URBAN JUNGLE.

Rośliny we wnętrzu – uwielbiam! Trend „miejskiej dżungli” w naszych domach i mieszkaniach to coś co potrafi zachwycić nawet największych przeciwników zieleni. A tych co to ręki do kwiatów nie mają natchnąć do zadbania i zwrócenia większej uwagi na swoje parapety i puste kąty w czterech ścianach. :) 
Od kiedy pamiętam zawsze podobały mi się napotkane w sieci czy magazynach zdjęcia jasnych wnętrz z dużą ilością kwiatów w rozmaitych, często nietuzinkowych doniczkach.. bo w naturze drzemie tak bogata różnorodność, że nie sposób tego opisać. Setki, a nawet tysiące kształtów, różnorakich liści i odcieni zieleni, a tym samym szerokie pole do popisu i możliwość stworzenia w naszych wnętrzach małej „dżungli”. 

Niedawno podczas małych zakupów w H&M Home natrafiłam na przepiękną kolekcję URBAN JUNGLE i pomyślałam, że muszę pokazać Wam te zdjęcia. Dla mnie to kwintesencja idealnego przedstawienia tego trendu. Dużo drewna, zieleni, szkła i naturalnych tkanin, turkusy, zielenie i odrobina złota.. Gdy patrzę na te zdjęcia czuję spokój.. czuję również powiew letniego wiatru, zapachy i smaki dalekich, egzotycznych podróży… :) Rozmarzyłam się… bo jedna właśnie się zbliża..
Muszę Wam zdradzić, że już za miesiąc z kawałeczkiem wyruszamy w daleką podróż… Będzie tropikalnie i z pewnością z dużą ilością zieleni.. Nasz hotel położony jest w centrum tropikalnego ogrodu, zaraz przy przepięknej plaży u wybrzeży Meksyku. Obiecuję, że jak zawsze możecie liczyć na obszerną fotorelację.

Powyżej wybrałam dla Was moje typy z najnowszej kolekcji HM, które znakomicie oddają ten klimat. A już niebawem pokażę Wam co wrzuciłam do koszyka. W nowym sezonie zdecydowanie  stawiam na len i tekstylia, a co do kolorów myślę, że możecie się domyślić. ;) 
Życzę Wam pięknego weekendu moi mili! U nas sobota zaczęła się idealnie. Z samego rana, bo już o 8:00 wizyta u fryzjera – cięcie i zmiana koloru, a następnie śniadanie w mieście w jednej z ulubionych, wrocławskich knajp. Więcej jak zawsze dowiecie się zaglądając na mój Instagram. :)
Tymczasem zostawiam Was z URBAN JUNGLE i jak zawsze dziękuję 
za wszystkie Wasze komentarze – do napisania! 
Scraperka
Follow:

Komentarzy: 64

  1. Anonimowy
    9 stycznia 2016 / 13:16

    Przepiękny klimat na tych zdjęciach. Uwielbiam kwiaty we wnętrzach wiec jak najbardziej jestem za. Dzięki za inspiracje. Ależ wam zazdroszczę tego Meksyku. Z pewnością to będą wakacje życia. Ala

    • 9 stycznia 2016 / 13:29

      Hej hej :) to prawda, jest na czym zawiesić oko :) a Meksyk chodził za nami od dawna.. Z pewnością będą to niezapomniane 2 tygodnie.. Pozdrowienia

  2. 9 stycznia 2016 / 14:38

    boska dżungla, lubię takie wnętrza, domowo, przytulnie a jednak trochę dziko;)

    • 9 stycznia 2016 / 15:06

      Prawda? :) im więcej zieleni tym lepiej :) udanej soboty!

  3. 9 stycznia 2016 / 15:22

    Uwielbiam rośliny, jestem ,,zielono-zakręcona,, na maxa :)
    Wnętrza, które pokazałaś są przepiękne, pełen relaks i natura :)
    Bardzo podobają mi się również przedmioty, które nam zaprezentowałaś :)
    Pozdrawiam cieplutko, Agness:)

    • 9 stycznia 2016 / 16:51

      hej Agness :)
      to masz tak jak ja… ja czuję taki spokój, gdy przebywam we wnętrzu gdzie jest dużo zieleni. Lubię ten kolor, nawet bardzo. Pamiętam, że jak byłam mała zawsze mówiłam, że to mój ulubiony kolor. ;)
      pozdrowienia :* dobrego sobotniego wieczoru

    • 9 stycznia 2016 / 16:51

      witaj – dzięki za komentarz.
      z przyjemnością wpadnę do Ciebie, właściwie już to robię. pozdrowienia

  4. Anonimowy
    9 stycznia 2016 / 16:37

    no bombowo – bardzo lubię takiego typu posty. dzięki za mnóstwo inspiracji – u Ciebie zawsze pięknie.
    extra, że jedziecie tak daleko , już nie mogę doczekać się zdjęć. pozdro

    • 9 stycznia 2016 / 16:53

      bardzo mnie to cieszy. Od czasu do czasu lubię zrobić post typowo inspiracyjny bez moich zdjęć. ;)
      a co do wyjazdu to ta podróż marzyła mi się od dawna.. i na pewno zdjęć zrobię całe mnóstwo. Już się boję jak będę wybierać tych kilkanaście, do 30tu ;) aby Wam pokazać. :)))
      dobrego weekendu!

  5. 9 stycznia 2016 / 17:01

    Ja do roślin we wnętrzu (tych żywych i na przedmiotach) musiałam się długo przekonywać. Lubię u kogoś, nawet w zastraszającej ilości, u siebie – jako akcenty i to pojawiające się sezonowo. Wyjątek robię dla mojej gwiazdy betlejemskiej, która staje się dość imponującym drzewkiem i jednego sukulenta, którego jeszcze nie uśmierciłam :)
    Ale kolekcja z H&M mnie kusi :)

    • 9 stycznia 2016 / 20:50

      Ja kiedyś w domu miałam tylko kaktusy, bo tylko one przeżywały z racji tego, że kompletnie o kwiatach nie myślałam i notorycznie zapominałam je podlewać. Zmieniło się to już jakiś czas temu i teraz im więcej tym lepiej, choć oczywiście z trzeba uważać, aby nie przesadzić i druga sprawa.. miejsce, którego na kwiaty nigdy dość. ;)
      Na gwiazdę uważaj, bo nie wiem czy wiesz to bardzo trująca roślina, zwłaszcza dla zwierząt domowych i dzieci. Podobnie jak chociażby sagowiec, którego posiadam. A sukulenty to najbardziej wdzięczne i najłatwiejsze w utrzymaniu kwiaty – uwielbiam! Kolekcja jest świetna – ja też się skusiłam przez jedną koleżankę, która na Insta pokazała piękne lniane ściereczki…
      buziaki

  6. 9 stycznia 2016 / 17:57

    Piękna dżungla! Od razu wiosenniej się zrobiło. Nie wiem czy też tak macie że od października wyczekujecie najmniejszych znaków nadchodzącego Bożego Narodzenia a jak tylko Nowy Rok minie macie ochotę na wiosenne promienie? Ta kolekcja jest dla mnie idealna na teraz: wiosenna dzięki roślinom a jednocześnie chłodno-skandynawsko-zimowa w aranżacji. Chyba czas biec do H&M :-). Patrycja

    • 9 stycznia 2016 / 20:52

      Patrycja coś w tym jest, że z Nowym Roku chce się jak najwięcej słońca.. mi zima jako tako nie przeszkadza w tym roku, choć może to też perspektywa bliskiego urlopu i wygrzewania się pod palmami.. Kolekcja jest przepiękna, to trzeba przyznać. Bardzo się cieszę, że wreszcie hm otworzył sklep online, bo do tej pory nie doczekałam się stacjonarnego we Wrocławiu.. pozdrowienia :)

    • 10 stycznia 2016 / 12:15

      Życzę w takim razie cudownego wygrzewania się w prawdziwej już nie tylko miejskiej dżungli :-)

  7. 9 stycznia 2016 / 19:25

    Cześć Aniu!Cała kolekcja zasługuje na uwagę:) Ja właśnie nie mam ręki do kwiatów, ale sukulenty na szczęście nie są wymagające:) Ostatnio ciągle dokupuję nowe odmiany, a w sklepie taki wybór, że aż ciężko się zdecydować:) Miejską dżunglę ma Margo Hupert u siebie w mieszkaniu, nie wiem czy widziałaś. Ja jestem nim bardzo zauroczona:) Podróży to Wam szczerze zazdroszczę:) Pozdrawiam i życzę udanego weekendu! Ala

    • 9 stycznia 2016 / 20:55

      hej Ala!
      po pierwsze kochana mam już wszystkie Przewodniki u siebie, więc mogę Ci pożyczyć jakie tylko numery chcesz i ile chcesz :))) odezwij się do mnie na e-maila :*

      hehe sukulenty pod tym względem są boskie! mam sporo i uwielbiam :)
      oj tak.. ja długo wrzucałam rzeczy do koszyka i często go edytowałam, ale się udało. Paczka już do mnie frunie, a ja bardzo się cieszę, bo to moje pierwsze zakupy w tym sklepie online.
      mieszkanie Margo jest przepiękne! Wzdycham do jej każdego jednego zdjęcia, a na dodatek jej artystyczna dusza i umiejętności. Powala na kolana :) buziaków moc i również pięknego weekendu dla Ciebie

    • 9 stycznia 2016 / 21:36

      O to super:) Ja teraz jestem do 23 stycznia w Niemczech, ale jak tylko wrócę to napiszę do Ciebie:) Już przebieram nóżkami:) Jak tylko dotrze to się pochwal, uwielbiam Twoje nowości:)

    • 11 stycznia 2016 / 07:55

      :) no to jesteśmy w kontakcie. Pamiętaj tylko, że od 17 lutego mnie nie będzie, więc jak tylko będziesz w Polsce to daj znać :*
      buziaki

  8. 9 stycznia 2016 / 19:32

    hihihihihi w idealnym momencie przeczytałam Twój post :))) Właśnie przesadzałam moją domową dżunglę :))) Oj nazbierało się tych roślinek, bo chyba i ja ostatnio mam do nich wielką słabość .. Podróż maluje się obiecująco, podobnie jak i ciekawostki z H&M , idę pooglądać :)

    • 9 stycznia 2016 / 20:56

      hej Moniczko :) o proszę! Bardzo się cieszę :) Ja też się muszę wziąć za przesadzanie, ale zawsze mam przed tym małe obawy, bo niejednokrotnie po przesadzeniu miałam problem z niektórymi kwiatami.. ta podróż jest mi teraz bardzo potrzebna.. Po ubiegłym roku potrzebuję odreagować, a to idealny sposób. Kocham podróże… <3

  9. 9 stycznia 2016 / 19:51

    Helo Anulka :*
    Ja również zaliczam się do fanów roślinności. Mam nadzieję, że po przeprowadzce uda mi się utrzymać więcej kwiatów przy życiu, bo na moim poddaszu na razie ciężko mi to idzie :/
    Kolekcja H&M podoba mi się bardzo, mam już kilka rzeczy :)
    Buziaki! Miłego wieczoru :)

    • 9 stycznia 2016 / 20:57

      Hej Martuś! Ach i znów miałam odpisać – dziś to zrobię – obiecuję :*
      na pewno kochana, ja też tak kiedyś miałam właśnie jak mieszkałam na poddaszu jeszcze z moimi rodzicami. Ja właśnie oczekuję dostawy, będzie pewnie w poniedziałek. Niebawem pokażę!
      buziaki dla Ciebie, do napisania

    • 11 stycznia 2016 / 22:31

      Kochana, do teraz żaden mail nie dotarł.

    • 12 stycznia 2016 / 12:54

      wybacz kochana! siądę wieczorkiem :*

  10. 9 stycznia 2016 / 20:27

    Mi też bardzo spodobała się ta kolekcja, a zdjęcia ją reklamujące jeszcze bardziej. Gdybym tylko mogła mieć tyle różnorodnych roślin w domu… Niestety moje koty "godzą" się tylko na kaktusy :)
    Udanej podróży Aniu!

    • 9 stycznia 2016 / 21:00

      Ola ja wpadłam na nią zupełnie przypadkiem i ten post jest najbardziej spontanicznym postem jaki zrobiłam, choć ostatnio coraz częściej mi się to zdarza ;) hehe wielbiciele kociaków niestety nie mają tak łatwo.. chociaż… znam przykład jednej takiej co się Margo Hupert zwie i ma cudny profil na Instagramie.. a jej dom jest cały w kwiatach i kotach właśnie ;) nawet jeża ma! dziękuję bardzo, buziaki

    • 11 stycznia 2016 / 09:20

      Margo Hupert obserwuję odkąd mam Konto na Instagramie:) I zawsze się zastanawiam, jak jej się to udało- koty, jeż i tyle pięknych roślin:) Może moje też kiedyś z tego wyrosną :) Udanego poniedziałku Aniu! Buziaki:)

    • 12 stycznia 2016 / 12:54

      prawda? Margo jest niesamowita! :)

  11. 9 stycznia 2016 / 21:12

    Wspaniały pomysł na wypad! Już zacieram łapki na Twoje fotki!:-)
    Klimat ze zdjęć jest fantastyczny :-)

    Aniu uda Ci się dojechać na spotkanie 23.01 z Babeczkami? Bardzo, bardzo zachęcam! Mam niespodziankę w planach :))

    • 11 stycznia 2016 / 07:56

      ja też się cieszę z nadchodzącej przygody.. :) na pewno zrobimy baaardzo dużo zdjęć.
      jakie spotkanie? nie kojarzę żadnego..
      i gdzie dojechać ?
      buziaki

  12. 9 stycznia 2016 / 21:24

    Od zeszłego roku wabi mnie ten klimat.. dlatego drugi pokój u mamy bedzie miał tą zielen i pare elementów widocznych na tych zdjeciach..a H&M rozwalił mnie nowym katalogiem .. piekne arnzacje i rzeczy… zielen w takim odcieni i z takimi dodatkami lubię :D

    • 11 stycznia 2016 / 07:58

      Iza jak tylko skończysz pokój pokazuj zdjęcia, jestem bardzo ciekawa. :)
      katalog mają genialny, to fakt. Ubolewam, że nie mam papierowej wersji.
      trzymaj się!

  13. 9 stycznia 2016 / 21:56

    Meksyku mogę tylko pozazdrościć, a klimat we wnętrzach kapitalny, odnalazłabym się :-)
    Udanego wypadu.

    • 11 stycznia 2016 / 08:01

      :) to tak jak ja… mogłabym zaraz się przenieść w takie wnętrza.

  14. 9 stycznia 2016 / 22:59

    Ja (nie wiedzieć czemu:)) dostałam od hm papierowy katalog i też mnie tam te zdjęcia zachwyciły;) Buziaki cieplutkie,Anulka:*:*:*

    • 11 stycznia 2016 / 08:02

      o proszę! ależ zazdrość – fantastycznie :) taki katalog to jest coś – uwielbiam papierowe katalogi.
      buziaków moc kochana

  15. 10 stycznia 2016 / 10:44

    Cudne zdjęcia :) Uwielbiam rośliny! Kiedyś namiętnie kolekcjonowałam kaktusy, ale ze względu na różne przeprowadzki kolekcja mi się rozlazła i jakieś resztki jej się uchowały u rodziców. Długo też nie mogłam się przekonać do niektórych kwiatów, bo kojarzyły mi się kiepsko – pamiętacie te upięcia z pnączy sunących po suficie u cioć? Taki zgrzebny PRL. Obecnie przekonałam się, że dobrze zaaranżowane kwiaty i dobrane do wnętrza mogą dosłownie ożywić przestrzeń :)Kwestia dobrania doniczek, ustawienia. Ja przy przynoszeniu kolejnej rośliny do domu kieruję się dodatkowo jej funkcjonalnością – oczyszczanie powietrza, nawilżanie i takie tam :)
    PS. Nasza kocica kwiatki olewa totalnie. Jest kotem wychodzącym więc swoje zapędy ogrodnicze uskutecznia na łąkach pobliskich. Natomiast kot nr2, młodzik nie dalej jak wczoraj użarł mi kaktusa, wrrr. I lubi wylegiwać się w doniczkach. Chociaż i tak jest lepiej, bo na początku jego bytności wszystkie rośliny wylądowały na poddaszu, gdyż kopał w nich namiętnie. Póki co – odpukać – przestało go już to bawić. Może będą z niego jeszcze ludzie ;P

    • 11 stycznia 2016 / 08:26

      Emilia dzięki za Twój komentarz! Jak ja takie lubię :)
      a ja jakoś unikam kaktusów, wolę te liściaste. To ma chyba zwiazek z tym, że w dzieciństwie często wbijały mi się kolce opuncji ;)
      masz rację, kwiaty to nie tylko wygląda, ale również mnóstwo pozytywnych aspektów :) Nasz Mailo całe szczęście na kwiaty nie zwraca żadnej uwagi. Trzymam kciuki, aby i Twoje kociaki przestały, choć to chyba leży w ich naturze..
      dobrego dnia!

  16. 10 stycznia 2016 / 10:54

    Bardzo lubię, począwszy od ścian, narzut, pościeli a na kwiatach kończąc. I w domu, i w pracowni mam ich naprawdę wiele.

    Ja to jeszcze trochę koloru od siebie dorzucę ;-)

    • 11 stycznia 2016 / 08:38

      ja ubolewam, że mam mało miejsca na kwiaty i chciałabym mieć jednak więcej kątów do zagospodarowania.. ale nie ma tego złego. :) pozdrowienia!

  17. 10 stycznia 2016 / 12:17

    Jak wybudujemy kiedyś nowy malutki domek to chcę aby właśnie tak wyglądał :)

    • 11 stycznia 2016 / 08:39

      :))) tego Tobie życzę :)

  18. 11 stycznia 2016 / 12:03

    Super design :) Jak z bajki, taki piękny :)

  19. 11 stycznia 2016 / 12:58

    bardzo mi się podoba ta kolekcja H&M i zapewne niedługo wybiorę się na małe zakupy bo ta poszewka w listki kusi mnie odkąd ją zobaczyłam online a lniane tekstylia już zaczęłam zbierać zaczynając od poszewek na poduszki :)
    Meksyk brzmi suuuper :)

    • 12 stycznia 2016 / 08:04

      ja zachorowałam na punkcie lnianej pościeli… :)
      buziaki

  20. 11 stycznia 2016 / 13:02

    Świetny post, Aniu :). I taki na czasie akurat :). Uwielbiam kwiaty, ale to nie nowość :P. I te w domu, i w ogródku lubię grzebać :). W moim panieńskim pokoju u rodziców :P zawsze coś miałam, w tym ukochaną paprotkę królewską. Nie uwierzysz, ale zawsze padała jak wyjeżdżałam, chociaż mama o nią dbała. Czasem musiałam przyciąć dosłownie do "0", ale odbijała. Niestety jak wyjechałam do Anglii na trzy lata mamie udało się ją dobić ;).
    Gdziekolwiek nie byłabym pierwsze co jeśli chodzi o urządzanie, to kupuję nowe kwiaty. Część wożę ze sobą jak Leon Zawodowiec ;). Przywiązuję się, gadam z nimi, ale odwdzięczają się za takie małe szaleństwo ;). Nie wyobrażam sobie wnętrza bez kwiatów, czasem oglądam ładne zdjęcia, ale mimo pięknch mebli i dodatków nie są dla mnie kompletne jeśli nie ma w nich kwiatów.
    Lubię je też w grafice, pod różnymi postaciami,nawet bardzo kolorowe notesiki z kartkami samoprzylepnymi potrafią mnie urzec w sklepie i kupuję ;).

    H&M bardzo lubię, od kiedy otworzyli sklep online zrobiłam już zakupy kilka razy. Bardzo fajna jakość tych rzeczy :). W Czechach jeździłam czasem do Pragi do stacjonarnego. Zastanawiam się nad nową lnianą pościelą. Wydaje mi się, że coś ostatnio zmieniali (na pewno cenę ;)), mam ciemnoszarą i jest przepiękna – cudnie tkany len, mocna, mięsista. Chciałabym jeszcze białą, ale muszę przejechać się do sklepu, żeby pomacać co tam teraz mają :D.

    I bardzo podoba mi się, że firmy tak dbają o klienta i robią takie cudne aranżacje i sesje, zupełnie inaczej się odbiera te produkty, niż tylko zimne zdjęcie w sklepie internetowym :)).

    Ściskam i miłego dzionka :)***

    • 12 stycznia 2016 / 08:07

      hej Moniczko! :) och jak ja kocham takie komentarze hehe :)))
      Cieszę się, że trafiłam z postem w Twój gust. Mam dokładnie tak samo jeśli chodzi o kwiaty i grafiki :) teraz chodzi za mną liść paprotki na ścianie i koniecznie muszę wreszcie kupić sobie żywą monsterę.

      Co do HM to ja również choruję na tę lnianą pościel! Mówisz, że jest warta swojej ceny? Było drożej? Co do zdjęć i stylizacji to ekipie HM należą się wielkie brawa. Wykonali kawał dobrej roboty.
      buziaków moc :***

    • 12 stycznia 2016 / 12:52

      Aniu, pościel jest cudna. Ja kupiłam w czasach, kiedy były tylko 3 kolory – dwa odcienie szarości i biały. W sumie niedawno, może z rok temu, tylko wtedy podwójna kosztowała chyba 300 zł :). Zastanawiam się, czy len się zmienił, ale to się dowiem jak pójdę do sklepu :D.
      Sesja naprawdę piękna :)

      Aniu, masz kupioną domenę, czy na WordPress? Mam tak mało czasu ostatnio, że nie nadążam z komentarzami – nowa strona logo i w ogóle – CUDNIE :)

    • 12 stycznia 2016 / 12:55

      acha.. w ten sposób, a to ciekawe z tą pościelą.. :)
      muszę to sprawdzić, tylko we Wrocławiu nie ma sklepu stacjonarnego, aby dotknąć i sprawdzić jaka jest..

      Co do domeny to mam kupioną. :) buziaki

  21. 11 stycznia 2016 / 13:24

    Motywy roślinne sprawdzają się bardzo dobrze chyba w każdym wnętrzu :) Piękne inspiracje.

    • 12 stycznia 2016 / 08:07

      zgadzam się :)
      dobrego dnia!

  22. 11 stycznia 2016 / 20:12

    Można poczuć się, jak w dżungli pełnej przygód i o to chodzi :)
    W miejskich klimatach ta kolekcja to skarb dla duszy i oczu!
    Pozdrawiam serdecznie, Marta

    • 12 stycznia 2016 / 08:08

      :) o to chodzi – nie inaczej :)

  23. 12 stycznia 2016 / 07:54

    Jeśli nie możemy trafić do prawdziwej dżungli, niech ta miejska będzie ukojenim zmysłów :) Aniu, wybrałaś przepiękne inspiracje :) Udanej podróży!

    • 12 stycznia 2016 / 08:08

      Ola bardzo dziękuję i ciepło pozdrawiam..
      ładnie napisane :)

  24. 12 stycznia 2016 / 11:46

    Przepiękne zdjęcia. Same cudowności wybrałaś do pokazania. Jak to jest, że nie znając wcześniej trendu nagle okazuje się, że pasuje nam idealnie, co do sztuki :D

    • 12 stycznia 2016 / 12:56

      jak to jest, no jak? :)
      buziaki Diana!

  25. 13 stycznia 2016 / 22:10

    Zima mnie już znużyła (zwłaszcza, że jest brzydka i szara zamiast biała i puchata) i potrzebuję wiosny! Dlatego ten post to strzał w 10tkę! Akurat przed weekendem zamówiłam kilka nowych roślin i właśnie się do mnie zjeżdżają <3 teraz jeszcze tylko muszę im zorganizować doniczki :) Pozdrawiam!

  26. 20 stycznia 2016 / 12:06

    Bardzo chciałam upolować z tej kolekcji tę kuchenną ściereczkę herbs & spices, w kolorze antracytowoszarym, jednak już na początku tego roku była niedostępna do zamówienia – nieco się spóźniłam, a szkoda, bo wzór jest świetny!

  27. 27 stycznia 2016 / 12:14

    Bardzo podoba mi się toaleta wykończona na zielono, jednak największe wrażeni zrobił na mnie zdjęcie numer trzy :)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *