)

 

Follow:

Komentarzy: 3

  1. Renata
    15 października 2019 / 11:37

    Stół pięknie zastawiony :)
    Mam pytanie o makramę , skąd pochodzi ? Marzy mi się taka

  2. 19 października 2019 / 23:13

    Pięknie podane pyszności;-)
    Pozdrawiam ciepło

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *