Pretty things make me happy! :)

Choroba rozłożyła mnie na łopatki, ale dzięki temu jestem już tutaj
ze świeżutkim, jeszcze ciepłym, dopiero co odpakowanym 
DĘBOWYM HOKEREM!!!
 :)))
W tej chwili nic nie zepsuje mi humoru, 
bo nie ma nic piękniejszego niż czyste drewno 
w pięknej postaci… 
Do sesji stanął przy oknie, bo wszędzie ciemno tylko nie tam ;)
Jest niesamowity, tak precyzyjnie wykonany…
z dbałością o każdy, nawet najdrobniejszy szczegół. 
Al jesteś moją boginią. Nic nie równa się twojemu talentowi kochana!
:***
Po stokroć dziękuję za jak zwykle niesamowitą robotę :)
Razem z hokerem przywędrowały do mnie też niespodzianki, o których nie miałam pojęcia! 
a tam drewniane vintage szpulki i podstawki z napisami…
które zresztą marzyły mi się od dawna!!!
DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ DZIĘKUJĘ

nic nie jest w stanie oddać tego jak się czuję i jak ogromnie jestem szczęśliwa.

Dla tych co nie doczytali w poprzednim poście… 
wszystkie drewniane cuda pochodzą prosto z Czary z Drewna.
Zachęcam zarówno do odwiedzenia bloga Oli, jak i jej SKLEPIKU :)
Jestem oczarowana tym stołkiem… 
zastanawiam się gdzie docelowo go postawić,
tak aby cieszył moje oczy jak najwięcej :)))
Coś czuję, że będzie wędrował z kąta w kąt…

Na jednej ze szpulek pojawiła się koronka wygrzebana u mojej babci… 
no i te podstawki.. Przyjemnie pije się kawkę patrząc na te napisy :)))

A teraz pozwólcie, że oddam się mojej przeziębieniowej kuracji:
KAWKA W DŁOŃ – SZYDŁO W DŁOŃ 
I POD KOCYK! 
:)
Tak swoją drogą coś czuję, że niebawem wydziergam na mój stołek sweterek na siedzisko..
choć szkoda zakrywać, takie ono ładne! 
Wracam do was już niebawem:***
Wspaniałej reszty tygodnia! 
Follow:

Komentarzy: 110

  1. 18 września 2013 / 12:23

    Stołeczek faktycznie jak wyczarowany…taką magię to ja rozumiem;)Jest piękny i mam nadzieję, że będzie Ci dobrze służył! Powrotu do zdrowia życzę:)

    • 18 września 2013 / 13:18

      Weroniko, bo Al to taka nasza czarodziejka właśnie :)))
      oj będę na nim przysiadać i to coś czuję, że bardzo często..nie wiem czy nie zamienię zwykłego krzesła w kuchni na ten stołeczek:) jest bardzo wygodny!
      dziękuję i pozdrawiam ciepło

  2. 18 września 2013 / 12:26

    Cudny hokerek, nic tylko delektować się takimi widokami. Zapraszam do mnie na pyszny koktajl, myślę, że w sam raz na Twoje choróbsko:)

    • 18 września 2013 / 13:19

      nooo jak to ze mną bywa, zasiadłam przy kanapie, szydełkuję i wzroku oderwać nie mogę od niego..co mi troszkę przeszkadza w szydełkowaniu;) bo jeszcze bez patrzenia to ja nie potrafię haha
      zaraz lecę do Ciebie:) a jakże! koktajli nigdy dość:)

    • 18 września 2013 / 13:20

      nooo Al jest moją guru w sprawach drewna i tego co z niego powstaje;)
      buziaki

  3. 18 września 2013 / 12:49

    MAJSTERSZTYK !!!!
    no to mam o czym marzyć … ;)
    Zdrówka Aniu :*

    • 18 września 2013 / 13:21

      zapisz na liście prezentów;) może znajdzie się ktoś hojny? ;)
      dziękuję! zdrówko najważniejsze…
      ściskam

  4. 18 września 2013 / 12:53

    Cudowny a Twoje zdjęcia jeszcze piękniejsze.

    • 18 września 2013 / 13:22

      :))) bardzo dziękuję za komplement..choć chciałoby się mieć lepszy aparat:)

  5. 18 września 2013 / 12:54

    Wyrazy uznania dla autorki tego dzieła, i zdrówka życzę Aniu

    • 18 września 2013 / 13:23

      Małgosiu pokłony nawet! ;)
      dzięki, mimo choroby humor dopisuje. Dwa razy w ciągu dwóch dni moja radość przekroczyła najwyższy możliwy poziom.. buziaki

  6. 18 września 2013 / 12:56

    piękny oczu nie mogę oderwać:)))))))0

    a Tobie duuuuużo zdrówka:))

    • 18 września 2013 / 13:23

      to zupełnie tak jak ja… :)
      dzięki wielkie! oby szybko wirus sobie poszedł.

  7. 18 września 2013 / 12:59

    Przepiękny, przaśny, prosty. Same pozytywne "pe" :)
    Ładnie go z pastelowymi kłębuszkami zestawiłaś.

    A teraz czymś miękkim i ciepłym się otul, imbirowa herbatka w dłoń i zdrowiej patrząc sobie na to cudo :*

    • 18 września 2013 / 13:25

      Funitko tak tak tak! ja właśnie za tą prostotą murem stoję! naturalne drewno dla mnie najpiękniejsze… lekko wyszczotkowany dąb… i te nieregularne cięcia..mmm:) bajka
      za jakiś czas zrobię dla niego jakiś pastelowy sweterek na siedzisko:) aby przytulniej mu było..
      o tak imbir to jest myśl! dzięki wielkie:*
      ściskam ciepło

  8. 18 września 2013 / 13:16

    haa jaki radosny post!!!!stoleczek jest wspanialy a sesja z nim i welenka rewelacyjna!!!……………..a czy ty ,nie mialas sie kurowac pod kocykiem:P?****

    • 18 września 2013 / 13:27

      no widzisz! nawet w choróbsku tak można;) bo jak tu się nie cieszyć, gdy odpakowało się taką paczkę… jestem wniebowzięta, a i tak nie jestem w stanie w 100% oddać tego co czuję. no ja się właśnie kuruję. dziś cały dzień praktycznie pod kołdrą:) poza sprzątaniem łazienki i odkurzaniem. wreszcie czas na to był.;)
      buzi

    • 18 września 2013 / 13:27

      Asiu wiesz co? ni niby tak:) wtedy z pewnością się nie zniszczy… choć od samego siedzenia wierzę, że nic mu nie będzie:)
      uściski

  9. 18 września 2013 / 13:39

    Aniu kuruj się herbatką i pod kocykiem .Patrząc na tak piękny stołek od razu robi sie człowiekowi lepiej.
    buziaki

    • 19 września 2013 / 14:24

      dzięki Jaguś! tak właśnie robię:) kocyk i szydełko:)))
      ściskam Ciebie cieplutko

  10. 18 września 2013 / 13:58

    O kurcze to ja ominelam poprzedni post. Ale dobrze ze dzis tez pokazalas ten hoker.
    Bo jest czym sie chwalic, jest przefantastyczny, majstersztyk, jeny nawet nie wiesz jak mi sie podoba i od razu mam pytanie czy Ty masz dom z gumy, bo ja bym juz u mnie nic nowego nie zmiescila hihi. Moge jedynie wymieniac stare na nowe.
    Reszta niespodzianek rowniez zachwycajaca.
    buziole

    • 19 września 2013 / 14:25

      dużo się dzieje, więc ominąć post nie jest trudno Atenko;)
      haha jeszcze jest w domu sporo miejsca, ale powoli powoli zapełniam go tymi wszystkimi rzeczami… zobaczymy ile miejsca jeszcze się znajdzie, ale tak aby nie zagracić, bo to ważne:)
      ściskam

  11. 18 września 2013 / 13:58

    Nawet takie drobne skarby na Twoich zdjeciach fajnie się prezentują:)

    • 19 września 2013 / 14:25

      :))) bo są piękne! te skarby oczywiście…;)

  12. 18 września 2013 / 14:00

    AAAAAAA!!!!!!!!! An, no piękny!!!W naturalnym wydaniu też mi się podoba:)) Szpulka też by mi się przydała, hihi:)))
    ściskam*

    • 19 września 2013 / 14:28

      :D Aguś mnie też się straszliwie podoba, choć ten Twój też niesamowity i idealnie do Ciebie pasuje:) no szpulka jest wspaniała, zwłaszcza, że jest otwierana i można na niej trzymać taśmy dekoracyjne:)))
      buziolki

  13. 18 września 2013 / 14:53

    Aniu zdrówka życzę! Uwielbiam fakturę drewna, piękny ten stołek, może się przydać w wielu miejscach :)
    pozdrawiam
    marta

    • 19 września 2013 / 14:29

      Martuś ja też uwielbiam naturalne drewno w takiej postaci.. i ta nierównomierność sprawia, że kocham ten stołek jeszcze bardziej! :) a siedzi się na nim jak na poduszce:)

  14. 18 września 2013 / 15:12

    boski jest i tyle!!!;D
    buziak i zdróweczka Kochana!

  15. 18 września 2013 / 15:51

    ale świetny stolik! a podkładki są genialne, na pewno poprawiają humor jak się na nie patrzy :)

  16. 18 września 2013 / 15:55

    Ten stołek zostanie niedługo okrzyknięty ikoną stylu ;) Jest cudowny! Gdybym tylko miała więcej miejsca w moim małym M, a może zamist tych moich starych krzeseł walne takie stołki do jadalni :P Kuruj się Kochana, 19ego się widzimy :D mła!

    • 19 września 2013 / 14:30

      jestem jak najbardziej za! powinien , zasługuje na to! :)
      ten stołek byłby genialny do postawienia przy kuchennej wyspie:)
      do zobaczyska! już nie mogę się doczekać:)))

  17. 18 września 2013 / 16:02

    cudeńko, Al ma talent! Będzie mu dobrze u Ciebie:)
    Podkładki zachwycają surowością drewna!
    Zdrówka życzę.

    • 19 września 2013 / 14:31

      już mu dobrze:) dzisiaj byli pierwsi goście i został przetestowany! :))) sprawował się znakomicie:))) buziaki

  18. 18 września 2013 / 16:06

    To nam się Al spisała…zresztą jak zwykle.Niesamowicie mi się podobają podstawki pod kubek,są takie…piękne! Fajnie tak poczuć Twoją radość Aniu,bije aż przez monitor :)))
    Zdrowiej nam szybko! :)

    • 19 września 2013 / 14:32

      Al się zawsze spisuje, tak jak mówisz Beti! jakbym miała wymieniać, to już troszkę rzeczy od niej mam… ławeczka…biblioteczka na wino, literki i cyferki, konik breloczek… podkładki, szpuleczki…:D haha
      dziękuję! buziaki kochana

  19. 18 września 2013 / 16:35

    Naturalność jest ponadczasowo piękna, potwierdza się to tutaj ŚLICZNY :) pozdrawiam

  20. 18 września 2013 / 16:44

    Rozumiem Twoją radość – przystojniaczek:)
    Zdrowiej!

    • 19 września 2013 / 14:33

      haha tak…może nadam mu jakieś imię? ;)

  21. 18 września 2013 / 17:15

    dopieszczony :] mój jest bardziej poszczotkowany i niższy . Zwykle robi za stoliczek na kawę :p

    • 19 września 2013 / 14:34

      Anitko dopieszczony, a jakże! :) wiem wiem, że Twój mniejszy :))) mój delikatnie szczoteczką przejechany;) teraz używamy go w kuchni przy stole, ale stawiam też przy kanapie, aby mieć blisko do kubka z herbatką;) buziaki

  22. 18 września 2013 / 17:44

    Piękny ! te drewniane przedmioty są fantastycznie wykonane a Ty świetnie je wyeksponowałaś :)))Pozdrawiam

    • 19 września 2013 / 14:34

      :))) dziękuję serdecznie:) i Tobie i Al oczywiście:)

  23. 18 września 2013 / 17:48

    Piękny jest!!! Już go podziwiałam u Al… A na te podkładeczki to mam ogromną ochotę, chyba napiszę list do Mikołaja ;)
    Buziaki i zdrówka życzę :)))

    • 19 września 2013 / 14:35

      o kolejna Brydzia;) napisz napisz! są warte swojej ceny:) znakomite! :)
      ściskam Ciebie serdecznie

  24. 18 września 2013 / 17:49

    wspaniale się u Ciebie prezentuje Kochana…a te podkladki są obłędne ;-)
    pozdrawiam cieplutko

  25. 18 września 2013 / 18:31

    Taborecikiem już się zachwycałam, a podkładki też są cudowne!

    Jak zwykle świetne zdjęcia i klimat. Lubię Cię odwiedzać. :-)

    Zdrowiej szybko!

    • 19 września 2013 / 14:38

      :))) polecam się na przyszłość moja droga:)
      buziaki i dziękuję!

  26. 18 września 2013 / 18:56

    Piękny stołeczek, widać, że włożono w niego dużo pracy i serducha ;-)

    • 19 września 2013 / 14:38

      o tak…pracy pewnie było co niemiara! :)

  27. 18 września 2013 / 19:06

    Masz Ci babo stołek :D hehe
    Bardzo ładnie wygląda, wpasowałby się w moją kuchnię hihi :D
    Teraz to będziesz go przekladac z miejsca na moiejsce coś mi sie wydaje :D
    Buźka !

    • 19 września 2013 / 14:41

      haha Ty to jesteś świruska;) a no masz masz!
      w pozytywnym znaczeniu oczywiście;)
      o tak będzie wędrował to tu to tam:)
      buziaki dla młodej mężatki!

  28. 18 września 2013 / 19:22

    Ooooooo!!! Już jest i cały Twój!!! No profeska, profeska!!! Aneczko, zdrówka, ogacaj się cieplutko, galoty ciepłe zakładaj!!! Szybko wracaj do zdrowia!! Słoneczka, ciepełka i miłości ;)))))
    ściskańce!!!

    • 19 września 2013 / 14:42

      jest jest! szybciej niż myślałam! ;)
      dzięki kochana Ty moja… galoty ciepłe są i skarpety frotte nawet:)
      dzięki dzięki! buziolki

  29. 18 września 2013 / 19:57

    Jest piękny, niech cieszy Twoje oczy! uściski i zdrówka

  30. 18 września 2013 / 20:14

    Naprawdę dech zapiera…. A twoje kolorowe włóczki Aniu sprawiają, że od samego ich widoku mi cieplej :)
    Zdrowiej kochana szybciutko
    Joasia

    • 19 września 2013 / 14:43

      Joasiu to są najlepsze włóczki z jakimi do tej pory pracowałam:))) są niesamowite!
      ściskam ciepło

  31. 18 września 2013 / 20:41

    JEST!
    No i WOW! Piekny jest w swojej prostocie. Niesamowite robi na mnie wrazenie! Oj czuje, ze nie jedna jeszcze sesje z nim zrobisz.
    Prezenty sa cudowne, jakie to mile!

    Kochana, zdrowiej nam, duzo herbatki pij no!

    Sciskam mocno!

    Dagi

    :*

    • 19 września 2013 / 14:44

      :) Dagi dzięki :) oj sesji z nim w roli głównej będzie teraz zatrzęsienie…mama nadzieję, że Was nie znudzę;) takie prezenty prosto od serca są niesamowite… byłam wzruszona.
      buziaki kochana:*
      dobrego popołudnia!

  32. 18 września 2013 / 20:53

    Jest swietny Aneczko:)) zdrowka!!

  33. 18 września 2013 / 22:42

    Anula… podzielam Twój zachwyt- hoker wymiata ;) szpulki rzecz jasna też, świetne są… oczywiście mnie również zachwyciły włóczki, piękne kolory! kochana Ty leż, pij herbatkę i szydełkuj :)… zdrowia życzę…

    • 19 września 2013 / 14:46

      Aga dzięki wielkie! :) jest taki jak chciałam…
      no kogo jak kogo, ale Ciebie musiały zachwycić, choć Ty przecież tych pięknych włóczek to masz tyle, że nie jedna z nas ich zazdrości;) np. te ostatnie! cudaśne są…
      dziękuję – ściskam z całych sił!

  34. 19 września 2013 / 04:11

    Już zazdroszczę tych podkładek i szpulek od Czarodziejki Al!:) Cudne prezenty. Zdrówka:)

    • 19 września 2013 / 14:46

      :))) prezenty za które jestem ogromnie wdzięczna… :)
      dziękuję

  35. 19 września 2013 / 08:43

    Aneczko, piękne naturalne drewno! Zdrowiej szybko, ale póki co szydełkuj, bo wtedy bezkarnie można podziergać, bez wyrzutów sumienia, że cos innego ważniejszego do roboty by się znalazło! ;)
    buziak!
    dominika

    • 19 września 2013 / 14:47

      właśnie tak jest:) teraz nic nie goni i jest na to sporo wolnego czasu… i co ważniejsze można to robić pod kołdrą , albo kocem;)
      ściskam ciepło Dominiczko

  36. 19 września 2013 / 08:59

    Taak, siedzisko piękne,szczególnie bok- ma ciekawą fakturę. Wyobrażam sobie gładkość stołka. Coś pomiędzy jedwabiem a aksamitem?? Jeśli tak jest to b.podziwiam twórczynie. Dąb to twarde drewno i jest b. wymagające. Odnawialam stare meble, wiem jaka to praca! Ciesz się Aniu swoim nabytkiem i ZDROWIEJ. Uściski!

    • 19 września 2013 / 14:57

      :))) nooo jest taki gładziutki! niesamowicie! nie wiem jakim cudem można zrobić coś tak delikatnego z kawałka drewna. a jak się na nim siedzi! jest miękko… jakby człowiek siedział na poduszce:)
      dziękuję serdecznie i ściskam z całych sił moją stałą czytelniczkę;)

  37. 19 września 2013 / 09:52

    hoker bardzo ciekawy!!!
    a co z nim zrobisz??? stary taboret poszedł w odtawkę???
    cudne podstawki pod kubki :)
    pozdrawiam
    Aga :D

    • 19 września 2013 / 14:58

      Aga dzięki! będzie służył w wielu miejscach naraz:) wędruje od kuchni do dużego pokoju:) służy jako siedzisko przy stole, oraz stolik podręczny do kawki czy herbatki:))) ma ogrom zastosowań:) stary taboret dalej jest i cieszy moje oczy:) w życiu się go nie pozbędę! co to to nie;)
      pozdrawiam ciepło

    • 19 września 2013 / 14:59

      dziękuję Klaudio:) rozgość się i czuj się jak u siebie;)
      już lecę zajrzeć! papa

  38. 19 września 2013 / 10:18

    Aniu, piękny jest! Patrząc na niego siły witalne odzyskasz momentalnie:)
    Zdrówka życzę!:)
    Ola

    • 19 września 2013 / 15:04

      :))) no powoli wracają, ale to jeszcze nie to;)

  39. 19 września 2013 / 12:13

    to jest niezwykłe, jak prosty stołek może uszczęśliwić! nie mówiąc o szpulce, która po dodaniu słowa "vintage" od razu nabiera charrrakteru :)))

    • 19 września 2013 / 15:05

      tak tak tak!!!:) i ta szpulka się jeszcze otwiera, więc jest idealna na taśmy dekoracyjne:)))
      a stołek jest niezwykły. czerpię radość z obcowania z nim…może i to zboczenie, ale tak już mam;)

  40. 19 września 2013 / 12:21

    Piękny jest! :-)
    A taką podstaweczkę od Al też mam i uwielbiam ją!

    • 19 września 2013 / 15:06

      Jagódko dzięki! te podstawki są znakomite! są tak stabilne i jeszcze te napisy…patrzy się na nie z przyjemnością:)

  41. 19 września 2013 / 14:39

    Al ma wielki talent w rekach :) sama mam jej dzieło w domu i juz sobie mojej połki bez jej napisu nie wyobrazam :) a stołek piekny .. ehh gdybym miała gdzie go postawic.. tez bym kupiła
    kuruj sie . zdorwia zyczę..:D

    • 19 września 2013 / 15:08

      oj ma ma… i dobrze, że go odpowiednio wykorzystuje:) literki , napisy drewniane są od niej wspaniałe! też mam kilka różnych:) e tam! miejsce zawsze się znajdzie;) choćby w kącie;) dzięki Iza! buziaki

    • 19 września 2013 / 15:08

      :))) dziękuję Dag! w imieniu swoim jako właścicielki i Oli jako mamuśki tego stołka:)

  42. 19 września 2013 / 18:38

    Al to ma zdolne łapki i to z pomalowanymi paznokciami ;) Uwielbiam jej dzieła.
    A Ty Kochana wzmacniaj się jakoś i przepędzaj te wirusy, polecam olejek oreganowy :)
    Czekam na efekty wytwórstwa szydełkowego
    buziaki,
    Marta

  43. 20 września 2013 / 10:57

    Hoker jest fantastyczny ! :)))… a Ty Aniu wracaj szybko do zdrowia kochana :)))
    Usciski :)))

  44. 20 września 2013 / 15:44

    Dobra kawa rano jest bardzo dobra:))) "Zydelek" piękny i nie dziwię się, że się nim cieszysz. Mnie spodobał się ogromnie druciany kosz z bawełną. Czy możesz mi napisać co to za bawełna? Widać, że dosyć gruba i solidnej jakości.
    Pozdrowienia:) eWa

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *