Mam wianek! Ach! :)

Jak Wam mijają ostatnie dni lata? 
Korzystacie z nich w pełni, 
czy pomalutku wprowadzanie do swoich domów pierwsze zwiastuny jesieni? 
Za mną chodzą już wrzosy i zupka z dyni…;)
ale tylko tyle, jeszcze chcę nacieszyć się latem moi mili…
Ostatnio wprowadzam na salony uniwersalne dodatki,
które z powodzeniem mogą być na wierzchu przez okrągły rok.
Chcę pokazać Wam wspaniały wianek, 
który wczoraj przywędrował do mnie prosto od bardzo zdolnej i przemiłej właścicielki
internetowego SKLEPIKU

GREENDECO.ORG


 gdzie znajdziecie niepowtarzalne kompozycje, wianki, drzewka, kule i inne dekoracje, 
które śmiało można umieścić nie tylko w Waszych czterech kątach, 
ale również w ogrodzie, na tarasie czy gdziekolwiek dusza zapragnie :)))
Handmade w najlepszym wydaniu i najlepszej postaci! DZIĘKUJĘ!
Coś pięknego… zobaczcie sami :)

 Mój wianek powędrował najpierw na stół i cieszy nasze oczy podczas wieczornych rozmów
i popijania ciepłej herbatki zagryzanej maślanymi ciastkami ;)
ale ale za chwilę zawiśnie na drzwiach, tam też będzie godnie się prezentował!
Wykonany jest ze sztucznych kwiatów, które wyglądają jak prawdziwe!
To nie żart:)))
Mamy tutaj jaskier, różę, chmiel i inne pięknie skomponowane dodatki…
ależ on mi się podoba!
Green Deco dziękuję z całego serca:***
To nie wszystko co wpadło w moje ręce z tego sklepiku…
ale resztę pokażę już niedługo – musi mieć odpowiednią oprawę:)
a Was zapraszam TUTAJ, kto ciekawy niech zajrzy… :)
Ściskam Was najmocniej jak potrafię
i już dziś miłego weekendu Wam życzę!
Niech będzie pełny słonka i wysokich temperatur:)
Follow:

Komentarzy: 106

  1. 5 września 2013 / 17:35

    O matko! A ja myslalam, ze prawdziwy! No na prawde cudo! Oh i na drzwiach pewnie tez bedzie wspaniale wygladal.

    Pozdrawiam serdecznie!

    Dagi

    • 5 września 2013 / 17:42

      Dagi ja też tak myślałam jak go zobaczyłam na żywo;) zastanawiam się czy jest jakiś sposób na przywieszenie do drzwi bez ich dziurawienia… :) coś wymyślę;)
      uściski dla Ciebie kochana:*
      dobrego wieczorku

    • 5 września 2013 / 18:24

      tu podpowiem- w drzwiach, na samej górze czy raczej na szczycie (tej części która po zamknięciu styka się z futryną;)wpinasz pinezkę z możliwie najbardziej płaskim łebkiem- żeby zamknięcie drzwi nie było problemem a wianek wieszasz na cieniuteńkiej żyłce- jest na tyle mocna, że bez problemu go utrzyma, a przy tym niemal zupełnie niewidoczna:)

    • 5 września 2013 / 18:35

      A ja kupiłam w Brico taki wieszaczek co się przykleja, wiesz o co chodzi? Taki za 3 złote.. póki co przetrwał już wianek na zimę (dosyć ciężki), na wiosnę, i na lato ;)

    • 5 września 2013 / 18:53

      Madelinka jeju dzięki za to! świetny pomysł z tą cieniutką żyłką…
      muszę spróbować i drzwi się tak nie zniszczą, bo gwoździa wbijać nie trzeba:)

      Ada R ooo wieszaczek mówisz? takie jak do łazienki czasami są? na ssawkę tzw.?
      i nie widać w ogóle? nie wystaje spod wianka? super!

      dziewczyny dziękuję za pomoc! :)))
      ściskam Was gorąco

    • 5 września 2013 / 19:04

      Ja kupiłam taki srebrny, pasujący do mieszkania, który od spodu ma taką jakby dwustronną, mega mocną taśmę. Przykleiłam od wewnątrz, do góry nogami i na żyłce powiesiłam wianek (nie wiem czy widzisz jak to wyglądało, ale sprawdza się to bardzo dobrze). W każdej chwili jak mi się odwidzi mogę paskudztwo odkleić i nie ma śladu :)

    • 5 września 2013 / 19:07

      Przypomniałam sobie coś jeszcze- w niektórych hurtowniach florystycznych- fakt, dość rzadko- można kupić specjalną taśmę dwustronną do mocowania dekoracji, między innymi wianków- tak mocowałam w zeszłym roku wianek świerkowy na drzwiach wejściowych. Ogromnym plusem jest nie tylko to, że utrzymuje spory ciężar, ale też łatwość odklejenia- wystarczy podważyć np. patyczkiem do usuwania skórek:)Jednak żyłka i pinezka to mój ulubiony sposób;)

    • 5 września 2013 / 19:07

      Ada świetny pomysł kobitko:) widzę, że i w tym wypadku żyłka jest niezawodna;)
      muszę dorwać gdzieś taki wieszaczek… :) właśnie to jest najlepsze, że tego nie widać i zawsze można się później przenieść na inne drzwi:)))
      uściski

    • 5 września 2013 / 19:09

      Madelinka mówisz, że jest gdzieś taka taśma do dostania? ooo fajne!
      dzięki raz jeszcze za cenne rady:) takie życiowe :) z pewnością wykorzystam:***
      buziaki

    • 6 września 2013 / 00:53

      A ja np. wieszam swoje wianuszki na haczyku na drzwi, takim, który po prostu wiesza się na górnej części drzwi bez przyklejania. Wygląda to całkiem nieźle i utrzyma spokojnie każdy ciężar wianka.

    • 6 września 2013 / 09:09

      super dziewczyny! jesteście nieocenione:*******

  2. 5 września 2013 / 17:39

    Ale cudo!!!!!!!!!!!!!!
    Przepiękny jest i sesję jaką śliczna dostał:))) Cieszę sie razem z tobą Aniu…

    • 5 września 2013 / 17:44

      jak przyszłam do domu to rzuciłam wszystko i pędem złapałam za aparat dopóki jeszcze światło było w miarę odpowiednie:)))
      dziękuję i ściskam Ciebie mocno

  3. 5 września 2013 / 17:50

    Piękny, świetny na świecę ale i na drzwi:)

    • 5 września 2013 / 17:57

      właśnie, właśnie:) te drzwi bardzo mnie kuszą, tylko muszę przemyśleć co gdzie i jak:)

  4. 5 września 2013 / 17:52

    Какая красота – слов нет!
    Браво)

  5. 5 września 2013 / 17:56

    Jest fantastyczny:) Pięknie pasuje do Twoich białych mebli:)pozdrawiam

    • 5 września 2013 / 18:47

      Właśnie o to chodziło…aby było dużo bieli, kremów i zieleni i tylko bardzo delikatny kolorystyczny akcent:) ściskam ciepło

  6. 5 września 2013 / 18:07

    no śliczny jest :-) taki… wiosenny :-) na pewno pięknie wyglądałby na białych drzwiach wejściowych :-)

    • 6 września 2013 / 10:05

      haha wiosenny mówisz? :) no może troszkę…to dzięki tej zieleni:)
      ooo tak, białe drzwi – marzenie:)

  7. 5 września 2013 / 18:15

    WIANECZEK JAK PRAWDZIWY!!!
    pasuje u ciebie i twojego klimaciku jaki stworzylas w domu:P

    • 6 września 2013 / 10:07

      dzięki kochana:* o to właśnie chodziło, aby pasował nam i było mu u nas dobrze;)
      ściskam piątkowo

  8. 5 września 2013 / 18:24

    Znam ten sklep i uwielbia ich dekoracje a szczególnie wianki:)

  9. 5 września 2013 / 18:26

    Jako istota chronicznie uzależniona od wianków- doceniam jego piękno:) Dopiero po dokładniejszym przyjrzeniu się zorientowałam się, że kwiaty są sztuczne- zdradziły go te zielone;)

  10. 5 września 2013 / 18:32

    Ale jaja… dwa tygodnie temu brałam ślub i na każdym stole na środku był taki wianek z żywych kwiatów ze świecą w środku (jak u Ciebie). Uwierz mi, że pięknie to wyglądało, żałowałam, że nie mogę sobie zatrzymać chociaż jednego raz na zawsze :))
    A u mnie jesień już wlazła, dzisiaj nie wytrzymałam ( to przez post GreenCanoe) i poleciałam do kwiaciarni po wrzosy. Teraz piję sobie winko, czytam Twojego posta, palą się świece, a w ich blasku stroszą się moje piękne wrzosy… żyć nie umierać hihi :)
    Buziaczki :* :)

    • 6 września 2013 / 10:09

      Ada o proszę! no to miałaś pieknie przyozdobiona salę:)
      ja też na dniach kupuje wrzosy! coś czuję, że wybiorę się po nie już jutro:)))
      pokaż nam koniecznie Twoje nowe zdobycze :)
      ściskam ciepło i mam nadzieje , że ta aura z poprzedniego wieczoru nadal wisi w powietrzu;)

  11. 5 września 2013 / 18:35

    nie lubię sztucznych kwiatków ale Twoje faktycznie wyglądają jak żywe :) piękne te kolory, takie pasteLOVE ;p normalnie powiew wiosny u Ciebie :) ja sobie dzisiaj kupiłam trzy wrzosy i też instynktownie wybrałam taki pastelowy różowy z białym. Jeszcze takich nigdy nie widziałam więc wzięłam :) i tez mam takie podkładki domowej roboty (podpatrzone oczywiście u Al- mam nadzieję, że mi wybaczy ;))

    • 6 września 2013 / 10:11

      ja też sztucznych nie mam praktycznie nigdzie, jakoś wolę żywe, ale ten wianuszek jest niesamowity, bo kwiaty które używa właścicielka Green deco są jak żywe i nie trącają tą sztucznością o której myślimy wyobrażając sobie sztuczne kwiaty…:)
      wszyscy już za wrzosami się rozglądają! i ja kupię już dziś bądź jutro:)
      te też nie są od Al… te od Al bardzo mi się marzą i może za jakiś czas dołączą do kolekcji:)

    • 6 września 2013 / 18:26

      no fajne Al ma te podkładki bo takie cieniutkie plasterki :) ja też mam takie grubaski jak Ty i przeważnie mi służą za tło jak robię fotki biżu itp :) leć po wrzosy bo jest w czym wybierać :)

  12. 5 września 2013 / 18:35

    Ojeju jakie piękne kolorki tego wianka, super. Ale hit to dla mnie Twój stolik piękny niesamowicie…mogę wiedzieć gdzie takie cudo można dostać :)???

    • 6 września 2013 / 10:12

      :))) kolorki specjalnie wybierane:) spodobały mi się jak podpatrzyłam jeden wianek w galerii już sprzedanych:)
      stolik mam od naszej blogowej koleżanki Ady z Daro-Meble:)
      polecam ich meble! razem ze stolikiem przyjechała do mnie też witrynka:)

    • 6 września 2013 / 20:47

      Dziękuję kolejne więc marzenie na listę :)pozdrawiam gorąco

  13. 5 września 2013 / 18:55

    O kochana wianki znam i ten sklep były w jednym magazynie i na blogu w GG, mam do nich słabość od wiosny – nie wiem jak tam Ty, ale mi się śni taki w oknie kuchennym (salonowym), wiem nacieszysz oczy a później go gdzieś powiesisz, pisałaś że na drzwiach ;))
    Jak tam u Ciebie z pogodą, lato dziś chyba wszędzie – korzystaj

    • 6 września 2013 / 10:13

      tak były były nie raz nie dwa:) ja też jestem nimi oczarowana, więc chwalę i polecam głośno:) powieszę, powieszę i wtedy też pokażę:)
      tak już wróciło do nas słonko:) jest dużo dużo ładniej, tylko poranki już chłodniejsze dużo… :)

  14. 5 września 2013 / 18:56

    jest tak ładny, że chyba będziesz musiała przywiercić go do drzwi, by nikt go nie zwinął. no chyba że zamierzasz powiesić go po wewnętrznej stronie :D

    • 6 września 2013 / 10:14

      hahaha Asiu ja bym się nawet nie odważyła wieszać go u mnie na zewnątrz;)
      oczywiście, że będzie w środku:)))
      może gdybym miała domek z ogrodem jak moi rodzice to wtedy bym pomyślała nad taką opcją… :) ale tak wolę na niego cały czas patrzeć niż tylko kilka razy dziennie przy wchodzeniu i wychodzeniu z domu:)

  15. 5 września 2013 / 19:05

    Wianki są wspaniałą ozdobą. Ja uwielbiam te naturalne, wyplatane z drewna, wikliny, podwieszone pod sufitem:)Ale ten Twój też jest piękny, wspaniała, żywa kolorystyka, która nawet zimą nada ciepła wnętrzu.

    • 6 września 2013 / 10:22

      a kto takich nie lubi:) ja uwielbiam wszelkie wianki i ozdoby z kwiatów:) mogłabym mieć cały dom w takich dekoracjach:) im więcej zieleni tym lepiej!
      dzięki!
      pozdrowienia Weroniko

  16. 5 września 2013 / 19:32

    wianuszek jest śliczny, będzie piękną ozdobą:)

  17. 5 września 2013 / 19:53

    Aniu, ja jak zwykle już teraz hurtowo nadrabiam zaległości! Cieszę się, że jesteś w blogowym świecie i znów możemy cieszyć się Twoimi optymistycznymi postami!
    Wianek naprawdę jest uroczy!
    pozdrawiam ciepło!

    • 6 września 2013 / 10:24

      Oluś tak to już z nami jest;) może tak ma być, że kilka postów na jeden raz masz połykać;) dziękuję za Twoje słowa! :)))
      ściskam cieplutko i życzę udanego weekendu

  18. 5 września 2013 / 20:03

    Ja też tęsknię za dyniami, które postawię niedługo na schodach :)

    • 6 września 2013 / 10:24

      :))) oooo schody w domu to jest to! ;) u mnie pewnie wylądują na parapecie:)

  19. 5 września 2013 / 20:07

    Piękny, takim wiankiem zatrzymasz lato na dłużej :)

    • 6 września 2013 / 10:25

      :))) mam podobnie… patrze na niego i patrzę:) cieszy…

  20. 5 września 2013 / 20:38

    Kocham wianki,robię je na różne okazje.Kiedyś sprzedawane były przez internet, w sklepiku pod nazwą Faramuszka, ale to było dawno temu. Sklepik już nie istnieje, ale ja słabość mam wielką do kwiatów wszelakich a najbardziej do róż(
    miałam kwiaciarnię). Twój jest piękny, kolory kojarzą się z lodami a to LATO, może zdobić najróżniejsze miejsca, masz rację to uniwersalna ozdoba. Przypomni letnie dni, kiedy będą tylko wspomnieniem. Serdecznie pozdrawiam.Ps. Piękne zdjęcia!!:-):-)

    • 6 września 2013 / 10:26

      ooo miałaś kwiaciarnię? super! no to musisz się dobrze znac na kwiatach, gatunkach no i pewnie piękne bukiety robisz… Teraz wiem do kogo pisac jakbym miała jakis problem w tej dziedzinie:)
      dziękuję Ci serdecznie za to, że zawsze jesteś:)))))))
      buziaki!

  21. 5 września 2013 / 21:42

    Piękny jest jak i wiele innych prac autorki :) I muszę przyznać, że widziałabym podobny na moich drzwiach wejściowych choć bardzo ostrożnie podchodzę do sztucznych kwiatów ..
    PS. U mnie już grzybkowo i jesiennie :)

    • 6 września 2013 / 10:28

      Moniczko ja to chciałabym wszystko z tego sklepu…wieńce, kule, drzewka.. :))) no i tyle ładnych dekoracji wnętrzarskich :) latarenki, osłonki, doniczki…:)
      ja tez jestem w tej kwestii ostrożna. Teraz wiem, że jak sztuczne to tylko z Green Deco:) Niektóre sztuczne wyglądają fatalnie i dlatego tak bardzo zawsze nam daleko do tych dekoracji, ale ten wieniec jest idealnym przykładem na to, że MOŻNA :)

  22. 6 września 2013 / 00:58

    Jak zobaczyłam wianuszek u Ciebie to pomyślałam, że ani się obejrzymy jak w naszej Lattehouse-owej Pracowni siądziemy do przygotowywania świątecznych wianuszków;-)
    Boże, jak ten czas pędzi!
    Pozdrowionka

    • 6 września 2013 / 10:29

      :))) będziecie robić takie wianuszki? :) tylko z tkanin tak? :) super!
      czas leci nieubłaganie… zaraz święta haha:)

  23. 6 września 2013 / 05:34

    Ja juz jadlam zupke z dyni ;))) Wianek piekny, chociaz ja zawsze staram sie przynosic naturalne "zielsko" ze spacerow, jednak zimowa pora ciezko cos zielonego znalezc i taki wianuszek to idealne rozwiazanie :)))
    Usciski

    • 6 września 2013 / 10:30

      ooo! ja też chcę:) koniecznie muszę dorwać jakąś i zrobić pyszny krem z grzankami… :)właśnie! zimą z kwiatami jest gorzej… czasami takie dekoracje nas ratują przed niedoborem zieleni w taki dni.:)))
      buziaki na weekend!

  24. 6 września 2013 / 06:07

    przepiękny ten wianek, wygląda jak z żywych kwiatów:)

    • 6 września 2013 / 10:30

      prawda?:) jest bardzo naturalny! kwestia dobrze dobranych materiałów:)

  25. 6 września 2013 / 06:19

    no naprawde pieknie wyglada! Ja tezmusze sobie sprawic jakis wianek…nawet taki jesienny nie caloroczny… Mam koncepcje i moze cos sama wydziergam, ale do sklepu napewno zajrze tez:) pozdrawiam!

  26. 6 września 2013 / 06:20

    Droga Scraperko to nic ,ze jesień zasuwa do nas wielkimi krokami Ty i tak masz wiosnę w domu. Twój wianek kojarzy mi się jednoznacznie z wiosną ;-)))Jest piękny !!!!wpadły mi tez w oko surowe drewniane podkładki, genialne! Aha i jeszcze słowo o ciasteczkach …jeżeli to są te o których myśle , cudownie maślane to muszę Ci powiedzieć ,ze jestem od nich uzależniona;-)))pozdrawiam i miłego słonecznego dnia życzę;-)))

    • 6 września 2013 / 10:34

      :))) no proszę:) nie myślałam o nim w ten sposób, ale ma kolory wiosny zdecydowanie:) i lata , lata też:) ciepłe dni przypomina, to pewne:)
      to są takie z lidla w dużym pudełku sprzedawane:) pyszne! uwielbiam je zagryzać do herbatki:)))
      buziaki posyłam Maciejko i dziękuję za Twoje słowo:*

    • 6 września 2013 / 10:37

      no pewnie, że idzie:) zresztą jak dla mnie wianki to całoroczna ozdoba:)
      rozpoczynamy zimą…te świąteczne wtedy wioda prym,
      potem wiosna, wieńce wielkanocne… letnie, jesienne i znowu…;)
      buziaki Aguś

  27. 6 września 2013 / 07:46

    Baaardzo letni! Niech jeszcze Ci przedłuża lato… A u mnie już wrzosy się pojawiły. I zachwycają mnie Twoje ptasie dodatki – podstaweczki na torebki od herbaty (uwielbiam sikorki!). Ściskam.

    • 6 września 2013 / 10:38

      dzięki Dominiczko…mam właśnie taką nadzieję. Taka jego rola:) u nas dziś prawdziwe lato:D do tych podstaweczek mam jeszcze do kompletu puszkę:) tez bardzo je lubię:)
      dzięki! buziaki

  28. 6 września 2013 / 08:28

    Kwiaty rzeczywiście wyglądają jak żywe.
    Wianek piękny i może mieć wiele zastosowań.
    pozdrawiam słonecznie i letnio :)

    • 6 września 2013 / 10:39

      Ali dzięki wielkie słońce:)
      również wspaniałego ciepłego weekendu życzę!

  29. 6 września 2013 / 08:36

    Wianek piękny, ale jeszcze bardzo letni. Ja nastrajam się już jesiennie :)

    • 6 września 2013 / 10:41

      Jagódko bo nadal mamy lato:) nie ma co się nastrajać, tylko trzeba się cieszyć z tego co jest, bo później jak przyjdzie jesień i zima to będziemy tęsknić do tych dni…choć Ty kochasz jesień, więc z Tobą to pewnie jest inaczej:)

  30. 6 września 2013 / 08:59

    Jejuniu, przepiękny wianuszek!

    • 6 września 2013 / 10:41

      :))) Pyśka jestem tego samego zdania:)
      dzięki w imieniu moim i właścicielki

    • 6 września 2013 / 10:42

      :))))))) ach taka kompozycja bardzo spontanicznie powstała:)
      no to koniecznie odwiedź sklepik, tam takich mnóstwo:) a można nawet taki sam zamówić:)))
      już lecę! pozdrowienia

  31. Anonimowy
    6 września 2013 / 09:23

    Śliczny jest.
    Jedno pytanie mam do prowadzącej bloga: dlaczego na zdjęciach są wyłącznie napisy w j. angielskim (z wyjątkiem jednego "wianek") a blog prowadzony jest w j. polskim? Jakoś ładniej to wygląda? Brzmi lepiej? Dygresyjka taka :) Pozdrawiam

    • 6 września 2013 / 10:45

      dziękuję serdecznie. :)
      prowadząca bloga to chyba ja… Już odpowiadam:
      1. bo tak mi się podoba
      2. bo kocham angielski – słowa w tym języku brzmią jakoś ładnie
      3. bo wiele dobrych czcionek nie ma polskich znaków
      4. brzmi lepiej zdecydowanie

      tyle z mojej strony.
      ach bym zapomniała! Taka mała dygresja…podpisuj się Anonimku;)

    • Karola
      6 września 2013 / 20:22

      Karola-przepraszam, nie podpisałam się bo i tak się nie znamy :) Weszłam tu dziś przypadkowo i rzuciło mi się w oczy to, o co spytałam. Bez złośliwości, zdjęcia same w sobie ładnie prezentują motyw przewodni, ciekawa byłam jedynie czym się scraperko kierujesz :) Już wiem, dziękuję, choć wyczuwam w odpowiedzi irytację :) Pozdrawiam!

    • 6 września 2013 / 20:27

      :) zero irytacji Karola. Serio! Bardzo proszę i mam nadzieje że wątpliwości rozwiałam:) dobrej nocy

  32. 6 września 2013 / 09:30

    Jak zobaczyłam tytuł, to myślałam, że albo o dziewictwie będzie, albo zdjęcia Scrapsie biegającej boso w wianku stokrotnym na włosach ;DDD

    • 6 września 2013 / 10:46

      hahaha o dziewictwie? no coś Ty1 to już dawno i nieprawda hahaha:)))
      ooo takich zdjęciach to ja muszę moja droga pomyśleć:)
      wianek ze stokrotek był kilka postów wcześniej;) ale zamiast całej mnie tylko moje nogi;) buziaki

  33. 6 września 2013 / 09:50

    bardzo mi się podoba jego kolorystyka,jest taka delikatna,uniwersalna :)
    Ty to masz szczęście do wynajdowania takich ładnych rzeczy,zawsze jak zaczynam czytać Twój wpis wiem że zaraz zobaczę coś naprawdę wyjątkowego :)

    • 6 września 2013 / 10:48

      Czasami ładne rzeczy i sklepiki same mnie wynajdują… ;) choć często jest odwrotnie, to fakt:) jejku dziękuję mysza za te słowa…to takie miłe i budujące!
      wielkie uściski dla Ciebie:)

  34. 6 września 2013 / 10:30

    wianek śliczny:))) i wspaniale wpisuje si ew cała przedstawiona na fotkach kompozycje:) rewelacja :) ja bronie się przed końcem lata, brak czasu tego nie ułatwia – praca praca i nie ma kiedy cieszyć się ostatnim słonkiem :(

    zachęcam do odszukanie mojego bloga na FB:)) od wczoraj tam jestem i mam nadzieje ze to dobra decyzja :) bo jakoś tak sceptycznie podchodzę…do tematu:)
    tymczasem życze slonka oraz miłego weekendu

    • 6 września 2013 / 10:50

      hej hej! dziękuję:0 kompozycja była tworzona pod wianek oczywiście, a nie odwrotnie:) całe szczęście miałam pod ręką sporo gadżetów:)
      fanpage to dobra rzecz, tylko trzeba zainwestować w niego trochę czasu i miec cierpliwość, bo początki są różne:) powodzenia życzę!
      wyślij mi linka to polubię:*
      również dobrego weekendu dla Ciebie

    • 6 września 2013 / 10:51

      i bardzo bardzo dobrze:) tak trzymać:)
      lecę zajrzeć:)

  35. 6 września 2013 / 11:18

    Wianek cudny,w życiu bym nie zgadła,że nie prawdziwy.Jak tak na niego patrzę,to mam przed oczami łąki ukwiecone,pełne słońca i delikatnego wiaterku :))
    Miłego weekendu

  36. 6 września 2013 / 11:56

    Jaki piękny, dopieszczony w każdym calu! I tyle możliwości, żeby go pięknie wyeksponować. Świetny prezent!!!
    Buziaków moc!

  37. 6 września 2013 / 12:57

    Ja jeszcze ciesze sie urokami lata, o jesieni nawet nie mysle :)
    Wianek jest piekny i taki pelny, to mi sie w nim podoba i rzeczywiscie kwiaty wygladaja jak prawdziwe :)
    usciski

  38. 6 września 2013 / 14:06

    Wianek fantastycznie wkomponował się do twojego wnętrza!
    A ja już pomalutku wprowadzam pierwsze zwiastuny jesieni do domu.Ale z latem tez jeszcze chcę poflirtować więc w pokoju mam już trochę klimaty jesienne a w kuchni jeszcze bukiety żółtych kwiatów i polnych roślinek :)

  39. 6 września 2013 / 14:45

    Piękne kolory ma ten wianek, razem ze świeczką wyglądają po prostu idealnie.
    Pozdrawiam:)

  40. 6 września 2013 / 18:17

    Oj Anuś wiesz jak ja kocham wianki!!! Śliczny jest i pięknie się u Ciebie komponuje :D Ja już jesiennie tęsknię za wiankiem z jarzębiny, konicznie muszę gdzieś troszkę opędzlować i zrobić sobie wianuszek!
    Ściskam!

  41. 6 września 2013 / 19:15

    Takie ręcznie wykonane wianuszki uwielbiam najbardziej. Będziesz miała Aniu kawałek wiosny w swoim domu podczas tej jesienno-zimowej szarugi.Ja już pochowałam wszelakie pastele i czekam na jesień. Kosza pełnego grzybów, bajecznie kolorowych liści , pierwszego deszczu i wieczorów otulonych światłem świec.Pozdrawiam;-)

  42. 6 września 2013 / 21:54

    Ale śliczny!
    U Ciebie Kochana letni klimat w pełni i dobrze, niech trwa jak najdłużej.Mi też do jesieni wcale nie spieszno;)))
    buziole

  43. 7 września 2013 / 13:52

    Wianuszek jest przepiękny! U mnie już wrzosy się rozgościły :)

  44. 7 września 2013 / 14:44

    Wianuszek jest śliczny, delikatny. Rewelacyjne podstawki z ptaszkami:) Zmykam dalej przeglądać Twój blog:)
    Pozdrawiam serdecznie i w chwili wolnej zapraszam w moje skromne progi:)
    Patrycja

  45. 7 września 2013 / 19:59

    Piekny, nie będę oryginalna jesli napiszę że myślałam iż z żywych kwiatów;))
    Ściskam ;*

  46. 9 września 2013 / 08:57

    Super ładny ten wianek a w Twoim domku na stole wygląda bosko, zachwycająco wręcz.
    Ja w domu mam dużo wianków na różne okazje. Bardzo ładne dekoracje są w tym sklepiku.

  47. Iza Starmach
    15 marca 2016 / 18:58

    Uwielbiam dekoracje tego typu z kwiatami, nawet sama jak byłam młodsza pamiętam że całkiem ładnie robiłam je z konieczny. Fajnym pomysłem może być zastosowanie gotowego szablonu takiego jak opaska, drucik czy nawet nauszniki do oplatania kwiatami – bez znaczenia czy żywymi czy sztucznymi do naklejenia. Może się też spodobać kilka takich propozycji http://www.open-youweb.com/jak-zrobic-wianek-z-kwiatow/ robiłam tylko jedną z nich. A może ktoś mi doradzić czy da się z żywych kwiatów zrobić coś na dłuży czas aby tak szybko nie traciły świeżości?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *