JAK SZYBKO ODŚWIEŻYĆ WNĘTRZE? :) 

Znacie mnie i wiecie, że nie potrafię przebywać we wnętrzu, w którym od dłuższego czasu nic się nie dzieje. Kocham zmiany, zarówno te większe (malowanie ścian, zakup nowych mebli), jak i mniejsze, które zrobić łatwiej i przyjemniej. Czasami wystarczy zakup kilku nowych dodatków, aby pokój wyglądał świeżo i cieszył nasze oczy przez kolejne miesiące… no może tygodnie. ;) Wszystko zależy od naszych upodobań i tego jak bardzo lubimy zmiany.

Kilka dni temu wybrałam się do TK Maxx, jednego z moich ulubionych sklepów (tutaj znajdziecie sklep najbliżej Was), gdzie absolutnie zawsze, ale to zawsze wynajdę coś ciekawego. Znajdziecie tam praktycznie wszystko, bo sklep ma aż 6 działów: produkty dla domu, obuwie, akcesoria, ubrania dla kobiet i mężczyzn, skarby dla dzieci. Co ważne, wszystkie produkty są unikatowe – często dosłownie w kilku egzemplarzach i zawsze od znanych marek i projektantów z całego świata. Dodatkowo wszystko w cenach do 60% niższych od regularnych cen sprzedaży w Polsce i na świecie. :) Bardzo fajną sprawą jest również to, że dostawy odbywają się aż do kilku razy w tygodniu.

Tym razem do domu wróciłam z aksamitną pufą w pięknym brudno-różowym odcieniu i stelażem w miedzianym odcieniu. Nie wiem czy wiecie, ale meble pokryte aksamitem to tegoroczny must have i wnętrzarski hit. Już w ubiegłym roku zwróciłam na nie uwagę, a granatowa kanapa pokryta aksamitem to moje marzenie. Taka pufa to mebel, który nie zajmuje dużo miejsca, a gdy przychodzi więcej gości, bardzo się przydaje. Dodatkowo w moje ręce wpadł piękny, szklany, szeroki wazon, na drewnianej podstawie. Od dawna szukałam niskiego, szerokiego wazonu, na mniejsze bukiety. Mąż od razu podłapał temat i przyniósł do domu piękny bukiet róż. :)))

Niedawno wywołałam zdjęcia z naszej rodzinnej sesji z Juleczkiem i szukałam ramek. TK Maxx i tutaj mnie nie zawiódł. Piękne, proste, minimalistyczne, złote ramki od razu przykuły moją uwagę. Na koniec największa bolączka mojego męża, który jak widzi, że kupuję kolejne koce i poduchy, ma ochotę wyjść. Ale, ale.. mężu drogi.. przecież takiego milutkiego, beżowego koca jeszcze nie mamy.. i tylko spójrz na tą poduchę, idealnie będzie komponować się z kocem i pufą. Klasyk, znacie to? Zresztą nie ma nic lepszego od tekstyliów, aby zrobić szybką metamorfozę wnętrza.  ;) No i świece! Nigdy dość – znalazłam idealne połączenie, czarny, marmurowy pojemnik ze świecą w środku. A gdy świeca się wypali, można wykorzystać go na tyle sposobów! Coś czuję, że trafi do świeżo wyremontowanej łazienki. Tak, tak, dobrze widzicie. Ci z Was, którzy obserwują mnie na IG wiedzą, że już niedługo będzie się u nas działo.

Będzie się działo i dużo więcej, bo ostatnio podjęliśmy życiową decyzję, o której niedługo Wam opowiem. :) Jesteśmy niesamowicie szczęśliwi i podekscytowani tym co nadchodzi. Tymczasem życzę Wam pięknego dnia. Piszcie w komentarzach jak Wam się podoba. :)

Follow:

Komentarzy: 8

  1. 26 stycznia 2019 / 14:26

    Super wpis. Przepiękne zdjęcia, co za wnętrze :)

  2. 26 stycznia 2019 / 17:41

    Jak pięknie! Niestety też jestem uzależniona od TkMaxxa. Poza działem z dekoracjami, niestety też papierniczy dział zawsze mnie wzywa… A efekt kuli śnieżnej w „tikeju” totalnie nie ma granic… :D

  3. 27 stycznia 2019 / 14:22

    Aniu ja również bardzo lubię TK MAXX :) Za każdym razem jak jesteśmy w pobliżu to zaglądamy i najczęściej wychodzimy z jakąś pierdółką :)

  4. 27 stycznia 2019 / 23:22

    Puf jest absolutny, cudowny i zapewne, gdybym Cię z nim spotkała musiałabym …porwać ;)
    A gdzie bym mi się przydał;)? W łazience i to nawet nie mojej, a maminej, co sobie ją z miedzianymi akcentami zaplanowała;)

  5. 28 stycznia 2019 / 11:45

    Przecudne zdjęcia! Czasami małymi rzeczami można bardzo szybko i ciekawie odświeżyć wnętrze :)

  6. 29 stycznia 2019 / 11:18

    Przepiękne wnętrze, a w kolorystyce jestem zakochana :) Wiele już słyszałam o TK MAXXIE muszę się w końcu tam wybrać ;)

  7. 31 stycznia 2019 / 14:56

    Przepięknie wygląda! Aż sama chyba wybiorę się do TkMaxxa na zakupy i wydaje mi się że nie wrócę do domu z pustymi rękoma :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *