TARG STAROCI…

1111-7
Dzień dobry niedzielnie moi mili. :)
Jak mija Wam weekend?
Mój rozpoczął się dziś z samego rana. Gdybym powiedziała skoro świt, byłoby to lekką przesadą, ale wstałam dziś już przed 7:00. A co można mieć w planach w niedzielę i to o takiej porze? 
Oczywiście GIEŁDĘ STAROCI! :D
Na przyspieszonych obrotach zjadłam croissanta popijając kawą, później szybki make-up. 
Wygodne ciuchy i buty do chodzenia, kasa do torebki i w drogę!
Kierunek: wrocławski MŁYN SUŁKOWICE i coniedzielny targ staroci. :)))
Niestety bywam tam dość rzadko, bo zwykle w weekendy jesteśmy poza miastem,
ale tym razem się udało i obiecałam sobie, że będę odwiedzać to miejsce znacznie częściej.
Zwłaszcza, że mam od domu jakieś 5 minut autem. 
Dziś nie będę się rozwodzić o samym miejscu, bo na to zarezerwowałam już posta za jakiś czas. 
Wtedy też napiszę Wam o tym, co tam odkryłam zupełnie przypadkiem… ;)
Oto mała zajawka w postaci zdjęć zrobionych telefonem – via my Instagram:
 Zdjęcie z rowerem pokazuje wejście to tego raju staroci…
Weszłam po schodkach, przeszłam przez drzwi i znalazłam się w jakiejś innej rzeczywistości.
Obłędnym wzrokiem próbowałam objąć wszystko co tam się znajdowało..
Jestem oczarowana tym co znalazłam i co jeszcze przez tłumy przechodzące przed tymi drzwiami
nawet nie zostało odkryte. Mało kto wie, że za tymi drzwiami dwóch przesympatycznych facetów
składuje takie ilości przepięknych antyków, staroci i vintage cudeniek… :)))
Jestem już z nimi umówiona na sesję fotograficzną, którą niebawem zaprezentuję na blogu!
Czego tam nie ma… ach długo by gadać.. ;)
Tymczasem zostawiam Was ze zdjęciami zrobionymi przed momentem…
Spójrzcie co dorwałam i przywiozłam ze sobą do domu:

 Od dawna marzyły mi się duże apteczne buteleczki z zatyczkami.
Nareszcie mam dwie! 
Donica w kolorze brudnej miedzi.. Gdy zobaczyłam ją na stole u jednego Pana,
wiedziałam, że będzie moja. ;) Stała sobie na szarym końcu, zapomniana i brudna…
Myślę, że teraz jej już dobrze z tymi wrzosami w środku. Jak myślicie?
Sezon na wrzosy uważam za otwarty! :) 
Z targu przyniosłam sobie dwa: wielokolorowy i fioletowy. 
Pierwszą rzeczą jaką dorwałam był ten cudny biały dzbanuszek i czarki 
w niebieskie kwiaty bzu :) Rączka z trawy morskiej przypomina mi 
tak popularną ostatnio ceramikę skandynawskich marek. :)

Uwielbiam takie spacery po targach staroci!
A jeszcze gdy do domu przynoszę coś ładnego.. wtedy radość niesłychana. ;)
Macie takie miejsca u siebie?
Często odwiedzacie? Lubicie tak jak ja szperać w starociach i szukać czegoś dla siebie?
:):):)
A jeśli mowa o takich przedmiotach..
Tak jak zapowiadałam mam w domu sporo rzeczy, których nie potrzebuję,
dlatego pojawi się mała wyprzedaż w kolejnym poście. ;)
Proponuję wtorek – start z samego rana.
Ściskam Was mocno, 
udanej reszty niedzieli!
XOXO
Scraperka
p.s. kto się nie zapisał , a chce zgarnąć cudny stołek 
ZAPRASZAM TUTAJ.
Follow:

123 Comments

  1. My white nook 31 sierpnia 2014 / 12:21

    Donica cudowna jaka duża :)) Nawet nie wiedziałam we mamy we Wrocławiu taki targ :) Musze sie tam wybrać to pewne :)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 12:25

      Jest boska! nie mogłam uwierzyć kiedy Pan powiedział mi 20pln ;) wytargowałam do 17 ;)
      mamy mamy! najlepszy i największy z możliwych! :) Koło Korony w starym Młynie :) idzie się i idzie… i i tak wszystkiego zejść się nie da ;) Najlepiej być tam koło 8:00, bo o 10-11:00 zaczyna robić się tam bardzo tłoczno.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 12:27

      zdecydowanie :)) Nie każdy lubi, ale jeśli chodzi o blogerki, to chyba wszystkie jesteśmy świruski na tym punkcie ;)
      Najbardziej cieszą zakupy pięknych przedmiotów za grosze. A tutaj takie ładne przedmioty, niezniszczone można znaleźć na każdym kroku. Wystarczy tylko dobrze szukać :)

  2. Agnieszka Knap 31 sierpnia 2014 / 12:29

    gratuluję udanych łowów!!! teraz miedź jest bardzo hot!!! wrzosy idealnie się wpasowały… buteleczki kapitalne…. dzbanusek idalny na gorącą herbatę, bo zimno tuż tuż… no fajny klimacik… udanej wyprzedaży życzę!!!
    buziaki :D

    • ania 31 sierpnia 2014 / 13:31

      hej Aga! :) dzięki, takie zakupy cieszą niesłychanie. :)
      to prawda, miedź jest hot, ale nawet gdyby nie była to byłaby moja ;)
      dziękuję i ściskam ciepło

  3. AliceLovesBrocante 31 sierpnia 2014 / 12:32

    Witaj Aniu! Też dzisiaj byłam na targu na Młynie, ale jestem bardzo rozczarowana, ponieważ sprzedających było bardzo mało i niestety wróciłam tylko z białym dzbankiem do herbatki:) Pamiętam, że kiedyś to była cały plac sprzedających, ale zimno się robi i widocznie nie mają towaru. Ale fakt taki spacerek raz na jakiś czas jest bardzo przyjemny- można trafić na prawdziwe perełki:) Pozdrawiam Ala

    • ania 31 sierpnia 2014 / 13:33

      hej Ala! no to chyba byłyśmy w innym miejscu, bo ja też tam byłam i było tyle wystawców co zwykle.. a może bywa jeszcze więcej? no niby na tyłach było troszkę wolnego miejsca, ale na brak cudnych rzeczy nie można było narzekać.. ;)
      Młyn jest ogromny i łaziłam tam 3 godziny, więc chyba nie było aż tak mało ;)
      no to razem dzbanuszki dorwałyśmy :) pozdrawiam Ciebie serdecznie!
      ja sobe obiecałam, że raz na dwa tygodnie będę jeździć :)

    • AliceLovesBrocante 31 sierpnia 2014 / 18:56

      Zazwyczaj jest jeszcze więcej, środkowe rzędy były praktycznie puste a przy drugiej bramie też bywa więcej wystawców (dzisiaj było w tej bramie stoisko, na którym sprzedają dwie miłe Pani i sprzedają odnowione dekoracje shabby chic). Ja mam swoich "ulubionych" wystawców i niestety dzisiaj ich nie było, a naprawdę mają cuda za grosze. Ale byćmoże bywam za często i robię się za bardzo wybredna:)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:59

      A widzisz! ;) Dawno mnie nie było ;)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 13:38

      Witaj:) z przyjemnością zajrzę :) a na Targ Staroci w Młynie wybrać się musisz jeśli mieszkasz blisko :)

  4. Anonimowy 31 sierpnia 2014 / 12:43

    Witam. Bardzo często jeżdżę na ten targ z mężem. Ja buszuje, a on poszukuje karafek do nalewek, które sam robi:-) Prawie zawsze mówi: jak takie graty mogą się komuś podobać? Tłumaczę mu, że jest sporo ludzi, którym się podoba. Chyba nigdy mi nie wierzył. Dziś pokazałam mu Twoje zdjęcia na instagramie i pełne zachwytu komentarze. W końcu mi uwierzył:-) Dziękuję. Dziękuję również za namiary na ten sklepik. Choć jestem często pod młynem, nigdy tam nie trafiłam. Za tydzień tam zajrzę. Serdecznie pozdrawiam. Ania.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 13:55

      witaj Aniu :)
      o proszę nalewki domowej roboty mówisz? mmm pychota! :)
      hehe jak to faceci ;) a jednak znajdą się tacy jak my, którzy za niektóre "graty" daliby wiele ;)
      Ja w tych przedmiotach widzę zapisaną historię… :) bardzo mi miło, że pokazałaś zdjęcia mężowi :) To bardzo miłe!
      ja też wiele razy tamtędy przechodziłam i nigdy nie weszłam do środka, a tu proszę taka niespodzianka!
      ja też za tydzień na pewno przyjadę :)
      pozdrawiam cieplutko

  5. milka 31 sierpnia 2014 / 13:32

    Aniu piękne rzeczy zdobyłaś :-) Ja sama uwielbiam targi staroci, i mogłabym tam jeździć codziennie. Najczęściej kupuje na warszawskim Kole.
    Buziaki :)
    ps. donice mamy takie same :-)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 13:59

      hej kochana :) nawet nie wiesz jak mnie cieszą te znaleziska! cały czas na nie patrzę i nie mogę uwierzyć, że je mam i to jeszcze za półdarmo :) do warszawy niestety za daleko, ale cieszę się, że mam taki Młyn pod nosem. :)
      serio masz taką donicę? o proszę! a skąd?

    • milka 31 sierpnia 2014 / 14:25

      Donice kupiłam gdzieś na starociach…ma już chyba z 15 lat :-)
      Ściskam :-)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:31

      o proszę! może od jednego właściciela? ;) ciekawe ile ma moja… :) jest w bardzo dobrym stanie, więc może troszkę mniej ;)

  6. Aleksandra P. 31 sierpnia 2014 / 13:53

    Fajne znaleziska, pięknie zaaranżowane. Jaką pojemność mają takie butelki apteczne?

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:00

      hej Olu. dzięki wielkie za miłe słowa:)
      to buteleczki o pojemności 250ml. w przyszłym tygodniu poszukam jeszcze innych rozmiarów. :)
      papa

  7. pracownia garderoba 31 sierpnia 2014 / 14:07

    Znam to miejsce. Zawsze zaglądam do środka. Klimacik jest, nie powiem. :)
    Ja wczoraj byłam na giełdzie staroci na Gnieźnieńskiej i również wróciłam z łupami, m in z z apteczną butelką, hehe. Miętową.
    usciski!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:32

      no jest jest! Wyobraź sobie, że teraz robią też górę <3
      mieli taka piękną szafkę biblioteczną i drewniane szufladki… ale nie chcieli ich sprzedać ;/
      pozdrowienia, na Gnieźnieńskiej? hm nawet nie wiem gdzie to jest ;)

  8. mrumru 31 sierpnia 2014 / 14:18

    zdjęcia piękne – mają niesamowity klimat

    apteczne buteleczki świetnie wyglądają

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:35

      :) wielkie dzięki :)
      kto by pomyślał, że telefonem można zrobić takie fotki, nie?;)
      te buteleczki to wspaniała ozdoba. Musiałam je wyczyścić, bo w środku była maść taką jak się kiedyś dzieciom plecki smarowało podczas przeziębienia ;)

  9. mama-granda.blogspot.com 31 sierpnia 2014 / 14:27

    Wyobraź sobie, że okazało się, że mój mąż doskonale wiedział o tym miejscu, a nawet nie raczył mi o nim wspomnieć;)
    Pytanie – czy tam, za te tajemnicze drzwi, za którymi kryje się tyle skarbów wejść może każdy ?:))

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:37

      nie mów! :) ach to nieładnie z jego strony ;))) pewnie nie chciał, aby portfel się uszczuplił ;)
      oczywiście tam może wejść każdy :) drzwi zwykle są uchylone, ale wszyscy przechodzą obok, bo nie wiedzą, że tam coś jest :)

    • mama-granda 1 września 2014 / 10:54

      Teraz to na pewno się wybierzemy i mu nie przepuszczę :)

  10. jaga 31 sierpnia 2014 / 14:32

    Bardzo lubię chodzić po targach staroci, masz rację wygodne buty są niezbędne!cudeńka zdobylaś
    pozdrawiam

    • ania 31 sierpnia 2014 / 14:54

      Jaguś pewnie, że tak! nie wyobrażam sobie inaczej jak tylko buty na płaskiej podeszwie. :)
      buziaki dla Ciebie, dobrego wieczoru

  11. Anna D. 31 sierpnia 2014 / 14:56

    A ja dziś po szabrowaniu w Nowiźnie pod Dzierżoniowem. Tym razem zapakowałyśmy z mamą cały bagażnik i czeka mnie szaleństwo odnawiania:) Może uda mi się w najbliższym czasie pokazać efekty na blogu.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:22

      o kurcze no to się udało wyjście haha! :)))
      koniecznie pokaż co żeście tam wyszukały:)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:23

      weszłam na bloga i widzę, że już pokazałaś :) widziałam dziś taką samą porcelanę tylko w czerwony i niebieski wzór :)))
      no i świetny ten kwietnik!

    • Anna D. 31 sierpnia 2014 / 19:27

      A to początek:) Oby mi tylko weny wystarczyło;)

    • ania 1 września 2014 / 12:22

      :))) dokładnie! tego Ci życzę :)

  12. mysza 31 sierpnia 2014 / 15:01

    ale świetne miejsce,na pierwszy rzut oka prawdziwa graciarnia a tu proszę jakie fajne rzeczy znalazłaś :)
    w Krakowie mamy Hale Targową – miejsce gdzie w tygodniu jest zwykły plac na którym sprzedawane są owoce,warzywa,kwiaty,czasopisma z poprzednich miesięcy a w weekend starocie które ceny mają odpowiednie i cała masa gratów,czasem aż się dziwie co też ludzie nie sprzedają,żeby tylko zdobyć parę złotych na piwo..i w sumie wśród tych gratów ciężko znaleźć coś wartościowego w przyzwoitej cenie co nie zmienia faktu,że i tak lubię jeździć "pod Halę" :)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:30

      hej Mysza. :)
      nasz targ staroci jest troszkę inny, bardzo zróżnicowany pod względem tego co się w nim znajduje. Właściwie można tam kupić wszystko.. nie tylko starocia ;) są wędliny, pyszne pieczywo, jajka od szczęsliwych kur, wowoce, warzywa, przez chemię i słodycze z Niemiec, przez kosmetyki, biżuterię, rowery i inne akcesoria, aż po różne przedmioty do majsterkowania, kwiaty, ubrania, meble, antyki, i tutaj dopiero starocia, ale te też dzielą się na ładne i zadbane, wystawiane przez osoby, które na antykach się znają i cenią się czasami aż nadto, przez takich, którzy coś gdzieś ładnego znaleźli i sprzedają za grosze :) Ja poluję u tych drugich :))) Są też wystawki ludzi, którzy przynoszą różne rzeczy ze swojego domu.. ale jest ich niewiele ;) A ile grzybów dziś było! :))) ach dzieje się w każdym razie i kocham tam jeździć…

  13. Karolina Krysztofiak 31 sierpnia 2014 / 15:08

    CU-DO-WNE łupy. Jak ostatnio upolowałam fotel, który kocham miłością bezwarunkową. Mam swoje miejsce blisko domu, chociaż nie tak klimatyczne jak Twoje!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:36

      ooo fotel powiadasz? Ja jeszcze nigdy nie przytargałam do domu żadnego mebla.. zawsze tylko jakieś takie mniejsze rzeczy.. ale dziś widziałam przepiękną szafkę biblioteczną u tych gości co mieli zadaszony "sklepik".. ale niestety nie chcieli jej sprzedać, bo jest ekspozycją. A szkoda.. może kiedyś ich namówię ;)
      buziaki

  14. Ewa K. 31 sierpnia 2014 / 15:14

    Piękne znaleziska! Ja uwielbiam polować na porcelanowe figurki ptaszków i filiżanki. Ostatnio kupiłam piękne kosze za 8 zł-idealne na włóczki.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:38

      Ewa wielkie dzięki :) Każdy ma swojego bzika ;) ja rozglądałam się dziś za jakimiś starymi drewnianym deskami, ale nie był po nich ani śladu. Szukałam też aptecznych buteleczek i się udało ;)
      Ja za koszami też zawsze patrzę.. mogłabym co chwilę nowy do domu przynosić ;)

  15. entomka 31 sierpnia 2014 / 15:23

    Butelki apteczne chodzą i za mną, może kiedyś podobne wypatrzę :)

  16. anita sie nudzi 31 sierpnia 2014 / 15:27

    jak pisałam istny raj! bajkowa rzeczywistość
    fajne łupy,donica jest fantastyczna

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:41

      no oszołomieniu mojemu nie było końca ;) chodziłam tam jak w amoku ;)
      tak.. ta donica cieszy mnie najbardziej.

  17. Natalia 31 sierpnia 2014 / 15:35

    A ja marzę o takim starym aparacie!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:41

      haha Natalia te ze zdjęcia niestety nie działały.. ale dla dekoracji jak najbardziej byłyby idealne :)

    • Natalia 31 sierpnia 2014 / 20:11

      Ha ja mam moje pudełeczko stare działające co się Kiev zwie, z kompletem obiektywów, a do niego 20-letnie filmy Orwo, też na nich zdjęcia wychodzą, więc teraz to jedynie dla dekoracji szukam czegoś gustownego :D)

    • ania 1 września 2014 / 12:24

      o proszę! :) widzę, że napisałam zdjęcia ;) oczywiście chodziło o aparaty :) no do dekoracji to sporo ich było… na pewno byś coś znalazła dla siebie :) trzymam kciuki , aby poszukiwania były owocne:)
      papa

  18. Agata Fleszar 31 sierpnia 2014 / 15:36

    uwielbiam giełdę staroci, ale u nas jest tylko raz w miesiącu i nie zawsze mogę na niej być. Piękne skarby przyniosłaś z giełdy, donica jest cudowna i świetnie pasuje do wrzosów, czajniczek i czarki troszkę przypominają styl skandynawski, a butelki apteczne po prostu cudo. Pozdrawiam.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:43

      ja ostatni raz na tej giełdzie byłam jakieś pół roku temu! sama nie wiem dlaczego tak dawno.. zwykle nie ma nas w weekendy we Wrocławiu, a jak już jesteśmy to jest sporo do zrobienia. ;) No ale teraz obiecałam sobie, że będę odwiedzać to miejsce dużo częściej. Mnie ten czajniczek tez bardzo przypomina ten skandynawskie.. i o to chodziło :)
      uściski

  19. Anna Lelito 31 sierpnia 2014 / 15:37

    Uwielbiam takie targi staroci. Odwiedziłam jeden w Anglii… to był raj! Nie mogłam wyjść z pustymi rękoma :) Łupem padło krzesło, które teraz takie przemalowane cieszy moje oko (a i mąż chwali). Pozdrawiam

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:45

      ooo targi staroci w Angliii… to pewnie nijak się równa z naszymi ;)Tam to musi być bajka!
      cieszę się, że tyle z Was lub chodzić po starociach :)))

  20. Lavande 31 sierpnia 2014 / 15:54

    I ja byłam na starociach ale w Lublinie:):)
    Piękne apteczne buteleczki dorwałaś!!!!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:45

      :))) i co udało się coś wyszperać?
      dzięki! cieszą mnie niesłychanie

  21. Marta Domwkratke 31 sierpnia 2014 / 16:07

    Zdobycze strasznie mi się podobają , chyba donica najbardziej. Ja targi starci odwiedzam bardzo rzadko, wiele rzeczy mnie zachwyca, ale powiem szczerze, że trochę gubię się w tym natłoku przedmiotów.

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:47

      Martuś no niestety nie każdy czuje się dobrze w takich miejscach. Ja jestem w swoim żywiole! :) kocham to szperanie i targowanie się ;) nie bez powodu jestem specjalistą ds. zakupów ;)))
      to tak jak z lumpeksami. Nie każdy to czuje i lubi..

  22. sandrynka 31 sierpnia 2014 / 16:20

    a powiedz, jak z cenami? bo są targi staroci, gdzie normalnie ceny z nóg zbijają. chętnie bym się kiedyś wybrała jeśli naprawdę warto:)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:49

      Ten targ ma to do siebie, że ceny są bardzo zróżnicowane :)
      Na wejściu zwykle stoją antyki i różne srebrne naczynia… te są najdroższe i wystawcy cenią się aż do przesady, ale są miejsca gdzie w na stolikach i w kartonach, oraz na ceratach porozkładane są różne cuda i wystawcy sprzedają je za kilka złotych:) W takich lubię szukać najbardziej :))) Warto przyjechać z samego rana w niedzielę i na spokojnie pochodzić popytać :) Z pewnością znajdzie się coś ładnego w dobrej cenie.

  23. ula 31 sierpnia 2014 / 16:28

    Kto by ich nie lubił :)) myślę, że miłość do starych rzeczy bierze się stąd, że jest to jakaś taka nasza tęsknota za przeszłością, która nie wróci, niekiedy jet tak, że nie mamy nic po naszych przodkach i chcemy mieć chociaż mała namiastkę czegoś co dotyka tamtych odległych czasów – to mile uczucie ;))
    uściski!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:54

      Uleńko to prawda coś w tym jest… ja mam tak, że gdy trzymam coś starusieńkiego..wyobrażam sobie jak kiedyś ktoś używał tą rzecz, gdzie ona stała.. To taki powrót do przeszłości i ukłon w stronę dawnych czasów.. no i lubię gdy mogę dać takim przedmiotom drugie życie:)

  24. karmelowa 31 sierpnia 2014 / 17:10

    O kurka,niezła klamociarnia :) Jak bym się tam znalazła to pewnie bym wpadła w szał zakupowy ;p
    Buteleczki śliczne!
    Mówisz,że wyprzedaż planujesz-oj kusisz,na samą myśl :)
    Pozdrawiam!

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:56

      ja nie wiedziałam na co patrzeć! :) tam tyle tego wszystkiego było, że głowa mała! ;)
      jutro robię zdjęcia jak wrócę z pracy i we wtorek startuję z wyprzedażą na blogu :)
      pozdrawiam ciepło

  25. Gwinoic 31 sierpnia 2014 / 17:24

    Piękne skarby znalazłaś na targu,chyba za tydzień przejadę się na taki targ, oby była tylko pogoda ;)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 18:56

      dziś mieliśmy szczęście, bo we Wrocławiu cały weekend padało poza poraniem w dniu dzisiejszym. :)

  26. kayaretro 31 sierpnia 2014 / 17:38

    świetne zdobycze, już nie mogę się doczekać posta z tego magicznego miejsca…dziś rano również wybrałam się na ryneczek i wróciłam z kilkoma cudeńkami…

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:04

      :) musicie dać mi troszkę czasu.. jak pogoda dopisze to zrobię zdjęcia w przyszły weekend :)
      zobaczymy.. tymczasem dobrej nocy :) a co znalazłaś?

  27. Renata Slusarska-Szczepanik 31 sierpnia 2014 / 17:59

    Piękne łupy, ja też uwielbiam giełdy staroci, ale mam tyle własnych, odziedziczonych i dokupionych, że już sama sobie położyłam szlaban, bo wiadomo jak coś się zobaczy to nabiera się ochoty…. nawet zaczynam się zastanawiać czy nie zacząć sprzedawać bo zarosnę chyba ;-)

    Ale na butle to bym się skusiła, lubię stare szkło :)

    Uściski

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:06

      Renatko wiem! U Ciebie tyle pięknych rzeczy zawsze na zdjęciach! <3
      od czasu do czasu można zrobić właśnie taką wyprzedaż ;)))
      Ja długo nad tym myślałam czy się pozbywać.. ale jak czegoś nie używam i leży niechciane to może ktoś inny będzie miał radość z posiadania. :) no i są plusy po takiej wyprzedaży. są miejsca na nowe skarby ;)

  28. Jagoda 31 sierpnia 2014 / 18:29

    Mam tutaj na Śląsku kilka targów staroci, ale żaden nie jest zadaszony (niestety). Mają jednak mocno wyselekcjonowany towar, jak meble to raczej antyki (drogie!). A tutaj widzę moc graciarstwa, które mogłoby zyskać drugie życie ;)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:08

      też nasz też jest pod chmurką :) dziś tylko odkryłam taki mały zakątek z dachem :)
      tak u nas dużo gratów i skarbów po kilka złotych :) na antyki nawet nie patrzę, b0o jak kiedyś usłyszałam od Pana, że chce jakieś 1200 pln za paterkę na ciasto to mi się nogi ugięły ;)

  29. Maddie 31 sierpnia 2014 / 18:35

    No proszę jakie fajne skarby!…:) Ja chyba nie umiem się odnaleźć w takim targowym chaosie i podziwiam tych, którzy potrafią wśród byle czego znaleźć prawdziwe perełki.
    Twoje są super! Pozdrowienia :)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:09

      Maddie to fakt.. takie targi nie są dla każdego i nie każdy się w tym odnajdzie. :) ja uwielbiam..
      pozdrawiam cieplutko

  30. Jagoda 31 sierpnia 2014 / 19:02

    Aniu, piękna ta donica! NA wyprzedaż na pewno zajrzę, bo może znajdę coś dla siebie? :)

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:09

      Jagódko oj piękna jest to prawda! :)
      Zajrzyj koniecznie. Przedmiotów będzie mnóstwo – duży wybór gwarantuję :)

    • Jagoda 1 września 2014 / 06:38

      W takim razie nie mogę się doczekać :)

    • ania 1 września 2014 / 12:28

      start jutro ok. 7:30 :)

  31. deco-szuflada.blogspot.com 31 sierpnia 2014 / 19:02

    Kiedyś jak będę we Wrocławiu – musze tam być :) Słyszałam o tym targu i tym większy mam po Twoim wpisie apetyt na taką wyprawę jak Ty :) Piękne skarby wyszukałaś:) Pozdróweczki

    • ania 31 sierpnia 2014 / 19:10

      koniecznie :) pamiętaj: Niedziela – Targ Staroci przy Młynie :)
      pozdrawiam ciepło

  32. Olga W. 31 sierpnia 2014 / 19:26

    Uwielbiam takie targi …. tylko u mnie nigdzie w okolicy takich nie ma …. :(
    Można oszaleć w takim miejscu … z radości oczywiście ;))
    Piękne zdobycze Aniu … życzę równie udanego tygodnia !!

    • ania 1 września 2014 / 12:29

      Olga no to musisz odwiedzić mnie we Wrocławiu ;)
      dobrego popołudnia!

  33. Aśko J.G. 31 sierpnia 2014 / 19:42

    świetne miejsce i Twoje łupy :)
    nie mogę doczekać się wyprzedaży,zwłaszcza,że moja przeprowadzka i urządzanie własnego em już tak niedługo…. ;)))

    • ania 1 września 2014 / 12:30

      Asiu zapraszam w takim razie jutro ok. 7:30 :) mam nadzieję, że zdołam dziś zrobić wszystkie zdjęcia i opisy do jutrzejszego posta. ;)

  34. Nefertari 31 sierpnia 2014 / 20:04

    Cuda!
    Uwielbiam przeglądać starocie :) A jak się coś upoluje – radość wielka! :)

    • ania 1 września 2014 / 12:30

      to prawda! wtedy człowiek się cieszy, że kupił coś co cieszy i jeszcze za fajne pieniążki :)

  35. domek przy lesie 31 sierpnia 2014 / 20:27

    Też dziś organizowałam taki wypad. Niestety nie udał się – zamknięte, ale uwielbiam szperać i wyszukiwać nietuzinkowych przedmiotów :) Twoje to perełki!
    Pozdrawiam Marta

    • ania 1 września 2014 / 12:31

      ojej zamknięte? szkoda.. z powodu pogody może.
      u nas zawsze jest, co niedzielę. nieważne czy gorąc czy zimno.. :)
      dziękuję i ciepło pozdrawiam

  36. Magda 31 sierpnia 2014 / 21:09

    Wow, ale cudne miejsce, podejrzewam że każdy wypad do tego miejsca wiąże się z dużą adrenaliną, bo nie wiadomo co się upoluje. Zazdroszczę takiego miejsca w Gdańsku nie ma takich miejsc, tylko raz w roku Jarmark Dominikański na którym ceny są kosmiczne.
    Pozdrawiam i zapraszam do obejrzenia metamorfozy drzwi :-)
    Magda

    • ania 1 września 2014 / 12:32

      Magda dokładnie tak jest. Ostatnio dość rzadko bywałam na tym targu, ale już postanowione, że to się zmieni :)
      My tez mamy nasz jarmark przedświąteczny na wrocławskim Rynku, ale tam brak staroci ;)
      z przyjemnością do Ciebie zaglądnę :)

  37. Marta 31 sierpnia 2014 / 21:36

    Ja dzisiaj też zaczęłam dzień "skoro świt", ale niestety nie tak przyjemnie jak Ty :) Przygotowania przed 1 wrześni trwają, więc spędziłam 8 h w pracy :/
    A Ty znalazłaś cuda, buteleczki też mi się marzą od jakiegoś czasu, a donica jest piękna!
    Pozdrawiam :*

    • ania 1 września 2014 / 12:34

      hej Martuś.. niestety rok szkolny możemy uważać za rozpoczęty. nie wiem jak u was, ale tutaj deszczowo i ponuro.. Tak jakby dzieciaki płakały, że znowu trzeba iść do szkoły ;) dziękuję i ciepło pozdrawiam :)

  38. Shirohana 31 sierpnia 2014 / 21:59

    Gratuluję udanych łupów! Fajnie macie we Wrocławiu, taką kraina skarbów! Czytając o drzwiach pomyślałam o Narnii:p W Łodzi niestety nie ma takiego miejsca, albo o nim nie wiem. Na targu rozkłada się parę osób ale głównie z rupieciami. Pozostają second handy. Pozdrawiam:)

    • ania 1 września 2014 / 12:35

      hehe opowieści z Narnii mówisz? ;)
      second-handy tez są dobre ! :) choć w moim niewiele rzeczy do domu.. zwykle tych ciuszki.
      pozdrowienia

  39. Latte House 31 sierpnia 2014 / 22:19

    Świetne łupy! Ja zdecydowanie za rzadko bywam na krakowskim targu staroci, muszę to zmienić!
    Ten sklepik ze starociami niezwykle klimatyczny, zdjęcia wyglądają jak obrazy.
    Uściski

    • ania 1 września 2014 / 12:36

      no to koniecznie! A macie? bo ktoś chyba w tych komentarzach pisał, że w Krakowie nie ma nic poza Halą Targową… ;)
      ściskam Ciebie serdecznie

  40. kami 1 września 2014 / 02:07

    Ja tez mam kilka takich miejsc w moich stronach i jak tam wchodze to serducho mi szybciej bije;) Piekne zakupy poczynilas:) Pozdrawiam

    • ania 1 września 2014 / 12:36

      :))) dziękuję! miłego popołudnia

  41. Magdalena P 1 września 2014 / 06:47

    Zawsze marzyłam, aby znaleźć się w takim raju:) Niestety w Bydgoszczy chyba takiego nie ma. Przynajmniej nie znalazłam, ale gdyby tylko się pojawił byłabym pierwsza:) Zazdraszczam, tych pięknych znalezisk. Fajnie tak dać zapomnianemu i już niechcianemu przedmiotowi drugie życie:) pozdrawiam:)

    • ania 1 września 2014 / 12:37

      Może kiedyś będzie, tego ci życzę :)
      to prawda… bo o to właśnie chodzi w tych wszystkich starociach :) Jeden nie potrzebuje, a inny ma radość z posiadania :)

  42. Marta 1 września 2014 / 07:40

    Toż to RAJ!!!! wspaniałe łupy!;)

    • ania 1 września 2014 / 12:38

      hehe dokładnie tak! ;)

  43. Justyna Pisz 1 września 2014 / 08:09

    Ja zamknęłabym się tam na klucz i wyszła z łupem po tygodniu :-)Cuda tam masz. Szkoda, że mieszkam tak daleko. Można urządzić mieszkanie po sam dach :-)
    Ps. Może mnie jeszcze pamiętasz, bardzo dziękuję za radę co do wystroju na Garden Party. Może nie było ozdób za wiele, ale mnie zmobilizowałaś i zrobiłam ogromne pompony z bibuły. Zapraszam tutaj

    • ania 1 września 2014 / 12:39

      hej jJstynko :) jej oczywiście, że pamiętam! znakomicie urządziłaś to przyjęcie :))) świetnie wyglądają te pompony!
      dobrego dnia!

  44. Comniecieszy co 1 września 2014 / 08:32

    Typowego miejsca ze starociami w pobliżu nie mam i dobrze bo groziło by to rozwodem, ale … potrafię coś zawsze wyszperać w ciuchladach, gdzie też można znaleźć cudeńka.
    Twoje zakupy i to miejsce jest niesamowite, zazdroszczę troszkę :)
    Pozdrawiam -H

    • ania 1 września 2014 / 12:39

      hehe dobre! ;)
      no tak… zwykle niestety portfel po takim wypadzie szczuplejszy o kilka groszy ;)
      dziękuję i pozdrawiam

  45. Home on the Hill 1 września 2014 / 11:03

    Zazdroszczę i to jeszcze jak! U mnie w okolicy niestety nie ma żadnego takiego miejsca, a chętnie bym sobie pobuszowała i poszukała wszelakich skarbów:)) Twoje łupy świetne:)) Pozdrawiam Cię serdecznie:)

    http://www.homeonthehill.pl/

    • ania 1 września 2014 / 12:40

      :))) no to życzę, aby takie miejsce powstało!
      dzięki :)

  46. CEGmaRUTka 1 września 2014 / 11:40

    Czym prędzej wysyłam link do tego posta przyjaciółce mieszkającej we Wrocławiu z pytaniem: KIEDY JEDZIEMY? :-)
    Do Wrocka mam tylko sto km, a po drodze jeszcze giełda w Lubinie więc pewnie niebawem czeka mnie ciekawy weekend:)
    Widziałam, że ktoś pytał już o ceny. Twoją odpowiedź również. Ale czy nie będzie tajemnicą jeśli powiesz za ile konkretnie kupiłaś np. butelki apteczne (mega klimatyczne!)? Pozdrówka, Marta

    • ania 1 września 2014 / 12:41

      o jak miło :))) koniecznie się tam wybierzcie na babski wypad :) ja tez już taki planuję z moja Agą ;)))

      akurat te apteczne buteleczki nie są tanie.. zapłaciłam za dwie 40 pln.
      donica kosztowała 17 pln
      a dzbanek z czarkami 20 pln :)

    • CEGmaRUTka 25 września 2014 / 09:05

      Aniu, a jeszcze pytanko: orientujesz się, czy w SOBOTĘ rano targ też jest czynny?

    • ania 1 września 2014 / 12:42

      hej Karola!:) dziękuję :)
      ściskam ciepło
      przy okazji pobytu we Wrocławiu wpadnij na targ przy Młynie :)

  47. Aga fairy-in-the-house 1 września 2014 / 12:52

    Zachwycilam sie na instagramie, pozachwycam i tutaj, bo jest czym kochana:))) swietne miejsce, rewelacyjne rzeczy znalazlas. Te buteleczki i ta donica…no rewelacja:))

  48. Agafia 1 września 2014 / 18:03

    Właśnie planujemy urlop… Jedna wersja to last minute nie wiadomo gdzie, a druga wersja to Drezno, Praga, góry i Wrocław. Chyba Wrocław powinien wypaść w weekend żeby skorzystać z dobrodziejstw targu :) Twoje zdobycze są absolutnie fantastyczne! Uściski!

  49. My love shabby 1 września 2014 / 21:23

    Ja uwielbiam starocie, wszelakiego rodzaju targi, komisy, wszystko, gdzie można szperać tyle, że od jakiegoś czasu niestety brakuje mi na nie czasu, ale powtarzam sobie, że to tylko chwilowe ;) Zmiany widzę, oj duże zmiany u Ciebie, wyprzedaż hmm czyli robisz sobie miejsce na nowe łupy ;) To zdjęcie z rowerami jest czadowe!!! Buziaki!

  50. Kocham Antyki 21 lutego 2016 / 16:03

    ojej to i moje sekretne meijsce we Wrocławiu na zdobywanie nowych rupieci, nie jest już tajne;) Pozdrawiam i do zobaczenia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *