SPACER I KILKA SŁÓW O, A MOŻE DO… ;)

xxx-8
No to startujemy w nowy tydzień!
Nie wiem jak Wy, ale ja po tym weekendzie mam mnóstwo energii. 
Akumulatory naładowane w 100%. :)
A teraz coś co niesamowicie trafiło w moje serce… zresztą nie tylko moje. 
Komentarz o życzliwości i nieżyczliwości z którą spotykamy się na co dzień.
Komentarz, który znakomicie oddaje to co czuję i z czym sama, jako blogerka się spotykam. 
Sprawił, że razem z Agą z AGNETHA.HOME uśmiechnęłyśmy się od ucha do ucha
i nawet łezka w oku się zakręciła…Znalazł się pod postem Agi o życzliwości właśnie…
Przeczytajcie, koniecznie. :)
„Łatwiej jest być niemiłym, niż miłym, bo przecież ten pierwszy rodzaj
zachowania wymaga mniej wysiłku ….chociaż tak naprawdę z naukowego
punktu widzenia- złość, niepokój i wszelkie wredne zachowania kosztują
nas więcej pod względem energetycznym i oczywiście zdrowotnym a także
moralnym… Bardzo się cieszę, że poruszyła Pani tak trudny temat na swoim blogu.
 
Przecież na co dzień każdemu z nas zdarzają się sytuacje, że ktoś jest wobec nas niemiły lub wręcz złośliwy. Bardzo
często, a nawet w przeważającej części takie zachowania podyktowane są
złym samopoczuciem, niedowartościowaniem, niespełnieniem takiej
osoby. Często też jest to niestety sposób odreagowania, bo ktoś inny temu
komuś sprawił przykrość.Równie częste jest to „wrodzone ” zachowanie
takiego człowieka, które ten nabył w trakcie swojego życia.Czy to go w
czymś usprawiedliwa? NIE! Nikt nie ma prawa robić nikomu przykrości, nie ma dla mnie żadnych argumentów, które przyzwalałyby tego typu zachowanie.
 
Jest
to po prostu bez klasy. Są na świecie społeczeństwa, u których tego typu
zachowanie jest odbieranie jako hańba dla osoby, która właśnie takiego
zachowania się dopuściła.Ktoś, kto celowo dopuścił się złośliwości wobec
drugiej osoby lub był zwyczajnie niemiły, uważany jest za człowieka bez
honoru. Ja również całkiem niedawno miałam do czynienia z taką
właśnie niezasłużoną nieżyczliwością innego człowieka…co robię w
takiej sytuacji? Długa droga za mną…ale w tej chwili w asertywny
sposób po prostu lekceważę takie zachowania- nie wdaję się z agresorem w
dyskusję i głośno mówię, że nie pozwalam, aby ktoś w taki sposób
zachowywał się wobec mnie…jedyna niezłośliwa złośliwość w takiej
sytuacji, to moje stwierdzenie, że pewnie taka osoba musiała zjeść coś
bardzo niestrawnego, skoro zachowuje się w taki sposób! Pomaga!Naprawdę!
Przede wszystkim taki ktoś jest mocno zdziwiony, że zaczepki nie
spowodowały większej awantury, a później…cóż to już nie mój
kłopot-taka niegrzeczna osoba sama musi sobie poradzić ze swoimi
emocjami… Dlatego uważam,że lepiej jest być po prostu miłym i uprzejmym – chociażby w najbardziej neutralnej formie.

Jest jeszcze jeden temat, który chciałam podjąć nieprzyjemne zachowania czytelników na niektórych blogach. Napisze
taka osoba coś niemiłego, czasem wręcz obraźliwego (powodów nie
dociekam, choć złośliwa natura takiej osoby jest na pierwszym miejscu) i
podpisuje się jako ANONIM. Mam propozycję- ale wiem, że żaden z
takich ANONIMÓW z niej nie skorzysta: proszę podpisujcie się
autentycznym imieniem i nazwiskiem!
 

Za trudne? Wymaga odwagi?
 
W
związku z tym serdecznie proszę takie osoby, aby zaprzestały niemiłych
komentarzy i zdały sobie wreszcie sprawę, że czytając bloga i później
złośliwie komentując, tak naprawdę wstępują do czyjegoś świata, domu,
duszy…Każda złośliwość napisana anonimowo trafia w drugiego człowieka i
go rani. Człowiek zaś jest istotą delikatną i trzeba z nim postępować ostrożnie! NIEMILI ANONIMOWI – zwracajcie uwagę na innych ludzi w takim stopniu, w jakim troszczycie się o własne samopoczucie.

Po prostu miałam potrzebę napisania tych słów, być może pomogą komuś nieżyczliwemu dojść do ładu samemu ze sobą. (…)

Pozdrawiam.
Katarzyna .”

Nie wiem czy Wam też się zdarzają takie złośliwe komentarze ANONIMÓW,
co to nawet odwagi podpisać się nie mają. Jeśli tak, myślę, że ten komentarz Pani Katarzyny 
jest takim balsamem dla duszy… :) Mam dla Was jedną radę… Kasujcie, nie odpowiadajcie,
bo te osoby kompletnie nie są tego warte.. Mam nadzieję tylko, że przeczytają tego posta
i co mądrzejsze jednostki coś zrozumieją. ;) Jeśli nie, trudno. W takich czasach przyszło nam żyć
i trzeba sobie z tego typu zachowaniami jakoś radzić. Ja sobie poradziłam, dzięki Pani Kasi. Dziękuję. :)
Aby zakończyć miłym akcentem, powyżej przygotowałam dla Was kilka zdjęć
z naszych górskich spacerów… :) Pola, lasy i niesamowite widoki… Tego nam nie brakowało. :))
„PRAWDA, ŻE PIĘKNIE… ?”
Miłego tygodnia. :)
Zajrzyjcie koniecznie w środę.
Wraz z Agą przygotowałyśmy dla Was niespodziankę. :)
Scraperka
Follow:

94 Comments

  1. My love shabby 17 lutego 2014 / 07:18

    Oczywiście, zgadzam się w pełni i popieram! Miejmy ICH po prostu gdzieś ;) O, a co hehe Piękne zdjęcia Aniu! trzymaj kciuki, bo w pracy bardzo trudny tydzień przede mną. Buziaki!!!

    • ania 17 lutego 2014 / 07:32

      Dokładnie tak. :) Nie ma co sobie nerwów psuć i zdrowia. :)
      No to zaciskam kciuki najmocniej jak się da! Dasz radę! :)))
      buziaki

    • ania 17 lutego 2014 / 07:35

      Komentarz Pani Katarzyny oddaje w 100% to co czuję. Piękniej nie można było tego napisać… :)
      Mieliśmy cudne słońce na spacerze, więc i zdjęć są nim przepełnione:)
      posyłam dużo słoneczka!

  2. Anonimowy 17 lutego 2014 / 07:40

    Szczera prawda te słowa, dodam tylko jeszcze, że przez takie złośliwe anonimy, są karane i tracą wiarygodnśc "anonimy sympatyczne". Osoby, które czesto zaglądaja na różne blogi, swoich nie posiadając a potem są wrzucane do jednego wora z napisem ANONIM. Często przed nimi są zamykane różne blogi…. W sumie to zrozumiałe ale szkoda….Miłego tygodnia. Pozdrawiam serdecznie Gosia T.

    • ania 17 lutego 2014 / 07:44

      Gosiu to prawda, wiele blogów rezygnuje z anonimowych komentarzy, bo ma dosyć obraźliwych i złośliwych komentarzy…
      Ja właśnie z tego powodu, że mam wielu anonimowych obserwatorów, którzy są tutaj i chcą komentować, nie usunęłam możliwości komentowania. Ja nigdy nie wrzucam do jednego worka Anonimów. Nie lubię tylko, gdy ktoś wyraża złośliwe, czasami bardzo przykre opinie i jeszcze nie ma odwagi się podpisać.
      buziaki Gosiu, dziękuję! :)

  3. Sylwia Gervais 17 lutego 2014 / 07:40

    Ja rowniez zgadzam sie w pelni i popieram zdanie Pani Kasi. Zlosliwi ludzie sa wszedzie i nie warto zasmiecac sobie nimi glowy, dac popsuc dzien, humor itp. Usmiech na buzie i w serduszko i zapominamy szybciutko o takich wredotach! Piekne fotki z waszej malej wyprawy Aniu, milego dnia!

    • ania 17 lutego 2014 / 07:57

      Syl kochana, bo Pani Kasia wspaniale ujęła to co nam siedzi w głowie… Zwłaszcza tym z nas, które spotkały się już z różnymi komentarzami. Grunt to się nie przejmować i iść dalej. :) dziękuję :*** ach jak było cudnie.. nie chciało się wracać do miasta. ściskam ciepło

  4. Karolina Zagrodzka 17 lutego 2014 / 07:46

    Dużo energii i optymizm na nowy tydzień ! – kilka słów inspiracji, to jest to co każdy potrzebuje :) anonimkami bym się w ogóle nie przejmowała, bo ktoś kto nie umie podpisać się pod swoją opinią – nie istnieje :)

    • ania 17 lutego 2014 / 10:32

      Karolinko dziękuję:) Akumulatory mamy naładowane po takim weekendzie:)

  5. Gliniany Garnek 17 lutego 2014 / 07:47

    Podpisuję się pod całym Twoim postem….Aniu Twoje zdjęcia przeglądam już drugi raz….ale pięknie….mieliście udany wypoczynek…..zazdroszczę :)
    PS uwielbiam spacery z psiakiem po takich łąkach…..

    • ania 17 lutego 2014 / 10:33

      cieszę się, że zdjęcia tak Ci się podobają:) nowy aparat robi swoje i jestem z niego bardzo bardzo zadowolona :)
      ja też to uwielbiam:) psiaki mają niesamowitą frajdę… te oczy takie szczęśliwe:)

  6. Anna Poreda 17 lutego 2014 / 07:47

    Anula, pani trafiła w samo sedno, chociaż do tych sfrustrowanych złośliwców i tak raczej to nie dotrze. Dokładnie tak o tym ostatnio myślałam, że walnąć taki komentarz bez serca, to tak, jakby wejść bezpardonowo do czyjegoś domu i mu nabluzgać. A co! A dowalę mu z grubej rury, żeby nie czuł się za dobrze. I teraz taki fajny jestem przecież, bo kogoś sprowadziłem do parteru… Tak sobie myślą chyba ludzie z tego gatunku i szczerze współczuć im należy. Też zaczynam doświadczać złośliwości, bo jak już coś zaczyna iść dobrze, blog zyskuje więcej i więcej czytelników, rzesza ludzi zaczyna doceniać to, co robisz zaraz znajduje się ktoś, komu zazdrość brzydko mówiąc pupę ściska i musi dźgnąć cię w bok… Na takie zachowanie trzeba jednak faktycznie reagować szerokim uśmiechem i życzyć tej osobie spokoju ducha, bo najwyraźniej coś go żre odśrodkowo ;) Miłego tygodnia Anula! Aaaa, ja też Ciebie czytać uwielbiam, chociaż czasem słóweczkiem nie pisnę ;) A oglądać Twoje zdjęcia to po prostu radość ogromna :)

    • ania 17 lutego 2014 / 11:25

      Aniu wspaniale to ujęłaś! Ty zawsze potrafiłaś pięknie pisać :)
      Szeroki uśmiech i do przodu. Grunt to być zadowolonym z siebie i swojego życia i nie pozwolić, aby ktoś buciorami w nie właził i zostawiał "smołę". :) Niektórzy potrafią być pełni frustracji, ale ja się nie dam i nie pozwolę, aby ktoś bzdury pisał ;)
      pozdrawiam cieplutko, wspaniałego tygodnia Aniu!

  7. ania 17 lutego 2014 / 07:48

    oj chyba przez przypadek usunięty, więc wklejam;)

    Aniu ja właśnie się zastanawiałam z powodu złośliwości na blogach czy bloga założyć ;-(. Noo ale założyłam i pewnie kiedyś przyjdzie mi się z jakimś frustrowanym człowiekiem zmierzyć ;-), a raczej… przejść obok takiego kogoś obojętnie… Strasznie już wiosennie w Waszym miejscu. Buziaki

  8. Avrea 17 lutego 2014 / 07:48

    Popieram nie odpowiadać na zaczepki…
    , a wyjazd super mieliście
    pozdarwiam

    • ania 17 lutego 2014 / 11:27

      tak też robię i robić zamierzam :) uściski dla Ciebie!

    • ania 17 lutego 2014 / 11:28

      pozdrowienia na nowy tydzień! buziak:)

  9. thousand reasons 17 lutego 2014 / 07:51

    złośliwcom mówimy zdecydowane – NIE!

    – czy nie lepiej się uśmiechnąć do drugiego człowieka?
    od razu świat jest piękniejszy :)
    a każdy na co dzień i tak ma swoje mniejsze i większe problemy…

    UŚMIECH :D

    ps.
    piękne zdjęcia & widoki = cudowny weekend

    • ania 17 lutego 2014 / 11:37

      :* dokładnie! ;)
      niektórzy chyba tego nie potrafią… ;) co zrobić, grunt to umieć zachować dystans do tego typu komentarzy :)
      dziękuję i pozdrawiam Ciebie cieplutko

  10. Anonimowy 17 lutego 2014 / 07:56

    Cudowny Mailo! (nie mam bloga, więc ściskam anonimowo, ale życzliwie)

    • ania 17 lutego 2014 / 11:38

      Bardzo dziękuję i pozdrawiam uprzejmego anonimka;)
      Mailo pozdrawia!
      papa

    • Anonimowy 18 lutego 2014 / 09:56

      dziękuję i zwrotnie drapię Go po brzuszku:)

  11. Aleksandra Zielinska 17 lutego 2014 / 07:56

    Mnie jeszcze nigdy nie zdarzył się złośliwy komentarz,ale jestem w stanie wyobrazić sobie, jak bardzo potrafi to być przykre. Blog, to bardzo często bardzo osobista sprawa, więc pisząc coś przykrego, często można trafić w samo serce. Ja w ogóle nie rozumiem motywacji osób "tak sobie po prostu" złośliwych. Kompleksy? Usciski o.

    • ania 17 lutego 2014 / 11:59

      Olu to tylko się cieszyć :) Oby tak już zostało moja droga! Tego Ci życzę :)
      pozdrawiam poniedziałkowo

  12. maszka 17 lutego 2014 / 07:58

    Oj piękne widoczki mieliście. Sudety są jakieś inne :-). Ciągnie mnie w tamte strony . Pani Katarzyna ma rację chociaż mnie się wydaje ,że jednak naturalnym zachowaniem czyli łatwiejszym dla człowieka jest bycie miłym i głównie z takimi ludźmi mam do czynienia. Pewnie ,że złośliwców nie brakuje ale łatwo ich się rozbraja poczuciem humoru i dobrym nastrojem. Zazdroszczę Ci energii Aniu. Młodość !!!

    • ania 17 lutego 2014 / 13:34

      bardzo urokliwe o każdej porze roku… :)
      coś w tym jest. Myślę, że wszystko zależy od osobowości, od wychowania, od życia danej osoby i podejścia do świata.
      tak poczucie humoru i uśmiech to chyba najlepsze rozwiązanie :)

  13. ania 17 lutego 2014 / 08:00

    Nie zastanawiaj się nawet przez coś takiego. Złośliwe komentarze zawsze były i będą, zwłaszcza gdy blog staje się popularny… Trzeba z tym żyć i się nie poddawać:) Spójrz na to z drugiej strony. Jest ogrom wspaniałych duszyczek w naszej blogowej wiosce, nawiązują się fantastyczne znajomości, spotykamy się na żywo ze sobą, zaczynamy się przyjaźnić, wspierać, pomagać sobie. Radzimy się siebie nawzajem i inspirujemy. Nie ma nic piękniejszego:)
    Założenie bloga to była jedna z najlepszych decyzji :) buziaki dla Ciebie!

  14. Ola Zebra 17 lutego 2014 / 08:02

    Piękne zdjęcia Aniu… wiosna na całego ;-). Dotychczas nie zdarzył mi się taki komentarz…wierzę jednak, że potrafi coś takiego sprawić przykrość… zwłaszcza, że każdy bloger się stara alby treści były ciekawe, zdjęcia super a konkursy ciekawe. Plucie jadem bez powodu jest dla mnie totalnym bezsensem…poczujesz się lepiej jak kogoś oplujesz??… W życiu kieruję się zasadą, że życzliwość przyciąga życzliwość i wiesz co … sprawdza się. Buziaki Aniu i dobrego tygodnia

    • ania 17 lutego 2014 / 13:40

      Oleńko za oknem już wiosna, oj tak! słonka takiego u nas dawno nie było, jak dziś. :)
      bycie dobrym sprawia, że dobro do Ciebie wraca… tego się trzymam całe życie i chcę, aby tak było już zawsze.
      pozdrawiam Ciebie cieplutko

  15. ankaskakanka 17 lutego 2014 / 08:06

    Fajny tekst i wiele w nim prawdy.
    Czy na zdjęciach jest Czerniawa? Tak zgaduję, z ciekawości.

  16. Anonimowy 17 lutego 2014 / 08:09

    Moim zdaniem wszystko zalezy od ;)
    Jesli ktos "lata" po necie i szuka miejsca do "wyzycia sie slownie" -bezsensu i bezcelu- to powinno sie taki element tepic

    Ale jesli ktos zostawia krytyke uzasadniona i w kulturalny sposob ;) to trzeba krytyke przyjac na klate
    Bo slodkie pierdzenie, zeby tylko bylo milo…to mdli
    Patrycja
    (Podpisuje sie jako "anonimowy" gdyz nie chce fugurowac z nazwiska ;)

    • ania 17 lutego 2014 / 13:47

      Patrycjo dziękuję, że się podpisałaś.
      Oczywiście, że wszystko zależy od, ale jakbyś przeczytała cały komentarz od deski do deski to wyczytałabyś z kontekstu wypowiedzi, że mówimy tutaj o konkretnych przypadkach ludzkiej złośliwości i nieżyczliwości, a nie konstruktywnych opiniach, które nie zawsze muszą być o treści "jak ślicznie" i "jak pięknie". Oczywiście zgadzam się z Twoją opinią, że uzasadniona krytyka jest jak najbardziej możliwa, a nawet wskazana. Nie jedne raz zdarzyło mi się otrzymać taki komentarz i w wielu wypadkach pomaga, pozwala spojrzeć na pewne kwestie z dystansem.
      Grunt to umieć konstruktywnie i szczerze krytykować nie obrażając, a tego wiele osób niestety nie potrafi. ;)
      miłego dnia Patrycjo bez nazwiska :)

  17. ula 17 lutego 2014 / 08:18

    Nie trafiają mi się często takie komentarze, przez 3 lata prowadzenia bloga może ze 3 razy,ale starałam się miło zniechęcić anonima do tego typu wyczynów, ostatnio, padł taki komentarz pod postem ze zdjęciami moich dzieci, ale złośliwa uwaga dotyczyła mnie, komentarz został usunięty przez samego autora, ale pozostał w mojej poczcie mailowej, dlatego go zobaczyłam, wywnioskowałam, że jest to ktoś, kto przynajmniej zna moja rodzinę bliżej, ponieważ to wynikało z tekstu komentarza, a który to anonim wiedzy swej nie zaczerpnął z posta pod którym się raczył niezbyt przyjemnie wypowiedzieć, jak będę miała więcej czasu to sobie dojdę po IP kto to taki, nie dla jakiegoś tam "odwdzięczenia" się tylko właśnie po to by i w realu unikać owych toksycznych osób, które z byle powodu albo i bez potrafią komuś robić przykrość. Smutne to, w tych naszych nie zawsze lekkich czasach dodatkowo powodujące niepotrzebne smutki.
    buziaki!

    • ania 17 lutego 2014 / 13:54

      Uleńko tak to prawda niestety często są wokół nas takie osoby… a my nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy. Oby takich sytuacji jak tak było u Ciebie jak najmniej. Tego Ci życzę kochana. Nie ma nic gorszego niż fałszywe zachowania wśród osób z którymi mamy kontakt. IP zawsze można sprawdzić. Wiele osób mi to mówi, tylko ja wychodzę z założenia, że nie chcę wiedzieć, nie chcę się trudzić dla kogoś kto nie jest wart mojego czasu. taka prawda.
      uściski dla Ciebie, wspaniałego tygodnia:)

  18. Wymarzone Wnętrze 17 lutego 2014 / 08:22

    Droga Aniu, dziwny jest ten świat !! Raz spotkałam się na jednym z moich ulubionych blogów z takim komentarzem nie na miejscu. Zrobiło mi się wtedy bardzo przykro (choć to nie był mój blog), ale myślałam, że to pojedyncze przypadki. Prowadząc bloga zapraszamy się nawzajem do naszego świata, domu, czasem się śmieję że " na kawę" :-) Najważniejsze, że My się szanujemy a resztą spróbujmy się nie przejmować. Piękne zdjęcia, piękne miejsce na wypoczynek – zazdroszczę bardzo pozytywnie:-)))) Pozdrawiam Gosia

    • ania 17 lutego 2014 / 13:57

      Gosiu kochana serdecznie dziękuję za Twoje dobre słowo :) Posyłam Ci duży uśmiech na nowy tydzień i ogrom słońca, choć pewnie u Ciebie tez piękna pogoda:) ja też nie raz spotkałam się z takimi komentarzami, u innych, u siebie.. staram się z tym walczyć i nigdy nie brać to serca tego co piszą tzw. trolle;) buziaki!

  19. JUKA 17 lutego 2014 / 08:23

    Po zasypaniu moich komentarzy spamem wyłączyłam opcję anonimowych komentarzy… Widzę jednak, co sie dzieje na niektórych blogach czy forach – straszne!

    • ania 17 lutego 2014 / 13:58

      JUKA ja tez mam mnóstwo spamów, całe szczęście nie trafiają na bloga, a jedynie do spamów i często muszę je czyścić.
      buziaki, dobrego tygodnia:)

  20. Maogoshia 17 lutego 2014 / 08:25

    Ja tam lubię byc miła :D… bo dlaczego nie powiedzieć komus czy o kims czegoś milego skoro tak uważamy w glebi duszy…a wiele osób zamienia to w negatywna zazdrość- lepiej nie pisać wtedy nic. Jestesmy ogólnie zrzędliwym narodem w którego mentalności nie za bardzo osobiście się odnajduję :) poza tym empatia to genialne i proste uczucie… gdyby kazdy tak sie postaral jakze byliby pięknie :)
    Poza tym trzeba nauczyć się doceniac dobre chwile wokól nas :)
    A tymczasem napiszę ten wstrząsający zwrot: milego dnia! :D

    • ania 17 lutego 2014 / 18:35

      Jeśli tak uważamy. Niektórzy uważają zupełnie na odwrót, a to co robimy im się nie podoba. Niestety nie potrafią krytykować konstruktywnie, jak na uprzejmego człowieka przystało i wolą walnąć chamski komentarz… Oby takich było jak najmniej. Tego życzę wszystkim blogerkom:) Widzisz, bo normalnie gdy rozmawia się w cztery oczy zwykle nie mówi się drugiej osobie przykrych uwag, albo nie wyraża się wrednych opinii..Zachowuje się je dla siebie, albo mówi tak , aby kogoś nie urazić. Tak robi każdy normalny, zadowolony z życia człowiek. Ale ale! Jest internet, źródło w którym można się wyżyć, wyrzucić z siebie tą zawiść i niezadowolenie z własnego życia…wyładować się na blogerkach, które stały się popularne.. A ja życzę Ci Maogoshia wspaniałego, jakże miłego wieczorku! :)))

    • Maogoshia 17 lutego 2014 / 19:44

      Jasne jest to, ze absolutnie nie wszystko sie nam podoba bo to by bylo znów za sztuczne, ale ale…jesli chodzi o blogi to ja akurat obserwuje te które lubię, mnie interesuja wiec budzą wiecej pozytywnych reakcji. Nie podoba mi sie cos nie wnikam na szczęście gusta są różne. Nie rozumiem tylko po co sie wylewać na kogoś tak nadmiernie, zgadzam sie z Toba ze krytyka musi byc konstruktywna albo zwykłe:"to mi sie nie podoba" :) bez bluzgania i czepiania sie.
      Swietnie ktoras tutaj ujęła sprawę – blog jest wlasnoscia osoby, to tak jakby zostać zaproszonym na kawę- mozna powiedzieć swoje zdanie zawsze w sposób kulturalny mając na względzie, ze to kogoś dom i kogoś gust, lub przemilczeć jeśli ktoś z tego wlasnie jest zadowolony i nikomu to nie uwłacza :)

    • ania 18 lutego 2014 / 10:57

      dokładnie tak, całkowicie się zgadzam. Dlatego tym bardziej nie rozumiem hejterów, którym tak nie pasuje jakiś blog, ale zaglądają na niego codziennie i komentują rzucając smołą na lewo i prawo. Nie podoba Ci się to nie przychodź. Daj żyć ;)
      Właśnie tak jest, bo nasze blogi to trochę jak nasza dusza… jedni piszę tylko o wnętrzach , a inni dzielą się większą częścią swojego życia. Trzeba to uszanować.
      wspaniałego dnia!

  21. Beti G 17 lutego 2014 / 08:31

    Mi się jeszcze nie trafił taki niemiły anonimek, ale zdaję sobie sprawę, że taka złośliwość bardzo rani. Mimo wszystko gdzieś w głębi duszy taki nieżyczliwy komentarz zostawi ślad. Trzeba mieć do świata naprawdę duży dystans,żeby obojętnie przejść obok takiego zachowania. Dlatego uczmy się żyć w harmonii z samym sobą i ładujmy nasze akumulatory pozytywną energią dobrych ludzi.
    Piękny spacer. Ja wciąż zamknięta w czterech ścianach z chorym na ospę dzieckiem :((

    • Beti G 17 lutego 2014 / 08:35

      A i jeszcze jedno. Pamiętajmy, że wszystko co czynimy drugiemu, kiedyś do nas powróci.

    • ania 18 lutego 2014 / 11:22

      Beti i bardzo dobrze:0 niech lepiej już tak zostanie:) Nie da się przejść obojętnie, ale z czasem człowiek uczy się inaczej reagować i podchodzić do tematu… dużo dużo zdrówka dla Ciebie! :)))

  22. Angelika Zaranek 17 lutego 2014 / 08:38

    Zgadzam się z Panią Kasią w 100% Piękne zdjęcia:) a piesek przekochany:) Pozdrawiam:)

    • ania 18 lutego 2014 / 11:22

      Dziękuję i ciepło pozdrawiam Angeliko:)

  23. Deniq 17 lutego 2014 / 08:45

    Piękne zdjęcia. Zazdroszczę Ci takiego weekendowego odpoczynku i do tego w takim pięknym miejscu ;3

    • ania 18 lutego 2014 / 11:23

      polecam góry na weekendy, sa wspaniałe… nasze polskie góry są piękne okrągły rok:) o każdej jego porze…

  24. Agnieszka Knap 17 lutego 2014 / 08:46

    to wynika ze zwykłej zazdrości bardzo często… wiemy, że rani… ale nie warto się takimi rzeczami przejmować… po prostu szkoda naszego zdrowia!!!
    fotki i krajobraz superowe… Mail miał gdzie pobiegać :)
    miłego tygodnia :)

    • ania 18 lutego 2014 / 11:24

      Aguś dokładnie tak:) szkoda zdrowia, szkoda nerwów. Delate i po sprawie;)

  25. Lufcik 17 lutego 2014 / 08:50

    Ciekawe co z Agą wymyśliłyście :) a złośliwe anonimy… no bez komentarza!

    • ania 18 lutego 2014 / 11:24

      już jutro się przekonasz:) będą Państwo zadowoleni hihi;)

  26. Mile Maison 17 lutego 2014 / 08:51

    Bardzo ciekawy tekst i zgadzam się z nim na 1000% nie warto dawać pożywki złośliwości i nieżyczliwości, bo te emocje żywią się właśnie zainteresowaniem. Nie dajmy się. Ja wierzę, że wszystko wraca – dobro i zło też. Dostajemy to, co daliśmy. To, co dostaną od życia osoby nieżyczliwe i złośliwe niech pozostanie ich problemem.
    Aniu piękne zdjęcia, widzę swoją ukochaną Śnieżkę chyba :) jeździsz w podobne miejsca co ja, i dzięki Twoim zdjęciom, to, że ja na razie nie mogę tam pojechać, jest dla mnie mniej dokuczliwe. Taki weekend daje energetycznego kopa. Mi tam wystarczą dokładnie 2 dni, żeby do Wrocławia wrócić z masą energii.
    Pozdrawiam Cię serdecznie :)

  27. takie tam 17 lutego 2014 / 09:17

    Tekst pani Kasi- SUPER!!!
    Widoki… piękne :))))

  28. nika88 17 lutego 2014 / 09:23

    Rzeczywiście najlepiej w ogóle nie wdawać się w dyskusję z jakimiś anonimami , których nawet nie stać na to by się podpisać. Ja nie staram się nie zwracać uwagi na takie komentarze i tym samym nie wdając się w dyskusję oszczędzam swój czas i nerwy, a anonim się wynosi na inne blogi szukając zaczepki.

    Zdjęcia przepiękne, nie dziwię się więc, że nabraliście sił na cały nowy tydzień. :)

  29. Filipek 70 17 lutego 2014 / 09:41

    ja bym tylko dodała do komentarza Kasi ,że czasem to nie przez złe samopoczucie ,bo każdemu takowe się zdarza ,czy też inne troski go dopadną …czasem jest to według mnie chęć zaistnienia ,czasem przekonanie o własnej nieomylności i wspaniałym guście ….naoogladałam się tego wszystkiego przez cztery lata siedzenia w sieci …np na deccorii ….mnie nigdy nie spotkało coś takiego, no może raz jedyny zostałam pouczona :))))))faktycznie najgorzej odpowiadać na zaczepki, a najlepiej je ignorować ….osobiście nie komentuję nigdy źle ,bo szanuję gusta innych i jeśli mi coś nie odpowiada nie zaglądam …znam też dużo przesympatycznych osób ,których gusta wnętrzarskie daleko odbiegają od moich własnych ,ale to nie znaczy, że ich domy byłabym w stanie krytykować ..ja akurat może mam inne poczucie estetyki ….wolnoć Tomku w swoim domku :)))znam też wiele według mnie wspaniałych ,dużo lepszych ode mnie i zawsze odczuwam radość wielką kiedy przyjdą i u mnie dobre słowo zostawią :)))) ale też nie chodzi tylko o dobre słowo ,czasem cenię sobie rady i konstruktywną krytykę innych …..wszystko zależy od charakteru człowieka i wychowania myślę ….ja staram się nie sprawiać innym przykrości PO PROSTU …..aaa i jeszcze powiem Wam ,że kurcze chociaż niektórych rzeczy nie widzę u siebie w domu ,to uwielbiam pozachwycać się nimi u innych :) dlatego m.in. napisałam że jaka jestem nie wiem sama …nie potrafię się zdecydować na jedno w życiu ..biorę garściami :))))) a Ani zazdroszczę teraz ,że ja w zarazkach na wieży, a ona po połoninach ganiała …aaaa i jeszcze ,że jest taka młoda ……no ale napiszę że Pięknie bo pięknie :))))buziol

  30. Beti House 17 lutego 2014 / 09:58

    Przeczytałam i zgadzam się w 100%. Czyż nie jest przyjemniej,kiedy jesteśmy mili i życzliwi niż chorobliwie zazdrośni i sfrustrowani? Ja mam wrażenie,że my Polacy mamy we krwi bycie wciąż niezadowolonymi,marudnymi i tak bardzo wkurza nas jeśli ktoś ma więcej i lepiej i najgorsze,że nie potrafimy się do tego przyznać,tylko uśmiechamy się,włazimy w tyłek a za plecami obgadujemy i najchętniej wbilibyśmy nóż w plecy. Z tego też te anonimowe komentarze…
    Ściskam Aniu i pięknego tygodnia :*

  31. Anita B. 17 lutego 2014 / 10:33

    Niestety czasem odnoszę wrażenie, że złośliwość i nieżyczliwość, to nasza cecha narodowa. Pewnie z czegoś to wynika, choć nie mam ochoty wnikać z czego. Niestety ja nie potrafię obok takich ludzi przejść całkowicie obojętnie, co mnie czasami dużo kosztuje. Szkoda słów. Niemniej jednak piękna okolica na zdjęciach. Późną wiosną musi tam być cudownie.

  32. anita sie nudzi 17 lutego 2014 / 10:51

    oh urocza ta ławeczka :]
    nie dajmy się, na ogół żółć wynika z zazdrości…szkoda energii na takich

  33. Angelika K. 17 lutego 2014 / 11:41

    Zgadzam się całkowicie z Katarzyną.
    Szkoda naszego zdrowia i czasu na przejmowanie się złośliwościami anonimów.

    Widoki na zdjęciach – wspaniałe! Aż chciałoby się tam teraz być…

    Miłego dnia :)
    A.

  34. Lifestyle Inspiracje 17 lutego 2014 / 12:26

    Aniu piękne zdjęcia, pogoda Wam dopisała u nas też dzisiaj słonecznie. Buziaki i głowa zawsze do góry :)

  35. Olga W. 17 lutego 2014 / 12:32

    Bardzo trafny komentarz ujmujący tą sprawę. Pięknie byłoby aby wszyscy żyli zasadą : żyj tak aby drugiemu nie sprawiać swoją osobą przykrości, oj pięknie …. ja się staram i dobrze mi z tym :)
    Piękne zdjęcia Aniu widać, że to był dobry czas :)
    Miłego tygodnia

  36. Dasia 17 lutego 2014 / 13:19

    Piękne widoki! Pewnie głowa do góry, złośliwych ludzi niestety jest sporo, ale nie możemy im ulegać :) Pozdrawiam!

  37. Antonina Napieralska 17 lutego 2014 / 13:48

    Anonim czy nie, nieistotne, jeśli ma być złośliwie to lepiej nie zabierać głosu. Bądźmy dobrzy dla siebie nawzajem. " Dobroć jest perłą…wśród marności i biegania za niczym.

  38. Sisters about 17 lutego 2014 / 13:52

    Czuć wiosnę, oj czuć:) A patrząc na zdjęcia to już ewidentnie.
    Co to przysłowiowych hejtów…Są i będą. Niestety niektórzy ludzie nie mają pomysłu na siebie i jedyne na co ich stać to niszczenie szczęścia innym.Ale po co się takimi przejmować?:)
    Buziaki!

  39. Shabby Shop 17 lutego 2014 / 13:54

    Podłość ludzka nie ma granic! Ja staram sie nie zwracać uwagi, tobie też aniu radzę nie zasmiecać sobie głowy:)

  40. Marta 17 lutego 2014 / 14:27

    Ja też już wielokrotnie zastanawiałam się, co nam daje złośliwość, nieżyczliwość, agresja… Czy ktoś czuje się lepiej, mogąc komuś naubliżać? Poprawia swoją samoocenę? Ja wychodzę z założenia (i tutaj piszę o blogach), że jeśli coś mi się nie podoba, to się nie wypowiadam i już. Każdy ma swój gust, smak, poczucie estetyki i nic mi do tego. Ja doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że moje wnętrza/wytwory/pomysły nie wszystkim się podobają, a trafić w mój gust to rzecz praktycznie niemożliwa – nikt już nawet nie próbuje :) Niech więc każdy ma swoje zdanie – a innym nic do tego. Tym bardziej, gdy rzecz nie ma większego wpływu do życie innych osób. Nudno by było, gdyby wszyscy byli tacy sami :) Szkoda tylko, że mimo wszystko otacza nas tak wiele wylewającej się zewsząd złośliwości i frustracji. Tak sobie myślę często, o ile przyjemniejsze (przynajmniej od strony doznań estetycznych) byłoby życie, gdyby zniknęły akty wandalizmu… No powiedzcie mi, co komu przeszkadza w przystankach,, koszach na śmieci itd.? Albo nowej, pięknej elewacji kamienicy? Albo cudownych nowych drzwiach wykonanych przez rzemieślnika największą starannością? Jaki jest sens smarowania tego wszystkiego graffiti? Na dodatek najczęściej wulgarnym? Eh, szkoda gadać. Cieszmy się więc każdym przejawem piękna, które nas otacza. Cieszmy się każdą uroczą chwilą. A Tobie Aniu życzę cudownego tygodnia i pozdrawiam :)

  41. jaga 17 lutego 2014 / 15:37

    Nie czyń drugiemu co tobie nie miłe, stare przysłowie i prawdziwa mądrość.
    Ostrzeżenie dla złośliwców, ludzie życzliwi i pogodni żyją dłużej!!!
    pozdrawiam Aniu

  42. Marta Domwkratke 17 lutego 2014 / 18:23

    Pięknie, pięknie! Życzliwość do polskich cnot głównych, niestety, nie należy…

  43. Joanna 17 lutego 2014 / 19:36

    Piękne zdjęcia Aniu.Musiało być cudownie…A co do złośliwych anonimów…Myślę, że rzeczywiście najlepiej niereagować.Wszak celem zaczepki jest sprowokować. Uściski no i nie mogę się doczekać Waszej niespodzianki :-)
    Joasia

  44. Agafia 17 lutego 2014 / 20:14

    Po pierwsze – piękne zdjęcia :)
    A po drugie – wspaniały komentarz. Ja też nie cierpię anonimowych komentarzy, co prawda u siebie doświadczyłam czegoś takiego tylko raz, dawno temu, ale niestety niejednokrotnie widziałam na innych blogach złośliwe komentarze. U Ciebie niestety również i nie cierpię czegoś takiego. Nie wiem czemu ludziom przeszkadza, że ktoś dostaje coś "za darmo". Czemu komuś przeszkadza "zarabianie" na blogu? Bo nawet jeśli już wyolbrzymimy i w ten sposób nazwiemy to, że czasem coś trafi w ręce blogera, to co z tego? przecież bloger poświęca swój własny, wolny czas na przelanie słów, zrobienie zdjęć, obrobienie ich i umieszczenie w sieci… A najbardziej nie rozumiem tego, że osoby, którym się to nie podoba wracają i tracą swój cenny czas na to, żeby napisać o swoim niezadowoleniu. Przecież jest milion miejsc w sieci i każdy powinien znaleźć coś dla siebie :) Ale fakt, łatwiej się anonimowo rozładować niż poświęcić chwilę i napisać kilka miłych słów nie dostając nic w zamian. A z drugiej strony… Czy to, że możemy podejrzeć ciekawe pomysły, obejrzeć góry, poczytać, zrelaksować się nie jest właśnie tym czymś co dostajemy za te kilka słów pozostawionych w komentarzu? :)
    No i po trzecie – po ciężkim tygodniu pokazałam wreszcie moją szarą kanapę.
    Pozdrawiam,
    Agafia
    A! Będzie jeszcze po czwarte. Wysłałam Ci ostatnio maila na temat Krety :) Jak będziesz miała jakieś pytania to zapraszam ;) A jak będziecie na miejscu to koniecznie spróbujcie piwa Charma – ja jestem całkowicie "niepiwna", ale to piwo jest najlepsze na świecie i niestety dostępne tylko na miejscu, w knajpach. nie można go kupić w żadnym sklepie…

  45. Kobiety i spółka 17 lutego 2014 / 20:28

    Prawda, prawda i jeszcze raz prawda! :) I dodatkowo taka bardzo na czasie, jeśli chodzi o moje życie. W weekend doświadczyłam bardzo niemiłego i niekulturalnego zachowania wobec mnie, choć osoba ta nie miała do tego najmniejszego powodu. Niestety jestem jeszcze za mało doświadczona i zamiast po prostu to zlekceważyć, ja popsułam sobie humor na cały weekend. Zrobiło mi się przykro i łezka poleciała. A było trzeba o tym nie myśleć i przejść nad tym do porządku dziennego. Mam nadzieję, że jeszcze się tego nauczę …
    A poza tym-świetny blog! Bardzo mi się podoba, dlatego zostaję! :)
    Pozdrawiam! :)

  46. Marta 17 lutego 2014 / 21:48

    Z tą ludzką nieżyczliwością to jest tak, jak napisała pani Kasia, zgadzam się w pełni, te osoby sa w życiu niedowartościowane w pewnych sferach życiowych stąd ich frustracja i złośliwość….Najlepiej być po prostu sobą, nie tłamsić złych emocji i choć to czasem trudne uśmiechać się na co dzień :)
    Piekne zdjęcia :)) Pozdrawiam cieplutko:)))

  47. Mili 19 lutego 2014 / 05:38

    Często taka "nieżyczliwość" wynika z zazdrości- takiej szeroko pojętej -, z niedowartościowania, z samej chęci dowalenia- bo czemu by nie. Ot tak. Nie chce mi się już rozwijać tematu bo tyle już zostało powiedziane, tyle też powiedziałąm ja rok temu u siebie na blogu. Jedno jest pewne, to co my damy ludziom od siebie, to do nas wróci. A przecież ludziom pozytywnym żyje się lepiej – warto o tym pamiętać. Nienawidzę złośliwości i jeśli mi się coś nie podoba, nie wylewam swojego niezadowolenia na drugiego. Szkoda, że inni tak nie potrafią.
    Anonimowych złośliwców też nie lubię, ale i na takich jest sposób, a w sieci nie jesteśmy anonimowi, o czym często zapominamy. Wszystko można dojść i wtedy może zrobić się komuś głupio jak się takiego zdemaskuje.

    Jestem ciekawa co tam razem z Agą wymyśłiłyście, może i ja w końcu zapiszę się pierwszy raz na konkurs u Ciebie :)

    Dobrego dnia Aniu
    Ściskam

  48. ania 19 lutego 2014 / 09:30

    Sonrisa tak;) skasowałam, bo z różnych przyczyn nie mogę ujawnić miejsca:)

  49. ania 19 lutego 2014 / 09:30

    dziękuję wszystkim za komentarze, opinie, wsparcie…:* jesteście niesamowici.:)

  50. meandmartha bloggers 20 lutego 2014 / 21:28

    Komentarz świetny, nic dodać, nic ująć…pomysł z niestrawnością na pewno skopiuję:) tacy ludzie byli, są i będą, więc warto nauczyć się ich ignorować! zdjęcia z przechadzki cudne!pozdrawiam!Marta

  51. Katarzyna Reguła-Lubińska 21 lutego 2014 / 20:36

    Witam. Nawet nie wiesz jak trafilas tym tekstem w moje obecne położenie. Obecnie bujam się z osoba w pracy która nie jest tak naprawdę zła ale zwyczajnie w świecie pogrubiona i ta swoja bezradność maskuje zlosliwoscia. Jest niemiła chociaż i tak to jej nie pasuje. Fakt bycie niemilym łatwiej przychodzi niż być miłym. A szkoda.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *