White pumpkins…

W tym roku kompletnie nie miałam czasu na dekorowanie i zabawę w projekty halloweenowe. 
Nie ukrywam, że jakoś mi tego nie brakuje… 
Do Halloween mam dwojakie podejście, z jednej strony bardzo lubię patrzeć na 
ozdobne dynie i dyńki oraz inne kompozycje w klimatach tej nocy, 
a z drugiej nigdy nie przywiązywałam do tego dnia zbyt dużej wagi. 
:)))
Jednak jest w dniu dzisiejszym coś takiego, 
że mam ochotę pokazać Wam te zdjęcia… 
Białe dyńki lubię najbardziej,
bo kto powiedział, że Halloween musi być pomarańczowe? ;)
Baby Boo, bo tak się nazywają. 
UWIELBIAM! 

Są drobne, małutkie i takie okrąglutkie…
w kolorze złamanej bieli…bardzo delikatnego kremu.. 
no i te urocze ogonki :)
W ubiegłym roku dostałam takie zupełnie niespodziewanie od naszej Agi… 
 To była wspaniałe niespodzianka… 
Już ich niestety nie mam, bo nieszczęśliwie spleśniały,
 a ja zamiast wyciągnąć ziarenka wyrzuciłam je do kosza…
Do dziś pluję sobie w brodę za ten mój występek :)
 Tak wyglądały rok temu u mnie w domu… :)))
Nie pozostaje mi nic innego jak podziękować Wam za komentarze pod poprzednim postem!!!
Jesteście niesamowici:***
Uwielbiam Was! Będę to powtarzać w nieskończoność ;)
via

Dobrego wieczoru moi mili 
i całego dłuuuuugiego weekendu,
a dla tych co świętują udanej nocy :D

Nie zapomnijcie też o jutrzejszym dniu, jak dla mnie dużo ważniejszym…
bardziej nostalgicznym…

XOXO
Scraperka
Follow:

Komentarzy: 73

  1. 31 października 2013 / 09:41

    mam to samo podejscie do halloween co ty :) i do białych dyniek tak samo. jak tylko kiedys uda mi sie je dopasc.. jedna idzie na rozsiew.. albo u mamy w ogrodzie albo u mojej znajomej :D

    • 31 października 2013 / 09:49

      Iza no właśnie jak tak żałuję, że tak późno się ocknęłam! Dałabym mamie i miałybyśmy piękne krzaki w ogrodzie:) Podobno rozrastają się niemiłosiernie! :) wiesz co? Jak gdzieś znajdę to i wezmę dla Ciebie:) zapakuję i poślę paczuszkę;)
      buziaki

    • 31 października 2013 / 13:02

      Dzieki Ania i wice wersa . Jak mnie sie uda znależć, to tez ci przesle :D

  2. 31 października 2013 / 09:49

    Pocieszne dyńki :)
    Jednakże ja nie praktykuję halloween u siebie, chociaż wiem że za kilka lat będę zmuszona przez dzieci :) pewnie nawet dzis wieczorem ktos zapuka do nazych dni prosząc o cukierki…
    Buźka i słonecznego weekendu życzę :)

    • 31 października 2013 / 09:51

      widzisz dokładnie tak jak ja…:) Ja też zwykle nie obchodzę tego dnia… Lubię oglądać różne imprezy, patrzeć na wnętrzarskie stylizacje, czasami zrobić coś dla siebie, ale nic poza tym ;)
      cukierki zawsze daję bardzo chętnie! Akurat to chodzenie dzieci po domach szczególnie mi się podoba:)

  3. 31 października 2013 / 09:51

    Zgadzam się w 100% z Twoim stosunkiem do halloween, nie przeszkadza mi to święto ale nie pociąga na tyle żeby oszaleć na jego punkcie jak to ma miejsce w USA czy Wielkiej Brytanii, choć też nie jestem jego przeciwniczką i z chęcią poszłabym na przebieraną imprezę :)

    • 31 października 2013 / 10:09

      :) dokładnie! :) No to sie rozumiemy:)))
      wiesz ja też bym się wybrała… dzisiaj na wrocławskim rynku ma być jakiś marsz zombiaków, a później impreza:) Mogłoby być ciekawie, choć nie ukrywam, że bym się bała troszkę…;)

  4. 31 października 2013 / 09:52

    Cudne są! Za rok muszę poszukać takich nasion i posadzic na mojej mikro grządce :)

    • 31 października 2013 / 10:11

      ja bym nawet na balkonie takie mogła trzymać, chociaż w donicy to by się z pewnością nie przyjęły…:)

  5. 31 października 2013 / 09:57

    Podejście mam bardzo podobne do Ciebie, a że też mi czasu brakło na jakiekolwiek dekoracje, to upiekłam tylko sówkowe halloweenowe babeczki :)
    Baby Boo są świetne, widziałam niedawno takie pomalowane w czarne grochy :)

    • 31 października 2013 / 11:32

      mmm powiadasz babeczki?:) aż pysznie się zrobiło! Ja wczoraj piekłam jabłecznik…tez dobry wyszedł:)
      pomalowane też ładnie wyglądają, choć te małe baby boo szkoda by było. Tak myślę…:)

  6. 31 października 2013 / 10:08

    Super te dyńki, bardzo ślicznie wyglądają. Już to pisałam ale w białej odsłonie dynie podobają mi się nawet bardziej, bo są niespotykane:) Chociaż teraz już coraz częściej je widuję. Pozdrawiam:)

    • 31 października 2013 / 11:58

      ja mam do nich dokładnie taki sam stosunek:)))

  7. 31 października 2013 / 10:17

    przefajne są i nie wiedzialam,ze sie tak fajnie nazywają :) pomarańczowe pyszne do jedzenia, biale ladne do postawienia :D
    pees.ja mam do halloween obojętny stosunek,ani nie obchodzę ani nie neguję. a Paweł przytargał z ośrodka zdrowia ulotkę wielkości A4 o tym,że obchodzenie halloween, oglądanie strasznych filmów, wycinanie w dyni i dawanie dzieciom cukierków to kult szatana i śmierrrrrci :D:D:D:D można się poskładać ze śmiechu,jak się to czyta,wszystko poparte cytatami z biblii i opatrzone grafiką przekreślonej dyni ^^
    wbijaj Anula do mnie,pojazuję dziś co,co chyba Ci się spodoba:)

    • 31 października 2013 / 12:34

      no nazwa jest kosmiczna, ale idealnie do nich pasuje, prawda?:)
      haha najbardziej właśnie nie mogę z takich opinii na temat tej nocy… :)))
      aaaaaaa no to lecę kochana!
      buziaki

  8. 31 października 2013 / 10:23

    A ja zupełnie nie rozumiem tego całego halloween. Przecież to "święto" zostało sztucznie przeniesione z krajów anglojęzycznych na nasz grunt. Jest to zupełnie obce naszej kulturze i to, co się teraz dzieje to tylko i wyłącznie ślepe podążanie za modą z zachodu. Trochę głupie, moim zdaniem. Będę twardo obstawać przy tym, że mamy swoje Święta początkiem listopada i najchętniej w ogóle nie miałabym nic do czynienia z halloween. No, to tak musiałam się wypowiedzieć :) Ale dynie bardzo fajne i przeciwko nim jako ozdobie nic nie mam – to taki atrybut jesieni.

    • 31 października 2013 / 20:32

      Gu słońce nie każdy musi rozumieć;) od zawsze są przeciwnicy, zwolennicy i Ci po środku, którym to nie przeszkadza, ale też nie szaleją na punkcie tej nocy… :) tak jak ja i wiele innych:) Co do Halloween wszystko zależy do tego jak kto do sprawy podchodzi… Każdy ma swoje Święta…a Halloween jak dla mnie świętem nie jest:)
      dynie są śliczne, fajne to za mało powiedziane:)))

  9. 31 października 2013 / 10:24

    Nigdy ich jeszcze nie widziałam na żywo! Są takie delikatne. Za dwie godziny wybieram się na Pumpkin Parade, moje dwie kumpele siedzą cały dzień w strojach piratek, wszedzie pełno duchów i czarownic – pracuję w szkole miedzynarodowej :). Amerykanie naprawdę kochają to swięto… (Ale są też całkowicie zafascynowani naszym Dniem Wszystkich Świętych i Zaduszkami).

    • 31 października 2013 / 20:42

      udanej imprezy! pewnie teraz się bawicie:))
      koleżanki muszą świetnie wyglądać… i te stroje, klimat jak z bajki, albo filmów, co?
      Amerykanie mają fioła na punkcie walentynek, halloween i wielu innych "świąt" ;)
      buziaki

  10. 31 października 2013 / 10:27

    Mam podobne podejście, szkoda, że tak ciężko jest je dostać…

    • 31 października 2013 / 20:42

      :) no szkoda…ale w internecie można kupić nasionka:)

  11. 31 października 2013 / 10:34

    Urocze te dynie, faktycznie zawsze dynie kojarzą się z pomarańczem lub delikatna czerwienią, a tu proszę są i w białym wydaniu :)

    Zapraszam tym razem do mnie na konkurs, do wygrania atrakcyjne nagrody
    http://kiosc.wordpress.com/

    • 31 października 2013 / 20:43

      w białym są najpiękniejsze moim zdaniem:)
      ooo lecę zajrzeć co przygotowałaś:* buziaków moc

  12. 31 października 2013 / 10:48

    Dyni się nie dotykam, bo zacznę niby dekorować, a skończy się na przerabianiu ich na kulinaria :) A mają mi te zapasy starczyć na pół zimy ! Więc sio z takimi pomysłami ! :D

    • 31 października 2013 / 20:45

      Białe dyńki są niejadalne, więc o to nie musisz się martwić:)))
      ja nie mucha, aby mnie odganiać;)

  13. 31 października 2013 / 10:50

    No właśnie… Takich to dyniek szukałam bezskutecznie… Małych, białych, kształtnych… słodkie są!…:)

    • 31 października 2013 / 20:45

      bardzo bardzo…:) cudnie wyglądają to prawda:)

  14. 31 października 2013 / 10:52

    Słodziutkie te dyńki :) Te są delikatniejsze i ślicznie się komponują :)

    • 31 października 2013 / 20:46

      delikatniejsze zdecydowanie… ten kremowo-biały odcień wygląda prześlicznie:)
      uściski

  15. 31 października 2013 / 11:01

    Mi dynie kojarzą się nie tylko z Halloween ale ogólnie z jesiennymi dekoracjami.I tez bardzo podobają mi się te białe ale niestety nie mogłam nigdzie takich dostać ;(
    Miłego i słonecznego weekendu!

    • 31 października 2013 / 20:47

      bo tak właśnie jest! dynie to zdecydowanie jesień :)
      białe są bardzo, ale to bardzo trudno dostępne…
      tak już sobie myślałam, że mieć farmę takich dyń to byłby interes:))))))))))
      dziękuję i wzajemnie!

  16. 31 października 2013 / 11:04

    Dynie u mnie leżą w kuchni :) takie bielusie właśnie i nic im nie zamierzam robić, nawet uśmiechów nie wytnę :)
    Ściski*

    • 31 października 2013 / 20:48

      widziałam dzisiaj:) są prześliczne Aga… to Ty mnie zaraziłaś miłością do nich:)
      i bardzo dobrze, że ich nie ruszasz. nawet nie próbuj!
      buziaki

  17. 31 października 2013 / 11:20

    Są naprawdę słodkie! Ja ich niestety nigdzie nie spotkałam.

    • 31 października 2013 / 20:49

      Lilla można kupić nasiona i zasiać sobie na przyszły rok:)

  18. 31 października 2013 / 12:55

    a ja szalalam w tamtym roku wycinalam dynki robilam z nich lampiony i cieszylam sie z tego jak dziecko hiii,w tym roku jakos niczego nie robilam chociaz cukiereczki dla dzieciaczkow znajomych mam :P

    • 1 listopada 2013 / 10:46

      pamiętam, że w ubiegłym roku coś tam się u Ciebie działo kochana:)
      u nas nie było żadnych dzieciaczków… jakoś wyjątkowo spokojnie w tym roku:)
      dobrego, spokojnego dnia Ewelinko:*

  19. 31 października 2013 / 13:10

    Halloween do mnie nie przemawia choć dzieciaki bombardowane gadżetami w sklepach chętnie by świętowały. Dlatego by sprawić im radość piekliśmy wczoraj ciasteczka w upiornych kształtach. Takie ciacho o kształcie ducha lub czarownicy od razu lepiej smakuje ;)
    Białe dyńki super, niestety nigdzie takich nie znalazłam :((

    • 1 listopada 2013 / 10:47

      :) wypieki w tym dniu są zawsze mile widziane:) dla dzieci to również niesamowita frajda.
      to fakt! fajne kształty i ciekawa struktura ciastek sprawiają, że chce się je zjeść z wielką ochotą… Ja tak mam z każdym jedzeniem. Im ładniej podane tym przyjemniej zasiada się do posiłku:)
      pozdrawiam ciepło Beti:)

  20. 31 października 2013 / 14:06

    świetne te dynie :)
    mam podobne podejście do tego święta- fajnie bo fajnie, ale mi obojętne :)

  21. 31 października 2013 / 14:07

    Chyba trzeba zbiorowe poszukiwania ogłosić, co by te nasionka zdobyć ;)))
    One są takie urocze :)
    Pozdrawiam serdecznie :**

    • 1 listopada 2013 / 10:53

      Cieszę się, że mogłam pomóc:)
      koniecznie! jak chcesz mieć na przyszły rok to nie wiem czy nie lepiej już kupić nasionka;)

  22. 31 października 2013 / 15:58

    To sa moje naukochansze dynki :) A co do hallowen mam takie same odzucia.
    pozdrowionka
    BOOOOOOOO!!!

    • 1 listopada 2013 / 10:53

      Atenko moje też! uwielbiam je:) są takie delikatne i piękne w swej prostocie:)
      boooooooooooooooooooooooooo:****

  23. 31 października 2013 / 16:35

    Boo!! ale w tym roku nie zapomnij wyciągnąć pestek z dyniek :))))
    Uszatek piękny!
    buźka!

    • 1 listopada 2013 / 10:54

      Sylwuś jak tylko dorwę jakąś to nie zapomnę! :)))
      dzięki kochana
      buziaki i dobrego, spokojnego weekendu

  24. 31 października 2013 / 17:42

    Aniu, przegapilam fotel! Piekny jest i bardzo pasuje u Ciebie. To na prawde byl strzal w dziesiatke!
    A jak duzo masz bialych dyniek! Sliczne!!!
    Happy Haloween!

    Dagi

    • 1 listopada 2013 / 11:00

      Dagi nic się nie stało, bo już go nadrobiłaś zapewne;) Dziękuję! Tak zdecydowanie to był jeden z najlepszych dotychczasowych szybkich zakupów :))) Białe dyńki miałam w ubiegłym roku… niestety spleśniały i teraz muszę nacieszyć się zdjęciami, ale może gdzieś niebawem je dorwę:)

      Kochana talerz już po mojej stronie! Jest cudny! Taki jak myślałam…:)))))))))
      niebawem pokażę:) buziaki

  25. 31 października 2013 / 17:48

    Te dynie faktycznie są przepiękne :) Widziałabym je u siebie na barku między kuchnią, a pokojem… niestety nie mogłam ich nigdzie dorwać. Za to w tym roku w mojej kuchni zadebiutowała tradycyjna dynia w postaci zupy kremu i przyznaję, że zakochałam się w tym smaku :) pozdrawiam cieplutko z pomorza :)

    • 1 listopada 2013 / 11:04

      Wiesz co? Ja bym je widziała w kilku zakątkach mojego domu..:)))
      mmm zupa krem z dyni – uwielbiam! To jedna z najlepszych zup jakie w życiu jadłam:) do tego kleks ze śmietany i jestem w niebie… :) Też mam jedną dynię, więc może zrobię sobie taką zupkę. mmmmm pychota!:)
      u nas też dziś ładny dzień bez deszczu:) pozdrowienia:*

  26. 31 października 2013 / 18:39

    Aniu ja też mam mieszane uczucia wobec Halloween, nie jest to dla mnie okazja do świętowania, choć oczywiści każdy celebruje to, co jest dla niego ważne i tak powinno być. A Baby Bo są takie cudne – podziwiałam je na blogach już w ubiegłym roku, ale nigdzie nie mogłam ich znaleźć, w tym roku się udało, chociaż żałuję, że mam tylko kilka:) Na pewno skorzystam z Twojej rady i zbiorę ziarenka, żeby móc się w przyszłym roku nimi dzielić:) Jakby coś może namówię moje JEdynie (ten dyniowy raj, który odkryłam na targach), żeby może wysyłali te cuda, pewnie i tak kosztowałyby grosze a to tyle szczęścia i piękne dekoracje:) Uściski:)

    • 1 listopada 2013 / 11:11

      Aniu najważniejsze, że je masz…niestety nie każdy z nas ma tyle szczęścia, bo na naszej NIESZCZĘŚCIE są bardzo trudno dostępne, co mnie smuci… Apel do pracowników plantacji dyń! Zróbcie z tym coś moi drodzy! :D

      Koniecznie zbierz ziarenka, nie wyrzucaj! o tak zdecydowanie to byłby pomysł na biznes;) myślę, że nawet gdyby nie kosztowały grosy to znaleźliby się na nie chętni:)
      buziaki dla Ciebie na cały weekend

  27. 31 października 2013 / 19:22

    Uwielbiam te dynie, ale praktycznie nie do kupienia, w zeszłym roku dostałam też od Agi, a później zamówiłam sobie na internecie nasiona, ale posadziłam w złym miejscu i wielka figa z tego wyszła ;(

    • 1 listopada 2013 / 11:12

      Gosiu właśnie też myślę o zamówieniu tych nasionek… a co się stało? gdzie posadziłaś, że nie wyrosły?
      buziaki!

  28. 31 października 2013 / 19:58

    te dyńki cudne, też na nie poluję! świetny nowy (dla mnie!) layout no i nareszcie zdjęcie Ciebie kochana! pokazuj nam się częściej:)buźka!

    • 1 listopada 2013 / 11:14

      :))) cieszę się, że podoba Ci się u mnie:) jest bardziej po mojemu..jednak szydełkowy baner nie był do końca dobrze utożsamiany z moim blogiem:) i tak chyba pokazuję się Wam dość często, co?;)
      Niebawem efekty jesiennej sesji w Poznaniu, więc jeszcze kilka zdjęć wrzucę:)))
      uściski dla Ciebie
      papa

  29. 31 października 2013 / 20:10

    Co do Halloween to pewnie zagnieździ się u nas tak samo jak Walentynki . Specjalnie mi to nie przeszkadza, a że mam dzieci to nawet nietoperze u mnie przy lampach zawisły , i dynie są, i lampiony….Może polubię?! Co do białych dyniek to wciąż widząc je na Waszych blogach zastanawiałam się, czy można kupić nasiona takich i gdzie. Ciekawe?

  30. 31 października 2013 / 21:42

    Śliczności. Mnie się w tym roku nie udało upolować niestety. ściskam!

    • 1 listopada 2013 / 11:17

      Może jeszcze gdzieś znajdziesz:)
      buziaki i moc pozdrowień dla Ciebie kochana

  31. 31 października 2013 / 23:54

    Strasznie mi się podobają białe dynie. Cudne są, niestety tylko na zdjęciach je widuję… Na żywo – nigdy, choć rozglądam się za nimi już trzeci rok na bazarkach moich…

    • 1 listopada 2013 / 11:18

      Uwierz , że na żywo wyglądają jeszcze lepiej:))) magia! tyle mogę powiedzieć… jeśli masz ogródek to polecam zakup nasionek:) uściski dla Ciebie

  32. 1 listopada 2013 / 08:19

    Piękne aranżacje – białe dynie mają swój niepowtarzalny urok:)

    • 1 listopada 2013 / 11:18

      Zgadza się… wspaniale można nimi ozdobić zakątki w naszych domach:)
      idealne do ozdoby stołu… :)
      dobrego dnia

  33. 1 listopada 2013 / 18:19

    Śliczne są te białe dyńki:-)
    Pozdrawiam ciepło

  34. 5 listopada 2013 / 09:12

    Mam podobny stosunek do tego święta. W tym roku rozdałam trochę cukierków i na tym się skończyło, jednak co do tych maleńkich dyniek- nie da się ich nie kochać:p. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *