PROJEKT ŁAZIENKA – OD POMYSŁU DO REALIZACJI.

Na wstępie wybaczcie, że tyle to trwało, ale liczba spraw tych prywatnych i zawodowych, które wymagały zamknięcia, spowodowała, że musiałam przesunąć publikację o kilka dobrych miesięcy. Najważniejsze, że JUŻ, WŁAŚNIE W TEJ CHWILI mogę przedstawić Wam naszą NOWĄ-STARĄ ŁAZIENKĘ.

ŁAZIENKĘ:

-na którą od dłuższego czasu nie mogłam patrzeć
-która spędzała mi sen z powiek, a właściwie jej metamorfoza (marzyła mi się od baaardzo dawna)
-niewielkich rozmiarów, ciemną, bez okna, mało ustawną
-w mieszkaniu, w bloku na 3 piętrze, podzieloną na łazienkę i ubikację (dwa osobne pomieszczenia obok siebie)

EKIPA REMONTOWA:

Znalezienie zaufanej ekipy remontowej to był pikuś, ponieważ moja siostra chwilę wcześniej wprowadzała się do nowego mieszkania i miała namiary na „mojego” Pana Małysza, którego serdecznie pozdrawiam (chętnie podzielę się namiarami na priv -ale październik od dawna mam już u nich zabookowany na urządzanie nowego domu). Przede wszystkim solidna robota, świetny kontakt, obustronne zaufanie oraz co najważniejsze Panowie znają się na rzeczy, sami robią najpotrzebniejsze zakupy w sklepach budowlanych, co przy małym Julku, mocno mnie/ nas odciążyło. :)

MATERIAŁY:

 

PŁYTKI

Poprzedni wystrój i styl łazienki pozostawiał baaardzo wiele do życzenia. Brązowo-beżowe płytki z ciemnymi dekorami i kremowym sufitem to nie był dobry wybór, zwłaszcza przy tak małym i ciemnym metrażu. Zdjęć przed niestety nie mam, ale może to i lepiej. Od kiedy pokochałam styl skandynawski, z nutką minimalizmu.. wiedziałam, że moja łazienka musi być przede wszystkim JASNA.

Jak wiecie od lat współpracuję z marką TUBĄDZIN, a będąc w ciąży z Juleczkiem spędziłam fantastyczny czas w fabryce i Showroomie Tubądzin w Sieradzu podczas Blog Day marki. O całym wydarzeniu przeczytacie TUTAJ. Wtedy właśnie dowiedziałam się wiele na temat tego gdzie i w jaki sposób produkowane są płytki, ale również oglądałam realizacje i piękne wzory… Już w 2018 roku zakochałam się w płytkach z kolekcji Macieja Zienia. Marmur, marmur, marmur. Szukałam czegoś wyjątkowego i znalazłam.

Postawiłam na kolekcję PARIS MADELEINE  – Moim zdaniem absolutnie ponadczasowa, która bardzo, ale to bardzo rozjaśniła moją łazienkę, nadała niesamowitego charakteru oraz wizualnie powiększyła przestrzeń.

Z tej kolekcji postawiłam na dwa rodzaje płytek: płytkę gresową MADELEINE HEXAGON 1 – cudowne hexagony, które położyłam na podłogę w łazience i toalecie oraz na dwie ściany w łazience (nad wanną i po prawej stronie wanny). Drugą płytką, którą wybrałam jest MADELEINE MAT o wymiarach 898×448 mm (duży format = mało fug) – idealny do położenia na ścianach. :)

Uważam, że nie mogłam wybrać lepiej. Płytki są absolutnie przepiękne, matowe w odcieniu złamanej bieli, z pięknym marmurowym wzorem w wielu wariantach (nie ma widocznego efektu powtarzalności). Jeśli miałabym pisać o minusach, jedynym jest waga kartonów, bo 4 płytki w kartonie ważyły 40kg. Fachowcy wnosili je na 3 piętro bez windy.. Przemnóżcie to razy naście.. !!!

BATERIE:

Kolejna jakże istotna rzecz, czyli baterie. Na instagramie, czy pinterest znalazłam mnóstwo inspiracji, a te które szczególnie mnie zauroczyły, miały złote elementy. Postawiłam na baterie podtynkowe w szczotkowanym złocie (najpiękniejsze! lekko matowe.. i ten kolor!). Mój wybór padł na markę VADO. Jeśli nie znacie koniecznie przejrzyjcie sobie ich ofertę. Ja swoje kupiłam za pośrednictwem sklepu IntuitionBathrooms – bardzo Wam polecam – poziom obsługi na najwyższym poziomie! Nikt inny tak dobrze mi nie doradził, a tutaj otrzymałam odpowiedzi na wszystkie nurtujące mnie pytania oraz kilka propozycji i możliwości montażu.

Baterie marki VADO nie należą jednak do najtańszych, ale są i dużo droższe. Powiedziałabym, że to raczej górna – średnia półka. Jeśli chcielibyście podobne, w troszkę lepszej cenie, popatrzcie również na producenta Omnires – tutaj niestety nie ma szczotkowanego złota w ofercie.

CERAMIKA: umywalka, wanna, miska WC, grzejnik

Umywalkę wybrałam marki Oltens – bez przelewową i absolutny must have i moje odkrycie – powłoka smartclean robi robotę! :) powiem więcej, ta umywalka praktycznie się nie brudzi ;) serio!

Wanna to również marka Oltens – u nas akrylowa, wymiar 170x70cm,

Miska WC także Oltens bez kołnierza i z powłoką Smart Clean oraz deską samoopadającą. (przypadek? chciałam, żeby wszystko było jednej marki :))

Grzejnik łazienkowy – marka Instal Projekt – niewielki, płaski, czy spełnia swoje zadanie zobaczymy zimą. Przyjechał do nas porysowany, ale producent bardzo szybko wysłał nam nowy.

Powyższe rzeczy kupiłam w sklepie lazienkaplus.pl – nie dostałam rabatu ;) Piszę, aby i Wam było łatwiej przy poszukiwaniach.

STELAŻ PODTYNKOWY I PRZYCISK SPŁUKUJĄCY

Tutaj na pomoc przyszła marka TECE i jej genialny konfigurator, gdzie można wybrać sobie swój przycisk spłukujący spośród wielu wzorów i co ważniejsze kolorów! Dostępne przyciski znajdziecie TUTAJ. Stelaże znajdziecie TUTAJ. 

Do naszej toalety wybraliśmy:

– stelaż uniwersalny
– przycisk TECEloop w bieli i złocie :)
– ramkę do montażu zlicowanego z płytką
płytkę z koszem do aplikacji kostek czyszczących – to świetne i higieniczne rozwiązanie.

LUSTRO:

Jeśli szukacie pięknych luster do Waszych wnętrz polecam Wam z całego serca GieraDesign! Ja już wiem, że w naszym nowym domu będę miała ich więcej. Do naszej łazienki wybrałam okrągłe lustro ScandiSlim Złote w przepięknej, cienkiej, złotej ramie, o średnicy 60cm. Jakość wykonania absolutnie najlepsza! :)

LAMPY:

Szukałam prostych, klasycznych kinkietów z elementami złota. Mój wybór padł na  ERICH kinkiet MOD221-WL-01-G Maytoni. :)

CO JAK I GDZIE?

Jeśli chodzi o zaplanowanie poszczególnych elementów i ich miejsca w łazience, nie miałam wielkiego pola do popisu z racji hydrauliki oraz małego metrażu.

WANNA

Odwieczne pytanie wanna czy prysznic nie było konieczne, ponieważ od lat korzystamy z wanny i z prysznica w wannie i takie też rozwiązanie wydawało mi się najbardziej uniwersalne, zwłaszcza teraz, gdy jest z nami Juleczek.

Ale, ale! Długo myślałam nad tym, czy dawać na wannie szybę, czy pójść w kierunku zasłony. Wygrała praktyczność: zasłona – ilość pięknych wzorów i kolorów, brak smug i walki z kamieniem na szybie, możliwość wyprania zasłony i jej wygląd (nawet złote haczyki znalazłam w hm home!) przeważyły na jej korzyść. Co jeszcze? Koszt zamontowania szyby, o której myślałam.. takiej z czarym, stalowym rantem, na naszej wannie to koszt rzędu ponad 2000pln. Tutaj mamy koszt zaśłony w granicach 100pln :)

UMYWALKA:

Tym razem marzyła mi się umywalka nablatowa, nieprzelewowa, z baterią podtynkową i dwoma kurkami – i mam! To był strzał w dziesiątkę, ponieważ jest bardzo wygodna w użytkowaniu tak samo jak bateria! Wiele osób odradzało mi dwa kurki. Mówili, że nie praktyczne, że po co.. ale uwaga! Jeden kurek odkręca ciepłą wodę, drugi zimną i nawet nie ma konieczności mieszania! :)

Umywalka stanęła na meblach z szarymi frontami i blatem robionym na marmurowy. :)

PRALKA:

Niestety z racji bardzo niewielkiego miejsca na pralkę (weszła nam tylko pralka o szerokości 45cm, otwierana od góry), nie mogliśmy jej zabudować w żaden sposób, ponieważ:

  1. umywalka stoi zaraz obok, a pralka otwierana jest od góry
  2. tam gdzie kończy się pralka zaczynają się drzwi od łazienki (delikatnie wystaje na ościeżnicę)
  3. nie było możliwości podłączenia jej w innym miejscu / wsadzenia do szafy w przedpokoju, czy umieszczenia w kuchni – absolutny brak miejsca i hydraulika..

Mimo wszystko postanowiłam jakoś ją „ocieplić”, dlatego postawiłam na niej pudełka z kosmetykami, zarzuciłam ręcznik i na prawdę nie jest tak źle jak myślałam. :)

MEBLE:

Znalazłam przepiękne meble w IKEA z serii GODMORGON. Szare fronty, złote uchwyty.. Czego chcieć więcej. Wybrałam szafkę pod umywalkę 60cm – większa niestety się nie zmieściła –  wiszącą. Do kompletu wzięłam jedną wysoką szafkę na kosmetyki – tzw. słupek z przeszklonymi frontami, który powiesiliśmy na przeciwko umywalki we wnęce. Dodatkowo kupiłam w IKEA blat na wzór marmuru oraz złote uchwyty na ręczniki.

GRZEJNIK:

Przenieśliśmy go z naszej małej wnęki, gdzie wisiał zaraz przy podłodze i zajmował niepotrzebne miejsce, na ścianę boczną przy wannie, gdzie „schował się” za zasłonką. Kupiłam też znacznie lżejszy i milszy dla oka egzemplarz. :)

To by było na tyle moi drodzy. :) Mam nadzieję, że niczego nie pominęłam. Jeśli macie jakieś pytania piszcie śmiało. Postaram się odpowiedzieć. Jestem ciekawa jak Wam się teraz podoba. :)

 

 

 

 

Follow:

Komentarzy: 13

  1. 25 lipca 2019 / 13:37

    Łazienka jest zachwycająca, kupiłam mieszkanie i mam już w głowie to jak będzie wyglądała moja. też będzie ciepła ale zupełnie inna.

    • ania
      31 lipca 2019 / 14:14

      bardzo mnie to cieszy :) inspiruj się i powodzenia w urządzaniu sie!

  2. 26 lipca 2019 / 11:57

    Ufff, ile zdjęć! Chyba niektóre Ci się nawet zdublowały ;)
    Ale efekt jest piękny. Jestem pewna, ze panowie, którzy wnosili te wszystkie płytki (biedni!) też byli dumni z efektu swojej pracy :)

    • ania
      31 lipca 2019 / 14:14

      bardzo możliwe :) dziękuję Ci bardzo! a co do wnoszenia to był mega hardcore..

  3. 28 lipca 2019 / 00:09

    Pięknie Aniu! Ja jestem akurat fanką drewna, ale Twoja łazienka mega , piękna, stylowa. No i zdjęcia jak zwykle sztos! Buziaki!!!!

    • ania
      31 lipca 2019 / 14:15

      dziękuję Ci bardzo :) w nowej łazience będę miała troszkę drewna :)

  4. 29 lipca 2019 / 13:44

    Piękna kolorystyka – daje wrażenie elegancji a zarazem sprawia, że łazienka jest przytulna. Jedyne do czego mogłabym się przyczepić to wanna. Osobiście jestem zwolenniczką prysznica. Chyba, że w domu są dwie łazienki i jedną robimy z wanną :)

    • ania
      31 lipca 2019 / 14:18

      hej dzięki bardzo :) co do tematu wanna czy prysznic u nas wygrywa wanna która jest jednocześnie prysznicem :) wolę mieć alternatywę niż mieć tylko prysznic ;) zresztą tak wygodniej nam z kąpaniem Julka. :) to temat i dyskusja na długie godziny – wanna czy prysznic :) są zwolennicy jednego i drugiego :)

  5. 29 lipca 2019 / 14:59

    Piękna łazienka, w szczególności płytki na ścianie i posadzce w kształcie sześciokątów.

    • ania
      31 lipca 2019 / 14:18

      dzięki bardzo :) uwielbiam te hexagony :)

  6. Kamila
    1 sierpnia 2019 / 00:21

    Piękna łazienka! My też planujemy zmiany i pewnie będę się inspirować. Jedyne do czego był się przyczepiła, to jednak w moim odczuciu trochę dużo tego marmurka. Brakuje mi tam jednej białej ściany. Ale ogólnie wszystko do mnie mówi: kup mnie :).

  7. 23 września 2019 / 15:25

    Płytki na ścianach świetnie komponują się razem ze złotymi elementami. Bardzo gustownie ;-) Pięknie!

  8. Ania
    9 listopada 2019 / 22:42

    Aniu czy mogłabyś napisać jaki to model umywali Oltens? Próbuję ją odnaleźć, ale bezskutecznie :(

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *