White magic handmade…:)

No dobrze moi drodzy… Skoro mówicie, że życie zaczyna się po 30stce to niech i tak będzie. Trzymajmy się tej wersji! :) Wspomnienia w naszej głowie zawsze będą, a teraz pierś do przodu i idźmy ku lepszemu! Przecież tyle jeszcze przed nami, czyż nie? :) 
A na dodatek proszę, proszę wraca do nas lato! U nas dziś już piękne słonko i podobno ma tak być aż do końca weekendu! Nic tylko korzystać z ostatnich dni ciepła. 
Jadąc dzisiaj na rowerze patrzyłam na przechodniów… i wiecie co zobaczyłam? Radość wypisaną w ich oczach i na twarzach.. Oczywiście nie u każdego, ale u większości. Wczoraj tego nie było, bo i dzień był pochmurny. Słońce sprawia, że człowiek się uśmiecha, że ma więcej energii i ochoty do działania….
Chcę Wam pokazać co ostatnio przywiozła mi z Mazur, a dokładnie z miejscowości Ryn nieopodal Giżycka, moja siostra. To nic innego jak pięknie wyszydełkowane białe koło na długiej nitce do powieszenia. To taka gratka dla miłośników robótek ręcznych takich jak ja. :)))

Znacie mnie już troszkę, przynajmniej część z Was… i wiecie, że uwielbiam przedmioty nietuzinkowe, oryginalne i wyróżniające się. Największą miłością darzę rzeczy, które są wykonane przez kogoś wlasnoręcznie. Kiedy ktoś wkłada w dany projekt własne serce, pomysły i trud. Handmade to to za czym zawsze stać będę murem. Nie ma nic piękniejszego niż ręcznie uszyte poduchy i misie, wyszydełkowane kocyki i girlandy, wystrugane drewniane litery, meble, w końcu stworzone od podstaw lampiony czy pudełka ;) Dlatego tak bardzo kocham naszą blogową wioskę, gdzie aż roi się od kochanych, uzdolnionych kobietek, które to inspirują innych i dają nadzieję, że nie tylko maszyny coś jeszcze robić potrafią ;) Chwała Wam za to! Pamiętajcie, aby wspierać HANDMADE, który potrafi być tak magiczny… 
Mam nadzieję, że jesteście tego samego zdania i jak kiedyś przyjdzie Wam wybierać co kupić komuś lub sobie w prezencie wtedy bez zastanowienia postawicie właśnie na takie produkty. ;)
a tak swoją drogą mój ostatni prezent mógłby być dobra bazą dla łapacza snów…nie sądzicie?

Znalazłam kilka inspiracji:

No teraz to już jestem pewna, że niedługo pokażę Wam mojego „dream catchera” ;)

Ściskam Was z całych sił! 

:***
love You

Follow:

Komentarzy: 109

  1. 3 września 2013 / 16:39

    Cudny prezent :) Oczywiście HANDMADE to jest to !!! Przedmioty mają w sobie miłość …
    pozdrawiam

    • 3 września 2013 / 18:42

      o tak siostra moja jest wielka:)
      ja kocham handmade ponad wszystko inne..a jeszcze jak własny…ach nic nie cieszy bardziej:) ściskam ciepło LadyDi

  2. 3 września 2013 / 16:40

    aaaaaaahhhhhh! genialne! po prostu super! uwieglbiam takie rzeczy :)

    • 3 września 2013 / 18:44

      :))) Weroniczko no nie wierzę! jak Ty to znalazłaś? zapisuję to zdjęcie:))) rzeczywiście wygląda tak samo:) Piękne! ach teraz tylko muszę zdobyć kilka w innych rozmiarach… :) bardzo fajny pomysł z tym kolażem nad łóżkiem:*

  3. 3 września 2013 / 16:48

    Pierwsze co mi przyszło do głowy jak przejrzałam zdjęcia to właśnie, że z tymi piórkami to wygląda prezent jak łapacz snów: później dopiero doczytałam co to dokładnie :)
    A co do prezentów ręcznie robionych: lubię takie dawać, ale jeszcze bardziej (co głupio może zabrzmi) lubię takie dostawać: bo wtedy wiem, że ktoś poświęcił swój cenny czas, żeby zrobić coś tylko dla mnie. Że nie poszedł na łatwiznę, tak po prostu do sklepu i gotowe. Po prostu bardzo doceniam, że ktoś się bardziej postarał :)
    Ale wypracowanie napisałam :))
    buziaki ;)

    • 3 września 2013 / 19:24

      hej Ada:) a teraz dorzuciłam jeszcze kilka inspiracji znalezionych na pinterest:) to będzie idealny łapacz snów:)))
      o tak ręcznie robione prezenty każdy chyba lubi dostawać. Wtedy widać, że darczyńcowi zależy:))) ja sama bardzo lubię odbdarowywać moich bliskich takimi rzeczami…kiedyś były kartki z papieru teraz od czasu do czasu są szydełkowe projekty:)))
      dzięki Ada! ściskam ciepło:*
      ja kocham jak dużo piszecie:) im więcej, tym lepiej!
      do następnego!

  4. 3 września 2013 / 16:52

    łapacz snów – tak pomyślałam jak zobaczyła koronkowe cudo. Widać nie tylko mnie to w głowie…Co do HANDMADE to zawsze staram sie dawać właśnie takie prezenty moim bliskim…

    • 3 września 2013 / 19:26

      :) chyba każda z nas tak sobie pomyślała gdy to zobaczyła:)))
      och a co Ty mogłabys innego, skoro taka zdolna z Ciebie kobitka:) od Ciebie to tylko handmade dostawać!:) buziaki

  5. 3 września 2013 / 17:07

    jestem jak bardziej za produktami hand made, a takie koło miałam kiedyś, wisiało na oknie, ale się wysłużyło:) Pozdrawiam

    • 3 września 2013 / 19:27

      oj ja mam nadzieję, że moje długo mi posłuży , bo nie uśmiecha mi się z nim rozstawać:) jest takie cudne!!!:)
      buziaki bajówko

  6. 3 września 2013 / 17:08

    Mogę tylko napisać,że w pełni się z Tobą zgadzam i również kocham przedmioty robione z miłością…..

    • 3 września 2013 / 19:28

      :))) i bardzo nawet nie wiesz jak bardzo mnie to cieszy:)

  7. 3 września 2013 / 17:12

    Na myśl mi przywodzi łapacz snów;)) piękne!!!
    Jak każde rękodzieło, robione z miłością, unikalne, jedyne!!!
    Ściskam Aniu;*

    • 3 września 2013 / 19:29

      yhm łapacz łapacz będzie! :) własnie to jest najpiekniejsze… nie ma dwóchg takich samych… przynajmniej nie jednakowych;)
      dzięki Justyś, buziaki!

  8. 3 września 2013 / 17:28

    Już po pierwszej fotce skojarzyło mi się z łapaczem snów hehe
    Dopiąć kilka piórek, tasiemek, rzemyków i dreamcatcher idealny;))
    Uwielbiam nietuzinkowe, wyjątkowe przedmioty, a HANDMADE absolutnie do nich należą;)
    buziaczki

    • 3 września 2013 / 19:30

      nooo już pomalutku kombinuję jak to ładnie ugryźć:) aby było tak po mojemu…
      ściskam Ciebie cieplutko
      handmade górą!

  9. 3 września 2013 / 17:31

    Cudo! kochana nie masz chyba wyjścia, doczep piórka i wieszaj :)) hand made cenię zawsze i w każdej postaci :)))
    ściskam :*

    • 3 września 2013 / 19:32

      Tak właśnie zrobię! doklanie tak jak mówisz wyjścia w tej kwestii nie ma:) nie podarowałabym sobie gdybym to szydelkowe koło pozostawiła tak jak jest:) Mimo, że teraz równie piękne potrzeba mu troszkę piórek;)

  10. 3 września 2013 / 17:45

    Anula, dokładnie o łapaczu snów pomyślałam widząc to cudo! :) będzie piękny i to w formacie XXL :) Kochana, ja byłam rok temu lekko podłamana moja okrągłą 30-tą rocznicą urodzin…w tym roku mogę potwierdzić – to sa piękne lata – a wszystko zależy tylko i wyłącznie od nas :)
    A prezenty? TYLKO HANDMADE :)

    • 3 września 2013 / 20:16

      Aniu no widzisz! czyli dobrze wymyśliłam? oczywiście nie obyło się bez Waszych podpowiedzi:) własnie to koło jest bardzo duże, więc to będzie duuuuuuuży łapacz snów:) mówisz? czyli 30stki i wyżej górą! :) jeszcze kilka lat i to poczuję..zobaczymy:)
      buzoooooole

  11. 3 września 2013 / 18:01

    Tak,tak ja też jestem za robotkami ręcznymi. Koło piękne, no i zamieszkały na nim Twoje szaro- czarne piórka. Ja dostałam zakiedyś w prezencie taką robotke w kształcie serducha. Buziaki!:-):-)

    • 3 września 2013 / 20:17

      :) te czarno-białe piórka tylko tak delikatnie włożyłam, nie na stałe:) one powędrują troszkę niżej:) zobaczycie już niedługo efekty:)
      masz jeszcze to serducho? ściskam ciepło

  12. 3 września 2013 / 18:09

    turbopiękność to koło i też mi się skojarzyło z łapaczem snów ;)
    i co to za stwierdzenie "korzystajcie z OSTATNICH DNI CIEPŁA"??? Anuuuuuula! :D

    • 4 września 2013 / 07:53

      haha turbopiekność mówisz?:)
      no bo już ostatki są… zobaczysz:) a może nie powinnam zapeszać?
      no dobra nie będę;) Dziś miało być piękne słońce i upały, a nad Wrocławiem gęste i ciężkie chmury… buuu;/
      buziaczki:)

    • 4 września 2013 / 10:30

      tak właśnie-sądzę,iż nie powinnaś zapeszać:P
      u mnie dziś pięknie, słonecznie i cieeeepło! miła odmiana po poprzednich 2 dniach, które były słoneczne, ale bardzo wietrzne i chłodne – mimo to, uwielbiam taką pogodę ;)))
      zamarzył mi się taki łapacz snów,ale mój pokój powoli staje się za ciasny na wszystkie dekoratorskie pomysły… :((( ale jutro jadę na giełdę i zamierzam kupić sobie SOWĘ! :D przeokropnie spodobał mi się ten motyw i chcę mieć własną;)

    • 4 września 2013 / 20:50

      Anula,gdzie jesteś?mam nadzieję,że nie w tych dwóch zderzonych tramwajach…

    • 5 września 2013 / 05:45

      hej kochana! jestem już jestem, wczorajszy dzień troszkę z życia wyjęty;)
      i brak czasu był na odpisywanie:)
      nadrabiam zaległości teraz now!
      u nas dziś miało być słonko, a znów chmury…miejmy nadzieję, że się wypogodzi.
      na łapacz snów znajdziesz miejsce na ścianie jakiejś… zobaczysz:)
      ale ale sowa to jest to! ja też mam jedną sówkę:) kupiłam jakiś czas temu:)))

      całe szczęście jeżdżę rowerem, więc nie było szans , abym była w tym tramwaju…straszne są takie wypadki;/
      buziaki kochana na nowy dzień:***
      powodzenia w szukaniu sowy wymarzonej:)))

  13. 3 września 2013 / 18:10

    Ja rowniez pomyslalam o lapaczu snow. Rekodzielo uzaleznia…chyba za dlugo przebywam w blogosferze i widze za duzo tych cudownych rzeczy ;)) Ciezko sie powstrzymac przed kupnem…ojjj ciezko ;))) Dobrze, ze nie mam polskiego konta, wiec nie robie niczego spontanicznie, tylko mam czas do przemyslenia przed urlopem w Polsce.
    Usciski

    • 4 września 2013 / 07:55

      Madziu wiesz co to chyba dobrze, że tak masz… też wolałabym czasem przemyśleć pewne zakupy, ale ja jak się na coś napalę…;) całe szczęście zwykle gdy tak się dzieje jest to dobry zakup, którego nie żałuję:)
      ściskam Ciebie cieplutko :*

  14. 3 września 2013 / 18:23

    od razu pomyślałam o łapaczu snów :) myślałam właśnie że znajdę go na końcu posta :) piórka idealnie by się wpasowały na dyndający koniec łapacza ;p ja sobie też zrobiłam kiedyś ze starej serwetki. Jak chcesz zobaczyć to jest tu :) http://cichezajeciaswietlicowe.blogspot.com/search/label/%C5%82apacz%20sn%C3%B3w

    No i fajnie jest dostawać prezenty które cieszą wtedy wiadomo, że komuś na nas zależy i że nas zna poszukując rzeczy do nas pasujących :) przynajmniej czuje się ten wysiłek włożony w upominek a nie jakieś tak odbębnienie żeby mieć "z głowy "

    P.s.Ja od teściowej słyszę przed urodzinami i świętami żebym sobie coś kupiła to będzie mieć mnie z głowy. DOSŁOWNIE to słyszę co roku !!! porażka jak dla mnie

    • 4 września 2013 / 07:58

      wiesz co? ten Twój łapacz jest cudny! bardzo ładny wzorek:)))
      taki delikatny:)))
      ach zrobię sobie w ten weekend!
      zgadzam się… gdy daje się prezenty, które pasują w gusta, wtedy mamy radochę z dawania i otrzymywania:) ale aby tak trafić, trzeba dobrze kogoś znać:)

      wiesz co… jak ja słyszę coś takiego to ręce mi opadają… powiedz jej następnym razem, że to żadna przyjemność sobie samej prezent kupować.. ;/ no porażka!
      buziaki dla Ciebie:)

  15. 3 września 2013 / 18:23

    No i tak trzymaj :) życie zaczyna się po 30-stce jestem tego najlepszym przykładem. :)
    Jestem pewna, że za 5 lat powiem, że życie zaczyna się po 40-stce i dalej z uśmiechem na twarzy i z podniesioną głową będę szła przez życie.
    Koło cudowne :) ja również uwielbiam takie cuda i bardzo doceniam ręczną robotę ;)
    Bużka i miłego wieczoru życzę :)

    • 4 września 2013 / 08:01

      :))) niech Wam będzie! jeszcze 3 lata:)
      bo tak serio to nasze życie powinno się zaczynać i trwać właśnie całe życie;) jeśli wiesz co mam na myśli…;)))
      a ja życzę dobrego dzionka Martusiu

  16. 3 września 2013 / 18:50

    Takie kółko już jakiś czas temu sama sobie zrobiłam z serwetki i kółka metalowego, wisi u mnie na oknie w sypialni i je uwielbiam:-)) U Ciebie Aniu tez na pewno super wpasuje się w Twoje mieszkanko:-) Buziaki!!

    • 4 września 2013 / 08:03

      no właśnie jak ktoś szydełkować nie potrafi to wystarczy, że sobie ładna serweteczkę zakupi:) super Asiu! pokaż koniecznie jak wygląda:)
      jestem strasznie ciekawa! buziaki:***

  17. 3 września 2013 / 19:04

    Jakie to cudne!!! Napatrzeć się nie mogę. Śliczny prezent. Ja też uwielbiam rękodzieło i dlatego ostatnio ciągle brakuje mi czasu bo okazje się mnożą ;-) co chwilę. Piękne zdjęcia Aniu! Buźka!

    • 4 września 2013 / 08:08

      :))) tak prezent niesamowity… moja siostra jest kochana! słyszysz Ewciu?;)
      dzięki słońce:)
      papa

  18. 3 września 2013 / 19:11

    piękny prezent!
    a wzór przypomina mi haft brukselski:) cudna, ręczna praca.
    cenię takich twórców i podziwiam!

    uściski:)

    • 4 września 2013 / 08:09

      nie wiem co to haft brukselski, ale możliwe:) z ciekawości zaraz zajrzę na google:)
      ściskam Ciebie cieplutko:*

  19. 3 września 2013 / 19:12

    Tak, tak Aneczko :) już przy pierwszym zdjęciu pomyślałam o łapaczu snów :))) Fajowy prezent. Sam w sobie taki dekoracyjny, przepiękny. Utkany jak misterna pajęczynka :)
    Ściskam i pięknych, zapamiętanych snów, zawsze :)
    Buziaki!!

    • 4 września 2013 / 09:18

      Sylwuś wiesz co? ja sobie zrobię tego łapacza na dniach i powieszę blisko łóżka:) Już czuję jak mi się dobrze spać będzie i śnić co ważniejsze! :)))
      ściskam Ciebie środowo:*

  20. 3 września 2013 / 19:20

    Mi również skojarzyło się z łapaczem snów! Uwielbiam takie rzeczy ;-)
    Pozdrawiam.

    • 4 września 2013 / 09:19

      ja też! :) to takie małe dzieła sztuki:) arcydzieła…:)

  21. 3 września 2013 / 19:21

    Też mi się skojarzyło z łapaczem snów. Ładne. Ja dziergane ręcznie serwetki naszyłam na biały, cienki len i zrobię z niego firankę na okno do łazienki.
    Bardzo mi się podoba wersja zagłówkowo-nadłóżkowa.

    Hand 'mady' też lubię, ale najbardziej lubię pomysły upcyclingowe, nadawanie nowego życia starym albo pozornie bezużytecznym rzeczom..

    serdeczności przesyłam :))

    • 4 września 2013 / 09:22

      oooo cudnie to będzie musiało wyglądać! koniecznie jak zrobisz to nam pokaż Renatko:) upcycling to już inna bajka, którą też uwielbiam:) odmalowywanie, odrestaurowywanie starych mebli i produktów… bajka:)
      uściski dla Ciebie:*
      buziaki

    • 4 września 2013 / 09:23

      Aga zrobię w najbliższych dniach:) będzie cudny:))) iiiiiii
      buziaki

  22. 3 września 2013 / 20:27

    Piękna robota!!! Też od razu skojarzyło mi się z łapaczem snów :)
    Dużo słonka życzę!!!

    • 5 września 2013 / 05:45

      dzięki Brydziu:) oby dzisiaj wreszcie wyszło nam to słonko…bo Wrocław cały czas pod chmurami…

  23. 3 września 2013 / 20:28

    Przy tak cudnym łapaczu snów,to nie może być inaczej jak tylko kolorowe :)))Bardzo to ciekawe,nietuzinkowe,oryginalne. Kiedyś jak mieszkałam w centrum Poznania,to miałam taką sąsiadkę,co miała w oknach takie cuda,zrobione własnoręcznie na szydełku i nigdy nie wiedziałam po co jej to ;P Człowiek się uczy całe życie :)
    Uściski

    • 5 września 2013 / 06:08

      haha Beti to teraz już wiesz:) to wspaniała ozdoba…
      kurcze muszę pomyśleć gdzie by tutaj powiesić przy oknie… jakimś odsłoniętym, bez firanek… aby ładnie odbijał światło ten mój przyszły łapacz snów:)
      buziaki

  24. 3 września 2013 / 20:46

    O tak, przy słoneczku to i dzień jest lepszy. U nas niestety nadal wietrznie i pochmurnie:(
    Te łapacze cudowne, czekam więc na Twój wytwór;-)
    Pozdrawiam!

    • 5 września 2013 / 06:09

      u nas podobnie…nad Wrocławiem wieczne chmurzyska…
      pokażę już wkrótce:)
      uściski

  25. 3 września 2013 / 21:00

    łapacz snów napewno bedzie piekny. ma juz peikna bazę :) i potwierdzam ze zycie po 30tce sie zaczyna.. mnie w sumie po 28 roku zycia sie zaczeło ;p

    • 5 września 2013 / 06:10

      a ma ma:))) taka baza to podstawa:) teraz tylko muszę zakupić w pasmanterii jakies ladne tasiemki i koronki plus sznurek?:)
      ooo 28 już za rok! super:D
      a czemu po 28 roku? wtedy na świat przyszło maleństwo? :)
      buziaki Iza

  26. 3 września 2013 / 21:14

    Cudny!

    Chyba sobie zrobię podobny!

  27. 4 września 2013 / 05:09

    Na takim kółku to jeszcze nie widziałam, ciekawa bardzo rzecz, prezent super, pozdrawiam

    • 5 września 2013 / 06:16

      :) coś oryginalnego i o to chodziło:)))
      chciałabym mieć jeszcze kilka mniejszych…
      dobrego dnia

  28. 4 września 2013 / 05:27

    o tak wlasnie ,Twoje kolo mogloby ,a nawet juz z tymi piorami przypomina lapacz snow:P,a zycie po trzydziestce jest takie jak po dwudziestce,to zalezy od czlowieka jego energi i mentalnosci ,ja mam 37 ;P,lubie to co robie ,nadal tak jak kiedys ,nie mam siwych wlosow i reumatyzmu:P,poruszam sie o wlasnyh silach ,latam po plazy w bikini i mam mnostwo energi na zycie:P,jestem taka sama osoba jak po dwudziesce,tylko z wiekszym doswiadczeniem:P

    • 5 września 2013 / 08:26

      Ewelinko wiesz co to co piszesz daje nadzieję:) mam nadzieję, że za 10 lat będę dokładnie tak samo pełna energii jak teraz:))) oby tak było jak w Twoim przypadku! a to życiowe doświadczenie jest najlepszym co może być. :) nie masz jeszcze w ogóle siwulców? super! :) ciekawe kiedy mi się pojawią;)
      buziaczki słońce Ty moje

    • 5 września 2013 / 09:23

      nie mam bo namietnie farbuje wlosy,wiec nawet nie maja szans haaaa,ale dokladnie rozumiem cie ,tez mam takie chwile i to chyba normalne ze czlowiek mysli i jest mu zal uciekajacego czasu:P**
      nawet ostanio mam takie podkopy nie mam checi do niczego,ale mysle ze i takie dni sa potrzebne ,by na nowo moc sie znow cieszyc ze wszystkiego:P,jak na razie nic na sile ,nie chce mi sie nawet obiadow gotowac,czy myc wieczorem,tak dobrze czytasz ale to minie :P

  29. 4 września 2013 / 05:35

    najbardziej podoba mi się to zdjecie z łóżkiem. koło jest śliczne, baardzo oryginalna, niespotykana ozdoba:)

    • 5 września 2013 / 08:27

      :))) tak taki kolaż z kółek nad głową gdy się śpi to coś pięknego…:)
      pozdrawiam ciepło

  30. 4 września 2013 / 05:55

    Zawsze mi się podobało, że można coś samemu zrobić, wydziergać, namalować … i obdarować drugą osobę. Trochę tego zazdrościłam, ale okazało się, że sama też potrafię taki prezent przygotować. W zeszłym roku święta odbyły się pod hasłem HANDMADE i każdy cieszył się prezentem! Mam nadzieję, że powstanie nowa rodzinna tradycja:D
    Koronkowe kółeczko cudne! A ile inspiracji z niego wynikło!

    • 5 września 2013 / 08:28

      Gosiu, bo w kazdym z nas są jakieś ukryte talenty…to tylko kwestia czasu aż je w sobie odnajdziemy:) trzeba troszkę chęci i samozaparcia:) gratuluję, że odnalazłaś to w sobie:) i sama jestem ciekawa jakie to prezenty przygotowałaś dla najbliższych?
      uściski posyłam!

  31. 4 września 2013 / 06:56

    Taka rzecz samodzielnie przez kogoś zrobiona zyskuje na znaczeniu- jest jedyna w swoim rodzaju, niepowtarzalna:) To cudowne móc otaczać się przedmiotami, w których zrobienie ktoś włożył całą swoją pasję i serce. Takie rzeczy mają duszę.
    Te łapacze, które wstawiłaś są genialne! Aż mnie naszła chęć posiadania takiego:) Jestem ciekawa co uda Ci się stworzyć. Czekam z niecierpliwością.

    • 5 września 2013 / 08:29

      Weroniczko doskonale mnie rozumiesz i to co chciałam przekazać przez tego posta:)
      oby takich kreatywnych rączek było jak najwięcej:)))
      No to już do roboty i zrób sobie takiego!
      powyżej jednej z dziewczyn podałam linka do małego DIY by Marysza:)
      ściskam

  32. 4 września 2013 / 07:12

    Pierwsze skojarzenie wlasnie bylo z lapaczem snow.:)) Powiem Ci kochana ze prezent rewelacyjny:)
    Strasznie mi sie podoba!:)

    • 5 września 2013 / 08:30

      :) mnie również! jak zobaczyłam to serce mocniej zabiło:) zwłaszcza, że taki prezent w moim guście…ach jak ja kocham szydełkowe projekty!

  33. 4 września 2013 / 08:49

    Super prezencik od siostry! Nie ma jak rodzinka, nigdy nie zawodzi:-) Ja tak jak większość od razu o łapaczu snów pomyślałam:-)
    Pozdrowinka i zapraszam do siebie:-)

    • 5 września 2013 / 08:31

      tak prezenty od najbliższych są zwykle takie przemyślane i idealnie pasują, bo wiemy co się komu podoba i jakie ma zainteresowania:)
      uściski i już lecę!

  34. 4 września 2013 / 09:03

    CUDNE !!!
    Te malutkie z białymi piórkami …. marzenie :)
    Miłego dnia Aniu :**

    • 5 września 2013 / 08:32

      Olga dzięki kochana:***
      również miłego dzionka, ale już następnego;)
      nie wyrabiam się z odpisywaniem!

  35. 4 września 2013 / 09:34

    prezent śliczny , nietuzinkowy;-)))Zgadzam się z Toba wyroby HANDMADE górą !!!!!Zamiast masowej ,,chińszczyzny". Ponieważ każdy stworzony przez nas przedmiot , rzecz, dzieło czy jak tam kto woli…jest zrobiony z sercem ;-)))Więc nie bójmy się tworzyć i pokazywać naszych dzieł;-))))pozdrawiam cieplutko i życzę miłego słonecznego i pogodnego dnia;-)))

    • 5 września 2013 / 08:34

      tak jest! i niech tak zostanie:) wspierajmy zdolne i kreatywne osoby!:)

      o nie bać się nie możemy!
      odwaga życiowa to to co każdy mieć powinien:)
      buziaki

  36. 4 września 2013 / 10:21

    sliczny prezent…
    a z tymi ludźmi to tez zauwazyłam! :)
    usmeichaja się:)

    • 5 września 2013 / 08:34

      :))) prawda?:)
      no to się rozumiemy kochana:)

  37. 4 września 2013 / 13:01

    Łapacz snów z piórkami będzie świetny ! Czekam na efekt ! Taka dobra siostrunia cudny prezent zrobiła :)
    Wróciłam właśnie, mam już dostęp do internetu i nadrabiam, nadrabiam zaległości ;)
    Pozdrowienia !

    • 5 września 2013 / 08:35

      ja tez już doczekać się nie mogę:) dziś lub jutro lecę do pasmanterii po jakieś tasiemki i koronki:)
      super, że już jesteś! buziaki Maedlein!

  38. 4 września 2013 / 13:19

    U mnie od dzis wspaniale lato, podobno tez do konca weekendu, trzeba pomyslec o jakims wypadzie nad morze :))))
    Piekny prezent Aniu, masz racje jest fantastyczna podstawa do podrasowania i stworzenia takiego pieknego jak w inspiracjach lapacza :)
    usciski

    • 5 września 2013 / 08:36

      Atenko to cudownie:) nad Wrocławiem jeszcze rano były straszne chmury, a teraz niebo jest błękitne, co mnie bardzo cieszy i nie mogę się już doczekać jak wyjdę z pracy i wskoczę na rower:)))
      dzięki kochana
      ściskam Ciebie czwartkowo

  39. 4 września 2013 / 16:34

    Śliczny prezent. A co do wieku to widzę ze na podobnym etapie jesteśmy :)

  40. 4 września 2013 / 17:27

    A ja ją (koronkę) widzę jako jedyną ozdobę w pustym oknie z widokiem na zaśnieżone pola/lasy/inną przestrzeń. Taka dodatkowa śnieżynka. Dysponujesz takim widokiem ? :D

    • 5 września 2013 / 08:37

      och kochana można pomarzyć… niestety we Wrocławiu takich widoków nie uświadczysz… ale mam widok na Odrę i piękne wały, oraz park w oddali;)
      kiedyś będzie domek na wsi i taki właśnie widok…to mój cel, moje marzenie…

  41. 4 września 2013 / 19:19

    No ciekawa jestem co Ci wyjdzie ;) Dobrych snów!

  42. 4 września 2013 / 19:37

    Taaak , łapacz snów idealny. Piórka już masz . Koniecznie powieś w oknie . Buziaki

    • 5 września 2013 / 08:38

      Maszko pomyślę gdzie powiesić. Chciałabym na oknie:) spróbujemy:)))

  43. 5 września 2013 / 10:54

    Gdy tylko zobaczyłam Twoje wyszydełkowane koło, pomyślałam, że piękny byłby z niego łapacz snów! Ja na swój wymarzony ciągle czekam. Też popieram handmade i staram się mieć swój własny mały wkład w ten świat.
    Pozdrawiam ciepło! :-)

  44. 9 września 2013 / 08:58

    śliczny prezent mnie się podoba aranżacja nad łóżkiem bez piórek!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *