SHOPPING & MUSHROOMS :)

1-10
Na grzyby planowałam wybrać się już od jakiegoś czasu. Wszędzie słyszy się, że grzybów jest całe mnóstwo. Od dziecka uwielbiam chodzić po lesie z koszykiem. Jako mała dziewczynka bardzo często spędzałam tak czas z dziadkami :) Spacerując po lesie odpoczywam… Kocham ten zapach, świergot ptaków, ciszę… i nic nie zastąpi radości, gdy pod drzewem oko dostrzeże jakiś jadalny kapelusz! :)
Wybraliśmy się zaraz po wstaniu. Nie za wcześnie, bo i po co? ;) Jak grzyby są to i będę o 10:00 ;) Jesteśmy u rodziców za Wrocławiem, a tutaj lasów nie brakuje… 
Przyodziani w świetne ocieplane kalosze (wczorajszy zakup) poszliśmy na przechadzkę. Najpierw trafiliśmy do lasu, gdzie były same muchomory…ale po godzince trafiliśmy do zagajnika gdzie były MAŚLAKI! Jeden na drugim, biegaliśmy i zbieraliśmy zaszokowani! Mamy teraz 4 kilo do słoiczków. :) Przy obieraniu nie było łatwo…bo maślaki to jedne z najsmaczniejszych, ale też najbardziej pracochłonnych grzybków. Oczyścić je to nie lada wyzwanie:) 
Znaleźliśmy też kilka kozaczków, z których powstał sosik :)
A WY? BYLIŚCIE W TYM ROKU NA GRZYBACH? 
A wczoraj? Wczoraj pojechałam z moimi teściami do IKEI. Jak możecie się pewnie domyślić, nie wyszłam z pustymi rękami ;) Tym razem wzięłam poduchy na krzesła do kuchni w beżowo-czerwone pasiaki, ciemno-grafitowy pled, dwie klasyczne białe, ceramiczne miseczki iiiii cudną czarną lampkę na biurko! Swoją drogą muszę wreszcie pokazać Wam nasze biurko, bo chyba jeszcze tego tutaj nie było;) Znalazłam też świetne zaparzacze do herbaty liściastej wieszane na kubkach. Super!

Mam Wam do pokazania tyle rzeczy, że nie wiem kiedy to wszystko uda mi się zrobić… Najlepiej pomalutku i po kolei ;) Ostatnio przywędrowało do mnie sporo paczek. Troszkę zakupów, troszkę prezentów. W domu cały czas się coś zmienia. Pozwólcie, że teraz schowam się pod koc, wezmę szydło w dłoń i odpocznę troszkę, bo taki spacer po lesie mimo wszystko zmęczył nas wszystkich ;)
Przypominam Wam również o NASZYM KONKURSIE, gdzie do zgarnięcia są świetne skandynawskie poduchy i inne nagrody niespodzianki :)))
ZAPISY TUTAJ!
DODATKOWO w SKLEPIE NORDLOOK
;)

Ach! I jeszcze muszę się pochwalić, bo wczoraj u Kasi wygrałam cudną bransoletkę Pandory!

  Dziękuję Kasiu:)
Wspaniałej reszty niedzieli dla Was!
buziaki:)))

Follow:
Share:

82 Comments

  1. Sowiarnia 29 września 2013 / 13:19

    U mnie w lesie jakoś grzybów nie było (albo szybsi wyzbierali) :) ale mam kupione – zaraz robię kurki w sosie śmietanowym :) Świetna ta czarna lampka!

    • scraperka 29 września 2013 / 13:24

      może wyzbierali;) my też chodziliśmy i na początku nic… dopiero później znaleźliśmy taki lasek, gdzie pewnie nikt nie chodził ostatnio i tam był grzybek na grzybku co ogromnie nas ucieszyło:) tylko później obieranie maślaków straszliwie pracochłonne… ale coś za coś;)
      a lampka jest genialna i nie kosztowała dużo! już się nie mogę doczekać jak ją odpakuję i postawię na biurku:))) ściskam ciepło

  2. Anna Niezgódka 29 września 2013 / 14:16

    piękna bransoletka :)
    zakupy widzę,że bardzo udane!
    a grzybków zazdroszczę,byłam kilka razy na grzybkach,ale to na kurkach :)

    • scraperka 29 września 2013 / 16:27

      o tak wygląda wspaniale! ciekawa jestem jak na żywo:) niedługo się przekonam…
      :))) zakupy zawsze udane, bo w ikei nie może być inaczej;)
      kurki są pyszne! my tym razem kurek nie widzieliśmy…
      uściski Aniu

  3. Catherine 29 września 2013 / 14:24

    Wpuśc babę do sklepu z dodatkami do domu i masz :D Cała torba zakupów :D hihi
    Fajne zaopatrzenie :) Ja wolę omijąc juz te sklepy z daleka, trzeba troszkę wystopaować po naszych wielkich zmianach hihi :)
    A grzybki uwielbiam w każdej postacji, ostatnio ciągle mi sie marzy sos kurkowy … czas chyba zrealizować marzenie :D
    Dziękuje za zaproszenie na Twój konkursik, na pewno sie zapiszę, widzę,że jeszcze czas mam hihi, mam nadzieję, że zdąrzę :)
    Buźka !

    • scraperka 29 września 2013 / 19:14

      tłumacz: wpuść Anię do Ikei;) zawsze wyjdzie z torbą haha:) kupiłabym dużo więcej, ale budżet… zawsze jest za mały:) A ja lubię zajrzeć do ikei tak raz na 2 miesiące:) Dla zasady i dlatego, że uwielbiam:) kocham ten sklep, te meble i dodatki!
      mmm kurki są the best! uściski posyłam i już teraz dobrego tygodnia dla Ciebie:)

  4. Agnieszka Knap 29 września 2013 / 14:26

    gratuluję zbiorów!!! ja za maślakami nie przepadam, ale cała reszta super smakuje…
    gratuluję bransoletki wygranej…
    fajne poduchy na krzesła…
    czekam na wyniki konkursu… :)))
    pozdrawiam
    Aga :D

    • scraperka 29 września 2013 / 19:16

      Aga nie każdy musi lubić:) Ja uwielbiam…takie marynowane prosto ze słoiczka:) mój dziadzia robi najlepsze! :) dziękuję!
      do wyników jeszcze troszkę czasu, ale trzymam kciuki i życzę powodzenia! buziaki

  5. vintage atelier 29 września 2013 / 14:30

    Grzybki uwielbiam, ale nie zbieram, bo się nie znam. Poduchy są super też się nad nimi zastanawiam. Z lampki będziesz zadowolona, bo jest super kupiłam mojej córci taką na biureczko i jest zadowolona ja też. Fajne zakupy zrobiłaś i gratuluję wygranej. Miłej niedzieli i wypoczynku. Buziaki.

    • scraperka 29 września 2013 / 19:17

      :) Ja od maleńkości na grzyby chadzałam, więc coś tam o nich wiem:) wiem, których nie zbierać , a to najważniejsze:))) świetne są! Już leżą na krzesełkach:) bardzo miękkie i bardzo przytulne:) ozdabiają naszą kuchnię i ładnie do niej pasują:)
      lampkę jutro będziemy składać. Bardzo mi się spodobała:) no i w czerni:))) dzięki! buziolki

  6. Ola_83 29 września 2013 / 14:52

    Aniu, zakupy w Ikea chyba wszystkie uwielbiamy:-)) gratuluję wygrania pięknej bransoletki!
    Buziaki!

    • scraperka 29 września 2013 / 19:18

      Ola o tak…uwielbiamy jak nic innego! :) dziękuję z całego serca Oluś:*
      ogromnie ucieszyła mnie ta wygrana:) buziaki

  7. mika 29 września 2013 / 15:06

    Oj zazdroszczę grzybów, zazdroszczę. Ja w tym roku tylko kurki w sosie robiłam a na maślaczka z jajeczniczką mam wielką ochotę.

    • scraperka 29 września 2013 / 19:19

      :))) Kurki też przepyszne! zjadłabym taki sosik z kurek:)
      pozdrawiam ciepło
      na grzyby jeszcze nie za późno! w przyszły weekend pewnie też będą:)

  8. Weronika Ziółkowska 29 września 2013 / 15:30

    Ja od dwóch tygodni wstaje bladym świtem i biegiem do lasu:) Deszcz czy słońce, bez znaczenia:) Grzybów mnóstwo! U mnie głównie kozaki, maślaki i rydze. Powstają pyszne sosy, rozgrzewające zupki, a kozaczki dosuszają się w piekarniku dostarczając cudownego zapachu:) Uczta dla wszystkich zmysłów.

    • scraperka 29 września 2013 / 19:21

      no coś Ty! codziennie? ale Ty to chyba dom przy lesie musisz mieć, co?:) ach zazdroszczę tej bliskości natury! :) u nas to była wyprawa:) byliśmy na cały weekend u moich kochanych teściów, a tam lasów sporo:)))
      mmm suszone grzybki to jest to! no i marynowane też uwielbiam:) albo sosik grzybowy, zupka…
      aż mi ślinka napłynęła!

  9. Shabby Shop 29 września 2013 / 15:38

    Ja ostatnio przywiozłam z lasu maleńkie śniaczki, wszystkie wylądowały w słoikach w octowej zalewie. Bardzo lubię te leśnie wyprawy. Do Ikea wybieram się w przyszły weekend, może i ja coś upoluję…bardzo podobaja mi sie poduchy Aniu na krzesła kuchenne i kocyk śliczny…

    • scraperka 29 września 2013 / 19:23

      śniaczki? a co to za grzybki? pierwsze słyszę…:) poduchy są świetne i bardzo mięciutkie:) zresztą pledzik podobnie:))) ładnie pasuje nam do naszej kanapy:) jest taki milutki i ma fajną fakturę:) polecam! były chyba w 5 kolorkach:) buziaki

  10. mysza 29 września 2013 / 16:02

    a ja na grzybach jeszcze nigdy nie byłam,zwyczajnie brakuje w mojej rodzinie kogoś kto by się na nich znał a szkoda bo to napewno fajna przygoda poszukiwać grzybów niczym skarbów :)
    Twoje zakupy bardzo udane,też odwiedziłam dzisiaj Ikee ale wypiłam jedynie kawę i pozachwycałam się pięknymi kuchniami,będziemy w naszej zmieniać meble i tak sobie jezdzimy po sklepach w poszukiwaniu inspiracji :)

    • scraperka 29 września 2013 / 19:28

      ooo tak to wspaniale chodzić po lesie w poszukiwaniach tych jadalnych:) spróbuj kiedyś! to nic nie kosztuje:) zabierz ze sobą jakiegoś speca i w drogę:) to wielka przyjemność i radocha, gdy się znajdzie choćby jeden kapelusik:)
      ooo kuchnia to ikea! tam sa piękne fronty:) my za jakieś dwa lata będziemy właśnie zmieniać fronty w swojej:) już mam wybrane. białe oczywiście:) buziaki

  11. Iza 29 września 2013 / 16:06

    na grzybki moze pojde za tydzien , bo babski weekend w wiejsciek chacie obok lasu mi sie szykuje :D ja tez nigdy nie wychodze z ieka bez niczego.. dlatego staram sie nie jezdzic tam zbyt czesto co by nie zbankrutowac ;) a białe miseczki które kupiłas mam i ja.. i cała zastawe do nich pasującą ;)
    poduchy fajne.. chyba nowe bo ich nie widziałam wczesniej :)
    udanej niedzieli :)

    • scraperka 29 września 2013 / 19:30

      ooo no to pewnie, że tak! koniecznie idźcie choćby na godzinkę:))) no to udanej imprezy już teraz życzę:)))
      ja też nie jeżdżę za często…tak raz na dwa miesiące haha:)))
      te miseczki są bardzo fajne do różnych sałatek! uwielbiam je:) moja mama je ma:)
      te poduchy sa bardzo mięciutkie i wygodne:) fajnie się na nich siedzi. przetestowaliśmy!
      uściski

  12. Latte House 29 września 2013 / 16:26

    Uwielbiam grzybki!!
    Fajowe ikeowskie zakupy! Mam taki sam pled i bardzo go sobie chwalę:-)
    Pozdrawiam ciepło

    • scraperka 29 września 2013 / 19:31

      dzięki:))) jak zawsze się udały;)
      o serio? :) no proszę! ja się zastanawiałam nad jego zakupem…bo wisiały te takie pokazowe i byly straszliwie pozaciągane…ale myślę, że to kwestia uważania aby nie zahaczyć pierścionkiem ;)
      uściski dla Ciebie!

    • scraperka 29 września 2013 / 19:32

      grzybki rosły w fajnych gromadkach:) były i malutkie i ogromne:) kto co lubi:)

  13. Agnieszka z Mierzei Wislanej 29 września 2013 / 16:54

    Na grzybach byłam, ale tez prócz maślaków nie za wiele znalazłam :p no chyba, ze szyszki i inne gałązki się liczą :D
    Bransoletka cudna :)
    dawno juz nie byłam w ikea – ale ja tam zawsze zostawiam za duzo kasy :O

    pozdrawiam

    • scraperka 29 września 2013 / 19:33

      no to na taki sam lasek trafiłyśmy:) różnie to bywa:) u nas jeszcze kozaczków troszkę było, ale po podgrzybkach i borowikach ani śladu… a szkoda. następnym razem!:)
      ja też tak mam, że zawsze tam wydam za dużo…ale co zrobić;)

  14. agnie szka 29 września 2013 / 17:23

    :))) ja też dzisiaj w lesie nazbierałam grzybów:)))) całe dwie sztuki!!!:P
    ściskam*

  15. Renata Ślusarska-Szczepanik 29 września 2013 / 18:09

    Eeee…. widzę, że nie tylko grzyby obrodziły ;-)))) Lubię zapach grzybów, nie zbieram, nie znam się i rzadko jadam. Ale rozumiem, że zbieranie ich jest frajdą (obieranie to już chyba mniej ;-)

    • scraperka 29 września 2013 / 19:35

      haha tak…jak zawsze po zakupach w ikei;) ja też lubię ten zapach! oj bardzo! a zbieranie to najlepsze z tego wszystkiego. obieranie było dość ciężkie… maślaki są najtrudniejsze do obrobienia… bo trzeba ściągać tą śliską skorupkę z kapelusza.. dużo papraniny i później brudne ręce przez kilka dni, bo doczyścić nie jest łatwo.. :) uściski Renatko

  16. Eewelin 29 września 2013 / 18:13

    haa ale sie oblowilas:Psuper zakupy,no grzybki widze lesne no no to tak jak u nas ,wczoraj maz przed sniadaniem przyniosl caly kosz byla na sniadanie jajecznica,dzisiaj sos i zupa i sasiadow obdzielil a teraz suszy reszte heeee,ach ta jesien

    • scraperka 29 września 2013 / 19:36

      pewnie, że leśne! takie są najlepsze:))
      ooo mąż też lubi zbierać? to chyba w nocy z domu wyjechał co? :) niby tak się powinno przed świtem zaczynać…ale nam się nie chciało i wyruszyliśmy jakoś koło 10:00:)))
      jesień potrafi być piękna! ten weekend taki był:)

    • Eewelin 30 września 2013 / 06:27

      my mieszkamy przy lesie i mamy swoje ,,grzybowe sekretne miejsce,,hiii godzina lub dwie i koszyk grzybami jest zapelniony,ja nie lubie zbierac bo ich najzwyczajniej nie widze ,przechodze obok nich i nie widze wiec wole pospac sobiehaaaa,za to malzowinka to stary grzybiarz ,on nawet jak idzie na grzybki po pracy to grzyby przyniesie hiiii,jego zdaniem jak grzybki w lesie sa to nie uciekna,tak wlasnie jak ty napisalas:P

    • scraperka 30 września 2013 / 09:48

      Ewelinko ale macie super! co ja bym dała, aby mieć taki lasek koło płotu;)
      grzybki rosną szybko, więc nawet jak ktoś zbierze to urosną kolejne przecież;)
      ach no to masz dobrze z tym swoim mężem:) uściski kochana

  17. Sylwia:) 29 września 2013 / 18:32

    Aneczko, cudowna wygrana!!! Gratuluję!! I grzybobrania też gratuluję!!! Mam to samo z maślaczkami, uwielbiam, ale paluchy po ich czyszczeniu przez kilka dni nie można doprowadzić do ładu ;))) A ikeowskie zakupy – super!!! Już nie mogę się doczekać, kiedy pokażesz, jak zadomowiłaś te rzeczy u siebie :)))
    ściskam!!

    • scraperka 29 września 2013 / 19:39

      Sylwia słoneczko Ty moje dziękuję! to już druga bransoletka jaką udało mi się wygrać w tym roku:) szczęściara ze mnie… a nawet mi nie mów o paluchach! mam takie żółte kciuki, że masakra! :) mam nadzieję, że jakoś je w końcu doczyszczę:)))
      pokażę niebawem:) mam nadzieję, że nie będzie już tak ciemno w mieszkaniu jak przez ostatnie tygodnie… :)

  18. marta 29 września 2013 / 18:35

    Po pierwsze gratuluję wygranej u Kasi;)
    Po drugie grzybli uwielbiam, ale zupełnie się na nich nie znam, także gdzybobranie odpada;)
    Po trzecie wspaniałe zakupy, Szweda lubię i chętnie tam zaglądam;)))
    No dobrze teraz lecę zapisać się na konkurs, bo mi przeleci kolo noska ;D
    buziaczki Ann;***

    • marta 29 września 2013 / 18:36

      co ja dzisiaj z tą literówką hehe oczywiście mialo być grzybki i grzybobranie hehe

    • scraperka 29 września 2013 / 19:41

      dziękuję serdecznie! nie mogłam uwierzyć jak zobaczyłam wyniki… :)))
      może pojedziesz kiedyś na grzybki z kimś kto coś wie na ich temat?:) wtedy będziesz mogła spokojnie zbierać i się pytać:)
      przeczytałam tak jak miało być, nawet błędu nie zauważyłam Martuś:)
      buziaki dla Ciebie

  19. Beti House 29 września 2013 / 19:53

    Uwielbiam chodzić po lesie,bo fakt,nic tak nie wycisza jak szukanie grzybów. Marna ze mnie zbieraczka i jakoś ostatnio mam fobię i ich nie jem,tyle się słyszy o zatruciach…a ja nigdy pewności nie mam ;P
    Zakupy widzę udane więc cieszę się razem z Tobą Aniu :)))
    Ściskam

    • scraperka 30 września 2013 / 09:51

      Beti ja tez to kocham… wtedy oddycham tak głęboko. Wdycham zapach lasu, który tak uwielbiam…:) ja chyba mogłabym mieć domek w środku lasu, gdybym się tylko nie bała tej ciemności i zwierzyny dookoła:)
      Beti zatrucia są stąd, że ludzie nie znają się na grzybach , a je zbierają i później jedzą jakieś trujące. Dobre grzyby nigdy nie zatrują:)
      ściskam cieplutko

  20. Jo JoConcept 29 września 2013 / 20:05

    Ja już mam przesyt grzybami. Uwielbiam ciekać po lesie w poszukiwaniu grzybów, dla mnie to ogromna frajda. Zdecydowanie wolę poszukiwać od obierania, mycia i krojenia:))) Wczoraj drugi raz byłam na grzybobraniu i już dziękuję. Efekt poczułam dotkliwie dziś – od rana do 14.00 marynowałam;)
    Świetna lampa z IKEA.
    Wstyd się przyznać ale ja jeszcze nie mam katalogu w formie papierowej!
    Muszę w najbliższym czasie popędzić po niego.
    Pozdrawiam:*

    • scraperka 30 września 2013 / 09:54

      Wiesz co…chyba każdy woli zbieranie;) jak się zabraliśmy za obieranie maślaków to nerwówa była strasz. Wszystko się klei i skórka czasami tak ciężko odłazi z tego kapelusza… ech t była męczarnia! ale coś za coś, bo grzybki sa przepyszne. :) My w tym roku wybraliśmy się pierwszy raz i z chęcią poszłabym jeszcze raz:))) Katalog ikea jest boski, jak zwykle zresztą:) ja zawsze sobie z nim siadam i zaznaczam co bym chciała:))) zawsze jest tego sporo! :) buziaki

  21. Anicja 29 września 2013 / 20:14

    Byłam na grzybach tylko raz w tym roku na początku września, szału nie było. Chętnie bym się wybrała, ale ciągłe przeziębienie i problemy z kręgosłupem mnie wykluczają w tym roku :(. "Forsa" to świetny wybór, swoją uwielbiam i na czarną też mam chrapkę. I też byłam wczoraj w Ikei tylko zakupy zrobiłam na dziale kuchennym. pozdrowienia :)

    • scraperka 30 września 2013 / 10:02

      hej kochana:) może nie było dlatego, że dopiero od połowy września jest wysyp!:)
      wiesz co? trzymam kciuki, aby zdrówko wróciło! jak nie w tym roku to za rok!:)
      a lampka jest boska! już ją złożyłam i jestem w niej zakochana:) coś czuję, że teraz siedzenie przy biurku nie będzie mi takie straszne:))) Jakoś na razie stało nieużywane… mam nadzieję, że teraz to się zmieni:)
      a co do działu kuchennego to ja zawsze tam coś kupię;) czaiłam się na patelnię grillową, ale odpuściłam…może następnym razem! buziaki

  22. Gosha 29 września 2013 / 20:17

    Ja to na grzybach nic a nic się nie znam, ale za to mój tato to zapalony grzybiarz więc w domu zawsze grzybów pod dostatkiem :) Super zakupy, pokazuj koniecznie kącik biurowy, aj jestem na etapie poszukiwań wymarzonego biureczka do pokoju córci i każda inspiracja mnie interesuje :)
    Pozdrawiam

    • scraperka 30 września 2013 / 10:03

      no to masz dobrze:) ja mam obydwu dziadków co to na grzyby jeździć uwielbiają:) już jako mała dziewczynka zawsze byłam zabierana na wyprawy po lesie:)
      pokażę, choć jeszcze sporo tam pracy. To najbardziej zaniedbany pokój i najmniejszy…ciężko robi się tam zdjęcia:)

  23. My love shabby 29 września 2013 / 20:34

    Oj dawno nie byłam w lesie. Na grzybach się nie znam dlatego mam problem z rozpoznaniem tych, których mnóstwo na naszej działce. Mama mówi że to opieńki … Super zakupy Aniu zrobiłaś a my właśnie niedawno wróciliśmy z Ikea ;-) W końcu kupiłam szaro-białą krateczkę na nowe ubranka dla okien w kuchni i jadalni :-) Buziole!!!

    • scraperka 30 września 2013 / 10:05

      opieńki też sa jadalne i one tak sobie właśnie dziko rosną;) na działkach, w parkach… :) są dość twarde, ale jak dobrze zrobione, mogą być pyszne:)
      ooo patrzyłam w sobotę na tą tkaninę! dostałam taki świetny stary podnóżek… i tak sobie właśnie pomyślałam, aby pomalować go na biało i dać właśnie tą tkaninę :) będzie ładnie pasował do fotela, który przyjdzie za miesiąc:) uściski kochana

  24. Filipek 70 29 września 2013 / 20:49

    wrocław ?? to jednak nie ten sam zagajnik był :)))) maślaki też zebraliśmy ,ale mój syn nas znokautował trzema wspaniałymi koźlarkami !!!!! właśnie pilnuję piekarnika bo suszą się nasze zbiory pozdrawiam !!!!!!

    • scraperka 30 września 2013 / 10:06

      nie byliśmy w Łazanach, niedaleko Żarowa i Świdnicy:) haha kozaki super grzybki! my tez znaleźliśmy 3 kozaki! reszta to były już tylko maślaki:))) mmm musiało Wam tam wspaniale pachnieć..:)

  25. Filipek 70 29 września 2013 / 20:50

    a lampkę też kupiłam na biurko dla syna !!!!ale to już wcześniej jak była na nią zniżka akurat !

    • scraperka 30 września 2013 / 10:07

      teraz też była bardzo tania:) kosztowąła chyba 59pln:)
      super cena jak za taki design:) iście skandynawsko się zrobiło na biureczku:)

  26. Staniszka 29 września 2013 / 21:08

    Kiedyś pamiętam chodziłam z mamą i rodzeństwem na grzyby i zawsze rywalizowaliśmy kto pierwszy znajdzie. Ach! Wybrałabym się jeszcze, ale narazie nie mam jak. Grunt, że Wam się udało grzybobranie. Wypadu do IKEI normalnie zazdroszę :-) Pozdrawiam Kochana!

    • scraperka 30 września 2013 / 10:09

      hej słońce:) ja tez pamiętam ten czas, gdy jako mała dziewczynka zawsze chciałam znaleźć pierwszego grzybka. zwykle mi się nie udawało, ale i tak jak znalazłam to frajda była niesamowita! :)))
      buziaki dla Ciebie na nowy tydzień

  27. aniam1009 29 września 2013 / 21:28

    Mnie na grzyby to chyba trzeba by było wołami zaciągać, a i tak nie wiem, czy dałyby radę :)) Po prostu mam uraz z czasów dzieciństwa, nie cierpię tych pajęczyn na twarzy, a grzybów nie widzę… :Za to od czasu do czasu rodzina i znajomi się nade mną litują i podrzucą co nieco. Dziś np sąsiad podrzucił mi kilka garści i zrobiłam grzybki w śmietanie :)) Świetne zakupy a wygranej zazdroszczę :))

    • scraperka 30 września 2013 / 10:11

      ooo serio?:) to fakt pajęczyny na twarzy to nie jest zbyt przyjemne uczucie…;) ale wiesz co? dla tej radochy znalezienia kapelusza nawet to mi niestraszne! :) wczoraj po takich chaszczach chodziliśmy, że śmiać mi się chciało:))) ale u nas była radocha niesamowita!;) ile ładnych muchomorów widziałam…aż żałowałam, że nie mam przy sobie aparatu.
      ściskam ciepło

  28. Caroline 29 września 2013 / 21:31

    Na grzybach niestety z powodu braku czasu na cokolwiek nie byłam, ale za to w wycieczkę do IKEI mam zaliczoną :) z grzybobrania pamiętam najbardziej… bułki z jajecznicą – specjalność mamy :)
    Pozdrawiam!

    • scraperka 30 września 2013 / 10:12

      mmm mówisz? :) musiało być pysznie… ja nigdy nie jadłam grzybków w takim wydaniu. chyba musze wybrać się raz jeszcze i sobie zrobić, bo te wczorajsze już wszystkie w słoiczkach:)
      uściski

  29. CookingByFaksiu. 29 września 2013 / 21:35

    a były już wyniki ze scandishop? bo chyba przeoczyłam..
    ikea jak zawsze świetna, uwielbiam z niej rzeczy!
    a co do grzybków to ja nie lubiłam nigdy, mże dlatego, że mnie rodzice zmuszali

  30. Pyśka 29 września 2013 / 22:08

    Byłam ostatnio na grzybach z mamą i siostrą ale wszystkie trzy zebrałyśmy tylko na sos :(
    Albo mało jest grzybów, albo zły las wybrałyśmy, ewentualnie ktoś nas ubiegł…

    • scraperka 30 września 2013 / 10:14

      ojjj możliwe , że ktoś Was uprzedził! jak się trafi na dobry zagajnik to można wyjść z pełnymi koszami:) grzybów jest teraz mnóstwo i wszędzie! :)
      uściski

    • Pyśka 30 września 2013 / 16:05

      Co racja, to racja ;-) Może jeszcze w tym tygodniu uda mi się wybrać na grzyby znowu.
      Buziaki!

  31. Jowi 30 września 2013 / 05:54

    Ja na grzybach nie byłam, ale będę rozkoszować się smakiem polskich grzybów za sprawą moich rodziców, którzy wybrali się juz kilka razy w ostatnich tygodniach na grzyby.

    • scraperka 30 września 2013 / 10:15

      ooo no to masz dobrze:) pewnie dostaniesz ich i to sporo:) Już teraz życzę smacznego!

  32. Dreamy Alex 30 września 2013 / 07:49

    Też byłam w sobotę na grzybkach :) Uzbieraliśmy troszkę prawdziwków i podgrzybków. Czuję jeszcze niedosyt, bo byliśmy tylko 2 godziny… I czekam oczywiście na zdjęcia Waszego biurka, bo rzeczywiście chyba go jeszcze nie pokazywałaś ;)
    Pozdrawiam,
    Ola

    • scraperka 30 września 2013 / 10:17

      o proszę! chyba wiele osób było:) u mnie w pracy prawie każdy z działu był:)
      oj tez chciałabym podgrzybki dorwać! może następnym razem:)))
      my też 2 godzinki byliśmy:) ale miejsca już nie było na więcej grzybów i wróciliśmy do domku hihi
      pokażę na dniach:) buziaki

  33. funita 30 września 2013 / 09:21

    No nie mogę :)))
    Jeśli chodzi o grzybobranie, to strasznie mi go w ten weekend brakowało, a maślaki to aż mi się śniły ;D
    Dwukrotnie w tym roku trafiliśmy na ich istne plantacje. Jeszcze nigdy nie miałam tylu maślakowych przetworów!
    Wczoraj otworzyłam jeden słoik takich w occie, pychaaaaa…

    W piątek robiłam zakupy w Ikei, no to sobie możemy podać łapki ;D

    I wielkie gratulacje, bransoletka jest prześliczna i będzie do Ciebie bardzo pasowała, mój Ty dobry duszku :*

    • scraperka 30 września 2013 / 10:19

      Funitko wiesz co? ja to na grzyby chodzić uwielbiam! mogłabym co weekend , gdyby tylko las pod nosem był:) maślaki są świetne, tylko tyle przy nich pracy i później paluchy całe żółte przez kilka dni..;)))
      o proszę1 no to super! będziecie mieli zapasy na całą i miejmy nadzieję niedługą zimę;)
      dziękuję serdecznie! jestem Twoim dobrym duszkiem?;) ale fajnie!
      buziaki kochana

    • funita 30 września 2013 / 12:21

      Hahaha :D
      Trzymam Cię za słowo z tą niedługą zimą! Jak mnie będzie już męczyć, to będę do niej mówić:
      Ty wstrętna chlapowata zimo, a Scraperka mi życzyła, żebyś była krótka i co ty na to, paskudo?! ;D

  34. MartaeM 30 września 2013 / 11:11

    ach ta Ikea :) czy jest ktoś, kto potrafi wyjść z niej z pustymi rękami?! świetne łupy w sklepie i świetne zbiory w lesie. Maślaczki w occie – pyyyycha. I jeszcze miałaś czas na wylegiwanie się pod kocykiem – to się nazywa naprawę udany weekend :)))

  35. Jagoda 30 września 2013 / 12:24

    Oj, z maślakami to jest roboty. O wiele bardziej wolę "zbite' i twarde prawdziwki czy podgrzybki :)

  36. Aśko 30 września 2013 / 15:49

    gratuluję bransoletki, Ty szczęściaro ;))
    Ikea, ach….mam tam upatrzony metalowy turkusowy barek kuchenny do mojego scrapkąta, ale kosztuje 2 stówy,więc pozostaje mi oglądanie go w katalogu :((((
    pees. zauważyłaś,że stuknął Ci 1000 obserwatorów na blogu?! gratulacjony!

  37. Atena 30 września 2013 / 17:24

    Las lubie ale grzybow nie zbieram, poprostu nie znam sie na nich. Ale widze ze Wy miesliscie prawdziwy wysyp.
    Z Ikei tez nigdy nie wychodze z pustymi rekami ;)
    buziaki

  38. Fairy 30 września 2013 / 18:57

    Kochana wspaniale zakupy i cudna wygrana:)
    tez sie czaje na ta lampke tylko ciagle sie waham czarna czy srebrna:)))
    buziaki!

  39. Kasia Rutkowiak 7 października 2013 / 14:30

    Anusiu – cieszę się bardzo ze bransoletka sie podoba!!!
    Tu grzybow duzo i mało kto zbiera, za to do ikea daleko :(
    Sciskam serdecznie
    Kasia

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *