METAMORFOZA PEWNEJ SYPIALNI. :)

Natknęłam się wczoraj w sieci na metamorfozę pewnej sypialni ze zdjęciami przed i po. Jak się pewnie domyślacie, skoro chcę Wam ją tutaj pokazać, zrobiła na mnie duże wrażenie. Ujęła mnie konsekwencja w doborze dodatków, kolorów i tkanin. Lniana pościel, dużo bieli, odrobina zieleni w roślinach, marmurowy stoliczek, stare drewniane meble i oryginalne lampy. To wszystko tworzy świetną całość. Jest spójnie i miło dla oka, po prostu pięknie! Zobaczcie sami… :)
 

Zdjęcia pochodzą z pięknego bloga  AVENUELIFESTYLE
Jeśli nie znacie, zajrzyjcie koniecznie!

Od dawna podoba mi się koncepcja „otwartych” wieszaków na ubrania. Niestety u siebie nie mam na nie miejsca, a szkoda. Fajnym pomysłem są również górne półki z desek, umieszczone pod sufitem. Dodatkowe miejsce na kosze, buty czi ubrania zawsze mile widziane. Kolejna rzecz na plus to kolaż z ramek nad łóżkiem, w nich rysunki, motyle i zasuszone rośliny – ładna i lekka dekoracja. Biała podłoga pięknie rozświetla wnętrze. Idealnie widać to porównując zdjęcia PRZED i PO. :) Lubię takie metamorfozy, zwłaszcza, gdy widzimy dokładnie jak wyglądała dana przestrzeń i jak bardzo się zmieniła. A teraz pozwólcie, że zostawię Was z tymi zdjęciami i lecę po duży kubek kawy. :)
Dzielcie się swoimi wrażeniami!
XOXO
Scraperka
Follow:

Komentarzy: 80

  1. 21 stycznia 2016 / 08:04

    Sypialnia boska taka jasna, łagodne kolorki, niepowtarzalne dodatki… wszystko tworzy jedną spójną całość. Pozdrawiam i przyłączam się do kawy :)

    • 21 stycznia 2016 / 08:43

      Aga no to pijemy! :) Ja zaraz robię kolejną, bo dziś potrzebuję jej duuuuużo. :) buziaki

    • 21 stycznia 2016 / 08:44

      Ela też mnie ta świeżość ujęła :)

  2. 21 stycznia 2016 / 08:28

    Bardzo ładna. Widziałam ją już i zaraz potem kupiłam białą lnianą pościel. Choć nie odważyłabym się trzymać ubrań i butów w otwartej przestrzeni. Na tych zdjęciach ładnie to wygląda ale tylko dlatego, że ubrania są dobrane pod kolor całego wnętrza. Wystarczy, że wkradłby się tam inny kolor i już stwarzałoby to chaos. Nie da się jednak ukryć, że ma w sobie to coś. Jest jasna, czysta, spokojna i bardzo ładna. Pozdrawiam.

    • 21 stycznia 2016 / 09:46

      Za mną lniana pościel chodzi od jakiegoś czasu… podoba mi się ta z hmhome, ale chciałabym ja jeszcze dotknąć zanim kupię, a we Wrocławiu brak sklepu stacjonarnego.
      Co do wieszaka to fakt, fajnie wygląda, gdy jest podobna tonacja kolorystyczna.. Ale zapewne gdzieś jest jeszcze szafa na ubrania z innej bajki ;) Myślę, że to dobry dodatek, bo szafy też bym z takim wieszakiem nie zamieniła. ;) buziaków moc

    • 21 stycznia 2016 / 10:49

      Według mnie pościel z hm home jest fajna, tylko dlaczego ma takie rozmiary :(

    • 21 stycznia 2016 / 11:29

      Ja kupiłam w ikea. Ponieważ nie było 200 x220, tylko 200×240, to wszyłam. 5 minut pracy a rozmiar idealny.

    • 21 stycznia 2016 / 12:09

      A ja jak patrzyłam na pościel z hm to doszłam do wniosku, że rozmiarów jest za dużo ;) ja mam kołdrę 2x2m i taka jest w ofercie, więc nie mam problemu. Z doszyciem jasne, że jest to rozwiązanie.. ale chyba nie dla wszystkich to raz, a dwa jak za pościel lnianą płaci się już kilkaset złotych to chciałoby się mieć już idealną prosto ze sklepu ;)

  3. 21 stycznia 2016 / 08:35

    Rzeczywiście piękna sypialnia, taka…lekka i jasna, a komoda i szafka nocna – po prostu cudne. A co do wieszaka na ubrania, to jednak wydaje mi się, że wszystko bardzo by się kurzyło :/

    • 21 stycznia 2016 / 09:48

      A wiesz, że z tym kurzem to wcale nie jest to takie oczywiste? Moja siostra, gdy mieszkałyśmy z rodzicami miała taki wieszak i używała go głównie na sukienki, które wisiały tam cały czas i kompletnie nie przypominam sobie, aby problem kurzu był odczuwalny.
      pozdrowienia

    • 21 stycznia 2016 / 15:52

      Ja mam takie rozwiązanie w swojej "garderobie" i też problemu kurzy nie odczuwam:) Może dla tego, że na wieszaku wiszą ubrania, które w miarę często noszę? Chociaż nie, sukienki wyjściowe też tam wiszą i zakurzone nie są ;)
      A metamorfozę tej sypialni widziałam już kilka razy, ale za każdym zachwycam się na nowo. Świetna robota :)

    • 22 stycznia 2016 / 08:10

      Ola no właśnie. Pamiętam doskonale, że moja siostra też nie miała problemu z kurzem. pozdrowienia :)

    • 21 stycznia 2016 / 10:01

      Marcelka jest w nim coś takiego, że nie można przejść obojętnie.
      dobrego dnia dla Ciebie

  4. 21 stycznia 2016 / 08:43

    Mnie zawsze ciekawią te otwarte wieszaki – czy wiesza się na nich tylko ubrania pasujące do wnętrza,a reszta jest gdzieś schowana, czy po prostu ma się je już tylko w takim kolorze i tak małej ilości :):)

    • 21 stycznia 2016 / 10:04

      Ja myślę, że najlepszym rozwiązaniem jest tutaj posiadanie takiego wieszaka plus szafy, ale na to trzeba mieć niestety sporo miejsca. Ja mam tylko na szafę. Moja siostra miała kiedyś taki wieszak w swoim pokoju w połączeniu z szafą i wieszała tam sukienki. :) Chyba niewiele z nas ma tak stonowaną garderobę. Ona musi mieć gdzieś jeszcze jakąś szafę ;)

  5. 21 stycznia 2016 / 08:45

    Piękna, ale wydaje mi się, że typowo kobieca. Z mężczyzną ciężko by było pozwolić sobie na taką sypialnię (przynajmniej moim :P). W dodatku te otwarte wieszaki wymagają bardzo dużej dyscypliny (wystarczy coś źle powiesić), kwestią drugą jest, że ja mam ciuchy w typowo jesiennych kolorach :P. Urzekła mnie czystość i jasność przestrzeni. Niestety bardzo niepraktyczna :(. Pozdrawiam.

    • 21 stycznia 2016 / 10:28

      Ola i tak i nie. Wszystko chyba zależy od tego jaki jest ten mężczyzna. Mój chyba nie miałby nic przeciwko, choć pewnie zdecydowanie bardziej woli zwykłą szafę i na taką by się nie pokusił ;) Otwarte wieszaki to dobry dodatek do szafy moim zdaniem.. albo rozwiązanie dla kogoś u kogo garderoba składa się z trzech pasujących do siebie odcieni ;)
      Co do niepraktyczności jasnych wnętrz również nie mogę do końca się zgodzić, ale to temat na dłuższą dyskusję.
      pozdrawiam ciepło :)

    • 21 stycznia 2016 / 19:54

      Ale w przyszłości i tak będę miała tak jasno w mieszkaniu <3 nie ważne czy praktycznie, czy nie :D

    • 22 stycznia 2016 / 08:19

      polecam :) bardzo przyjemnie się tak mieszka :)

  6. 21 stycznia 2016 / 09:22

    Uwielbiam tak pomyślnie przeprowadzone metamorfozy. Pokazują, że każde wnętrze można odmienić i żadnego nie trzeba skazywać na przegraną. Wystarczy ciekawy pomysł, a czasami trochę farby, kilka mebli (nawet ze sklepu ze starociami) i dodatków, żeby efekt był zniewalający, jak powyżej :)

    • 21 stycznia 2016 / 12:19

      Tutaj biel zrobiła swoje. Ta metamorfoza pokazuje jak ona wpływa na odbiór całości.. :) cieszę się, że też Ci się podoba
      pozdrowienia

  7. 21 stycznia 2016 / 09:35

    Piękne wnętrze, chociaż nie jestem zwolenniczką otwartych szaf (gdzie schować czerwoną sukienkę? ;-)) Stolik nocny przecudny!!!

    • 21 stycznia 2016 / 12:21

      no jak to? Niech będzie taki mały akcencik ;) a tak serio to u mnie też takie otwarte wieszaki nie wyglądałyby tak efektownie przy moim zamiłowaniu do kolorowych, wzorzystych sukienek ;) buziak

  8. 21 stycznia 2016 / 09:45

    Wspaniała przemiana, biel moja ulubiona:) Co do otwartych szaf nie jestem za tym, wg mnie nie praktyczne, ze względu na kurz:) Ten nawet z pościeli, jest nieunikniony w każdym domu, nawet przy częstym dokładnym sprzątaniu:) Co nie zmienia faktu, że sypialnia mnie zauroczyła;) Też idę po kawę:) Buziaki, Aga

    • 21 stycznia 2016 / 12:27

      e tam kurz, wcale się tak nie kurzy ;) wiem coś o tym, bo moja siostra miała taki wieszak w swoim pokoju i nigdy z kurzem nie było problemu :)
      dobrego dnia i dziękuję za Twój komentarz :)

  9. 21 stycznia 2016 / 09:51

    Najpiękniejszy mebel w tej sypialni to stara komoda ze skórzanymi uchwytami.Poprawka-to nie mebel to czysta magia.

    • 21 stycznia 2016 / 12:29

      To prawda, też przykuła moja uwagę. No i jeszcze stolik nocny zarówno jeden jak i drugi… <3
      buziaki

  10. 21 stycznia 2016 / 09:55

    Minimalizm w najwspanialszej wersji. Zainspirowała mnie półka pod sufitem ;) Musze z Mężulem pogadać :)

    • 21 stycznia 2016 / 12:41

      a pewnie, że pogadaj! :)
      powodzenia

  11. 21 stycznia 2016 / 10:10

    Pięknie! Stare mebelki uwielbiam! Szczególnie podobają mi się w mieszkaniach urządzonych oszczędnie wręcz minimalistycznie. Są często taką biżuterią, która nadaje wnętrzu indywidualności a brak jej w wielu wnętrzach niestety! Fajnego weekendu!

    • 22 stycznia 2016 / 08:20

      Antonina jakże pięknie napisane. :) tak, takie meble to takie perełki :) dziękuję i wzajemnie udanego weekendu dla Ciebie :)

  12. 21 stycznia 2016 / 10:31

    Aaaa widzialam ja juz na pinterst i sie zakochalam choc za malo miejsca na moje ciuchy ktorych wciaz dokupuje hi hi. I ta podloga o ktorej marzę, jakos bardziej mi sie podobaja deski w bieli niz zwykle :)
    Czyli mozna sie spodziewac u Ciebie znow kilka zmian w sypialni?
    Pozdrawiam
    M.

    • 22 stycznia 2016 / 08:29

      Gosiu no podłoga jest super, choć ja chyba nigdy nie postawię na białą z racji psiaka. Nie wyobrażam sobie ;)
      Czy będą jakieś zmiany w sypialni? hmm… możliwe :) zobaczymy co czas przyniesie. Niebawem dotrze do mnie nowa pościel. ;)
      buziaki

  13. Anonimowy
    21 stycznia 2016 / 10:32

    Piękna eklektyczna sypialnia. Tyko biała podłoga do mnie nie przemawia. Jakoś wolę jasne drewno. Jest cieplejsze. Mam takie półki w sypialni i już kolekcjonuję podobną pościel, jestem zachwycona sposobem powieszenia ramek, bo własnie się zastanawiam jak u siebie zaaranżować. Stolik nocny chcę taki do salonu! Boski!Bardzo podoba mi się taki styl, trochę w tym Skandynawii, Niderlandów, Francji…Idealna sypialnia dla mnie! Choc styl inny niż u Ciebie. Pozdrawiam !

    • 22 stycznia 2016 / 08:42

      witaj, ma w sobie klimat.. z pewnością bardzo oryginalna, łącząca kilka nurtów i stylów. :) Stare meble wprowadzają do wnętrza dużo dobrego i są mocnym akcentem, ale bardzo istotnym. Co do podłogi mnie się taka baardzo podoba, ale z racji posiadania psa raczej bym się nie zdecydowała. Styl jak styl, każdy z nas ma inny i tak być powinno :)

  14. 21 stycznia 2016 / 10:45

    Genialna jest ta sypialnia:) A taką lampkę drewnianą co jest nad łóżkiem kupiłam ostatnio na pchlim targu w Holandii za 12zł:) Świetna inspiracja dla mnie, bo planuję zmiany w mojej sypialni w Polsce:) Pozdrawiam i życzę miłego dnia Aniu!

    • 22 stycznia 2016 / 08:43

      nawet nie mów mi takich rzeczy! szczęściara! jak znajdziesz jeszcze jedną to o mnie pamiętaj, dobrze? :) buziaków moc i do zobaczenia już jutro!

  15. 21 stycznia 2016 / 10:57

    Przepięknie.widziałam juz i ujęły mnie te delikatności. Kojarzą mi się z zimą i tym letargiem zimowym..taka cisza. U mnie jednak zawsze wygrywają kontrasty, chyba bym nie umiała na dłuższą metę w takiej tonacji być konsekwentna.

    • 22 stycznia 2016 / 08:45

      Anita, bo to z pewnością wielka sztuka trzymać się jednej tonacji w całym wnętrzu. Rzeczywiście jest coś w tych zdjęciach takiego zimowego, spokojnego.. dobrego dnia

  16. Anonimowy
    21 stycznia 2016 / 12:23

    Wnętrze tej sypialni to spełnienie moich marzeń! No i garderoba, wszystko z tego wieszaka bym przechwyciła :)

    • 22 stycznia 2016 / 08:46

      ja też ;) poza męskimi koszulami hehe :)
      dobrego dnia!

  17. 21 stycznia 2016 / 12:24

    Przepiękna sypialnia, zachwyca mnie to, ze nie jest monotonna, jednolicie biała, a zostały wprowadzone piękne drewniane meble w różnych odcieniach brązu. Dzięki nim wnętrze żyje… cudnie :)
    Odkryte wieszaki tak naprawdę świetnie się sprawdzają, takie ma moja córka w swoim studenckim mieszkaniu i naprawdę rewelacyjnie spełniają swoją rolę :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    • 22 stycznia 2016 / 08:47

      Agness ależ opinie są różne na temat tych wieszaków. Jedni za inni przeciw. :) Ja również jestem za, choć na pewno przydałaby mi się jeszcze zwykła szafa dodatkowo.
      pozdrowienia i dziękuję za komentarz :)

  18. 21 stycznia 2016 / 14:07

    Pięknie, faktycznie! Pozdrawiam wraz z moim popołudniowym espresso :-*

    • 22 stycznia 2016 / 08:48

      hej hej! ja zaraz piję kolejną kawkę :) ale w końcu mamy nowy dzień.

  19. 21 stycznia 2016 / 15:00

    Piękna bardzo! Przemyślana, bardzo spójna przestrzeń , te wszystkie detale, piękne, naturalne kolory, mebelki…

    • 22 stycznia 2016 / 08:50

      Martuś rozumiemy się :)

  20. Anonimowy
    21 stycznia 2016 / 15:47

    ladnie to wygląda, ale przerabiałam otwarte wieszaki i półki. Klęłam w żywe kamienie. Nigdy więcej.

    • 22 stycznia 2016 / 08:51

      Ja się nie zgodzę.. ale myślę, że to kwestia upodobań. A można wiedzieć co konkretnie było powodem tych przekleństw?

  21. 21 stycznia 2016 / 15:54

    Zachorowałam na punkcie tej podłogi. Jest idealna! Podoba mi się także koncepcja wieszaków, zawsze chciałam mieć takie w swojej sypialni, jednak bałam się, że ubrania mogą lekko się kurzyć, no i nie miałam pewności, czy utrzymam porządek ;)

    • 22 stycznia 2016 / 08:54

      oj tak… coś pięknego :)
      Co do kurzu to chyba nie ma takiego powodu się tego obawiać. jeśli oczywiście wieszaki nie są w piwnicy, albo na strychu ;) a tak serio to moja siostra miała i bardzo sobie chwaliła. dobrego weekendu :* buźka

  22. 21 stycznia 2016 / 18:18

    Bomba. Absolutnie "moje" połączenie kolorystyczne :)

  23. 21 stycznia 2016 / 20:03

    Rozumiem Twój zachwyt. Strasznie podoba mi się szafka pod lustrem i dopasowanie do siebie stolików nocnych :)

  24. 21 stycznia 2016 / 20:11

    Jak dla mnie wieszaki luzem, taka odkryta "szafa" to coś genialnego. Na pewno będę taką kiedyś miała :) mam znajomą, która posiada taką "szafę" i jak do niej przychodzę to aż mam ochotę poszperać między wieszakami ;);p

  25. 21 stycznia 2016 / 21:45

    Biel jest ponadczasowa, jak i drewno, do tego biel zawsze odświeża wnętrza.Piękna, delikatna i subtelna dekoracja w postaci obrazów, stolików, toaletki i lampy, do tego piękna pościel tworzy ciepły, niepowtarzakny klimat, który mi odpowiada, bowiem sypialnie w bieli często są takie sterylne, a tu jest zupełnie inaczej.Tylko ten widok nie zachwyca, no ale mając taką cudną sypialnię…;-) Pozdrawiam serdecznie :-)

  26. 22 stycznia 2016 / 08:57

    A ja bym chciała, aby to moj pokój poddany był takiej metamorfozie :D ;) pozdrawiam i zapraszam :)

  27. 22 stycznia 2016 / 09:29

    Oj widziałam ja kilka takich metamorfoz w Skandynawii! Tamte wnętrza mają mega potencjał – okna, stolarka, robią tak wiele. Super zmiany, miło popatrzeć!
    ściskam!

  28. 22 stycznia 2016 / 10:49

    Stylizacja fajna wszystko super tylko koncepcja otwartych pólek ładnie wygląd na zdjęciach zwłaszcza, że ubrania są dobrane kolorystycznie pod wnętrze. W rzeczywistości rzeczy trzeba trzymać w pokrowcach by się nie kurzyły i nie były wystawione na działanie światła słonecznego. Codzienne przetrząsanie pokrowców w poszukiwaniu odpowiedniego ubrania jest upierdliwe. Wiem bo brak funduszy na szafę, po przeprowadzce do domu, sprawił, że korzystałam ponad rok z takiego rozwiązania, szczerze nie polecam.

  29. 22 stycznia 2016 / 19:37

    Widziałam kiedyś fotkę samych wieszaków i już wtedy byłam pod wrażeniem tego wnętrza. Teraz gdy widzę całość, zbieram szczękę z podłogi :)

  30. 22 stycznia 2016 / 21:32

    Mi też się podoba idea otwartych szaf, ale mam chyba zdecydowanie za dużo ubrań, żeby zmieścić je na 1 wieszaku! Poza tym z moją kotką raczej taka szafa nie przejdzie:) Pozdrawiam

  31. 24 stycznia 2016 / 07:16

    Cudowna metamorfoza. Wieszaki na ubrania wyglądają świetnie, ale obawiam się, że na codzień już nie są takie praktyczne:-)

  32. 25 stycznia 2016 / 07:59

    Ubrania na wierzchu na pewno nie należą ani do praktycznych ani do estetycznych elementów tej sypialni, ale wstawianie tam jakiejś kolosalnej szafy mogłoby przytłoczyć całe pomieszczenie. Albo rybki albo akwarium :)

  33. 25 stycznia 2016 / 21:46

    Metamorfoza rewelacyjna, uwielbiam oglądać zdjęcia "przed" i "po" :)
    Otwarte wieszaki podobają mi się, ale nie chciałabym takiej opcji u siebie, chyba za bardzo lubię moją garderobę :D

  34. 26 stycznia 2016 / 09:13

    Niesamowita metamorfoza, gratuluję zwłaszcza wyboru paneli :)

  35. 1 kwietnia 2016 / 15:51

    Ślicznie wyszło, dokładnie w moim stylu :)

  36. 23 maja 2016 / 11:09

    Cudowna zmiana, szczególne jeżeli chodzi o kolorystykę ścian. Ja osobiście źle się czuję w takich „krzykliwych” pomieszczeniach. Zdecydowanie wole biele, beże i minimalizm, który za sobą niosą. Zazdroszczę możliwości mieszkania w kamienicy – cudowna sprawa :)

  37. 16 sierpnia 2016 / 18:09

    Bardzo dobra zmiana, obecnie taka kolorystyka mi się bardzo podoba. A drewniane meble są przepiękne.

  38. 18 sierpnia 2016 / 14:45

    Połączenie bieli i szarości z zielenią roślin daje niesamowite efekty. Lampki nocne po prostu genialne.

  39. 27 marca 2017 / 13:43

    Ta „otwarta szafa” super wygląda, ale czy jest użyteczna? Mam wrażenie, że moja byłaby dość nieuporządkowana. Fajnie się prezentuje na zdjęciach, ale to opcja chyba tylko dla perfekcjonistów :)

  40. hubert
    30 czerwca 2017 / 23:59

    Każdy może stac sie perfekcjonistą:) A mi tam się podoba. Biel jest ponadczasowa, a ja mam mój biały materac i połozyłem go na paletach i wiecie co? Nie potrzebuje łóżka i jest mega stylowo:))) Nie wiem czy ktoś już ten sposób próbował sie urządzać, ale polecam:))

  41. Ula
    11 lipca 2017 / 10:15

    Super, te wieszaki są rewelacyjne, ale boję się, że u mnie panowałby bałagan jakbym miała taką „odkrytą szafę” :)

  42. 13 lipca 2019 / 09:21

    Postawiliście na biel. Klasyczna, elegancką, sprawdzoną. Bardzo mi się podoba wykorzystanie drewnianych elementów, jak lampka, które dodają fajnego klimatu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *