IT’S TIME!

a-24
Przyszła pora na wrzos… Końcówka lata u nas w pełni słoneczna i ciepła. Czyżby lato miało być z nami jeszcze troszkę? Podobno będzie jeszcze kilka pięknych dni! Ale ale… mimo tego w pobliskich kwiaciarniach i supermarketach znajdziemy już WRZOSY w różnych kolorach i odmianach. Jak to zwykle w sobotę bywa, pojechaliśmy na miasto pozałatwiać kilka spraw, bo w tygodniu zupełny brak czasu i sił.. i tak pomiędzy wybieraniem nowych kolorów farb na ściany, a zakupem nowych butów :D wpadły mi w oczy takie ładne nieduże doniczki z wrzosem. :)))
Wybrałam 4 kolory: delikatny fiolecik, mocny „wrzosowy”, zielony i biały… :) Ostatnio pisałam Wam o tym, że wraz z wiankiem przywędrowało do mnie coś jeszcze. Specjalnie na tą okazję – bardzo ładne osłonki „Fleurs&Flowers” w odcieniach beżu i niebieskości… Dzięki GREEN DECO!
Rach ciach, trochę ziemi, łycha i po dwa wrzosy trafiły do każdej metalowej osłonki. 
To takie moje skromne… trochę jeszcze niepewne powitanie nadchodzącej JESIENI. :)

  
 

Chciałam podziękować Wam za wszystkie komentarze i podpowiedzi jak powiesić wianek na drzwiach:) Jesteście nieocenieni w kwestii wszelkich rad!!! :*** Ostatnio wieczory spędzam na szydełkowaniu mojego przyszłego kolorowego pledu…urozmaicając sobie troszkę innymi projektami. Powstają świetne podkładki pod gorące garnki, girlandy i takie tam, które niedługo pokażę ;) Kolejne cudne bawełniane włóczki już zamówione :D Nie mogę się doczekać jak Wam pokażę te kolory!
ACH! Jeszcze jeden news! Od poniedziałku wracam do nauki hiszpańskiego. Uczyłam się dość dawno, tylko przez rok w pewnej szkole językowej… Teraz będzie przychodzić do mnie, coś mi się wydaje… niesamowicie zdolna korepetytorka, Pani Monika :) Ma ogromne doświadczenie i co ważniejsze wiedzę z tego zakresu:) Bardzo się cieszę, bo uwielbiam ten język. Jest taki miły dla ucha i bardzo przyjemny do nauki. Startujemy już w poniedziałek!

Mam nadzieję, że za kilka lat będę jak Cejrowski;)
To moje kolejne marzenie do realizacji… 
Ściskam Was mocno:*
dużo dużo słonka dla Was :)
buziaki
Follow:
Share:

112 Comments

    • scraperka 7 września 2013 / 17:26

      ja też bardzo lubię:) s a takie delikatne… a jednocześnie tak bardzo przykuwają nasz wzrok:) dobrego wieczorku!

  1. żanet 7 września 2013 / 17:18

    Aniu ślicznie wyglądają te Twoje wrzosy, w Danii już miałam okazję podziwiać wrzosowiska – coś pięknego… może uda mi się wyskoczyć w następny weekend na jakąś malą sesję, tak więc możesz zaglądać na mojego bloga.

    Ahhh, hiszpański – świetna sprawa, mi się też marzy. Ale póki co duński na głowie, plus zapisuję się na angielski – przypomnieć sobie wszystko plus douczyć się więcej. Będzie się działo… =)

    A tak w ogóle to zapraszam Cię kochana na nową odsłonę mojego nowe bloga – ilove…iwish… zmieniło nazwę i nadaję pod fotolush.
    Ściskam,
    Żanet

    • scraperka 7 września 2013 / 17:29

      Żanetko wiesz jak ja bym chciała pochodzić i popatrzeć na takie wrzosowiska? u nas brak takich miejsc… tak samo jak pól lawendowych… a szkoda:) całe szczęście w kwiaciarniach aż się roi , więc można w swoim domku poszaleć :) wyskocz i koniecznie zrób jakąś sesję!
      odwiedzę Twojego bloga, odwiedzę! aż jestem ciekawa jakie to zmiany:)
      miłej nauki! dwa języki to już coś! :D
      buziaki:*

  2. Małgorzata R 7 września 2013 / 17:23

    Aniu powodzenia w nauce:-))) u mnie też wrzosowo i ciągle przybywa nowych jesiennych dekoracji…miłęj niedzieli

    • scraperka 7 września 2013 / 17:30

      hej Gosiu, dzięki – przyda się:) najważniejsze to samemu chcieć… a ja bardzo chcę się nauczyć tego języka:) ściskam Ciebie cieplutko

  3. Edyta Edytka 7 września 2013 / 17:23

    Wrzosy,uwielbia….maja cos w sobie.U Ciebie bardzo fajnie wyglądają;)A co do nauki jezyka,życze powodzenia;))

    • scraperka 7 września 2013 / 17:31

      hej Edytko, wielkie dzięki!
      jeden stoi teraz w sypialni, a drugi w dużym pokoju:) a raczej dwa w sypialni i dwa w dużym pokoju;) buziaki

  4. Weronika Ziółkowska 7 września 2013 / 17:23

    Ja także wrzosy uwielbiam! Mam już powiązane bukieciki wiszące w kuchni, teraz planuję zakup wrzosu w doniczce do pokoju. Te Twoje są piękne, ładnie wygląda takie połączenie kilku barw. Na nauke języka nigdy nie jest za późno, dobrze, że się zdecydowałać, życzę powodzenia:)

    • scraperka 7 września 2013 / 17:45

      Weroniko takie w bukiecikach tez muszą świetnie wyglądać:)
      pierwszy raz kupiłam aż tyle kolorków, ale były bardzo tanie:)
      uczyć się trzeba całe życie! :*
      buziaki i dobrego wieczorku

  5. Retro Koty i Pies 7 września 2013 / 17:24

    Wrzos bardzo pięknie prezentuje się w osłonkach.
    Powodzenia w nauce języka hiszpańskiego :)
    Pozdrawiam :)

    • scraperka 7 września 2013 / 17:46

      :) pasuje w nie idealnie:) Tak jakby one były specjalnie pod wrzos robione…:)
      dziękuję i ściskam ciepło

  6. entomka 7 września 2013 / 17:31

    Czyli jednak jesień….. wrzosy to dla mnie taki pierwszy znak ….
    Póki co czekam jeszcze na dynie …..

    • scraperka 7 września 2013 / 17:47

      to prawda…jesień od tego się zaczyna. tak przychodzi. Głowa do góry! :)
      nie będzie tak źle:)
      uściski posyłam

    • scraperka 7 września 2013 / 20:55

      :) dzięki Asiu! a ile się uczyłaś? ja niewiele pamiętam… muszę sobie wszystko na nowo powtórzyć, ale wiem że to coś co chcę robić! :)
      buziaki

  7. maszka 7 września 2013 / 17:37

    No i mamy wrzosowy wrzesień. Pięknie. Hiszpański -świetny pomysł.

    • scraperka 7 września 2013 / 20:56

      :) Maszko tak wrzesień zawsze przynosi nam wrzosy:) to jest w nim piękne… oby był tylko do końca taki ciepły jak jest teraz:) buziaki

  8. Myszka 7 września 2013 / 17:48

    Hyba pora i na mnie kupić wrzosy:) Te co kupiłam w zeszłym roku cudem rosną w ogrodzie:):):)

    • scraperka 7 września 2013 / 20:57

      Myszko kup kup, bo teraz są najpiękniejsze:)
      a ja mam jeszcze jednego z zeszłego roku…ususzonego:) i wygląda równie śliczne:)

  9. Mia 7 września 2013 / 17:53

    I u mnie już w domku wrzosy. Tyle ich odmian można teraz znaleźc, jedna piękniejsza od drugiej. A na naukę nigdy za późno, fajnie, że się Tobie chce :)

    • scraperka 7 września 2013 / 20:58

      :))) właśnie! Jest ich istny wysyp! :)))
      oj bardzo mi się chce! to coś co bardzo lubię – hiszpański jest rewelacyjny i bardzo przyjemny w nauce…:)

  10. House Full Of dreams .blog 7 września 2013 / 18:22

    piękne wrzosy , ja je jakos omijam w tym roku , za to u mnie czuc juz też jesienia po tak długim czasie w piekarniku siedzi szarlotka uściski

    • scraperka 7 września 2013 / 20:58

      mmmm szarlotka jest pyszna! to moje ulubione ciacho:) niedawno się dowiedziałam, że to nie jest to samo co jabłecznik:)
      smacznego! mam nadzieję, że jeszcze nie jest cała zjedzona:)

  11. Shabby Shop 7 września 2013 / 18:28

    Lubię wrzosy o tej porze roku…w każdym kącie domu stoją…to taki znak, że idzie nowe…
    Miłej nauki życzę:)

    • scraperka 7 września 2013 / 20:59

      chciałabym mieć w każdym kącie…:) ale myślę , że 4 wystarczą:)
      dziękuję! buziaki

  12. katesz 7 września 2013 / 18:47

    A ja dzisiaj wybrałam się do Castoramy i nie było wrzosów :( Ale w Biedrze widziałam wrzosiec w ładnym kolorze :)

    • scraperka 7 września 2013 / 21:00

      ojej serio? tam zwykle mają przecież tyle kwiatów… szkoda;/
      no to sobie kup:) uściski!

  13. Beti House 7 września 2013 / 19:01

    Piękne te osłonki,rzadko można spotkać coś tak fajnego.
    Buziaki

    • scraperka 7 września 2013 / 21:00

      prawda? też mi się bardzo podobają:)))
      są dostępne w sklepiku:)

  14. neuf novembre 7 września 2013 / 19:12

    U mnie też już zagościły wrzosy :) Pozdrawiam Cię Aniu gorąco! :)

    • scraperka 7 września 2013 / 21:01

      hej kochana:* widziałam! śliczne masz w tej białej donicy:)

  15. w wolnej chwili 7 września 2013 / 19:12

    Sa cudowne i tak pieknie oprawione!!!
    Mam nadzieję że w tym roku uda mi się zakupić;) a nie tylko wzdychać;))
    Ściskam Aniu;*

    • scraperka 8 września 2013 / 07:33

      Justynko uda się, a czemu by nie? Tylko idź do jakiejś kwiaciarni,a znajdziesz:) podobno teraz w Biedronce i Lidlu też są:) buziaki

  16. Pyśka 7 września 2013 / 19:17

    Ja byłam dziś w Leroy Merlin i właśnie mijałam półki z wrzosami, kusiło mnie ale postanowiłam jeszcze troszkę z nimi zaczekać…
    Ale mnie ciągnie do tych Twoich osłonek;-)

    • scraperka 8 września 2013 / 07:34

      Pyśka tylko nie czekaj za długo i kupuj dopóki jeszcze są:) i jest ich dużo!
      a osłonki możesz nabyć a greendco.org:) są jeszcze zielone:*

    • Pyśka 8 września 2013 / 10:58

      Właśnie zamawiam takie dwie;-)
      Jednak sobie kupie te wrzosy…

    • scraperka 8 września 2013 / 20:03

      super!:) nie pożałujesz:)))
      buziaki posyłam

    • scraperka 9 września 2013 / 08:19

      a gdzie kupiłaś? bo podobno w Green Deco nikt nie zamówił…

  17. milka 7 września 2013 / 19:22

    Wrzosy w tych osłonkach wyglądają cudownie ;-)
    Pozdrawiam ;-)

    • scraperka 8 września 2013 / 07:35

      :))) jestem tego samego zdania:) jak do mnie przyszły to wiedziałam, że wrzosy muszą w nich się pojawić…
      uściski milka:*

  18. Dom Rozalii 7 września 2013 / 19:41

    Jak ja lubię wrzosy…ach, a tu jeszcze takie śliczne osłonki:)Hiszpański? Superowo:))

    • scraperka 8 września 2013 / 07:36

      :) te osłonki bardzo mi się spodobały…jak je zobaczyłam to wiedziałam, że muszę je mieć. te uszka mają świetne! i fakt, że są metalowe jest na ich korzyść:)
      pozdrowienia

  19. Kasia Pohl 7 września 2013 / 19:49

    powoli ja tez akceptuje koniec lata, ale jeszcze nie jesien(!) i jest tez u mnie pierwsza dekoracja z wrzosem:)
    Piekne jest to polaczenie kolorow na jedynm krzaczku, wrzosowy, zielony i bialy:)))
    Pozdrowionka:)

    • scraperka 8 września 2013 / 07:37

      Kasiu jesień idzie i nim się nie obejrzymy już będzie więc trzeba pomalutku się nastawiać… :) ja się nastawiam tymi wrzosami właśnie:) dziękuję i pozdrawiam cieplutko:*
      ale niech to lato będzie z nami jak najdłużej!

  20. Anicja 7 września 2013 / 20:09

    I ja się muszę obejrzeć w końcu za wrzosami, u Ciebie wyglądają pięknie w tych nowych osłonkach. Życzę Ci powodzenia i wytrwałości w nauce hiszpańskiego – doskonale wiem, jak trudno dorosłym znaleźć czas na naukę, bo sama pracuję w tym zawodzie. Pięknej niedzieli!

    • scraperka 8 września 2013 / 07:39

      :))) ja tak sobie obiecywałam, że sobie kupię juz dobrych kilka dni:) wreszcie wczoraj się udało:) Powodzenia z kupnem i wyborem Twoich:)
      bardzo dziękuję:*** mam nadzieję, że wytrwam i mój zapał będzie cały czas na tym poziomie co teraz:))) również wspaniałej niedzieli kochana:*

  21. mysza 7 września 2013 / 20:10

    u mnie wrzosy królują na balkonie od dwóch tygodni,kupiłam zaraz jak tylko zobaczyłam je w markecie a potem nabiegałam się troszkę za kwaśną ziemią dla nich ale udało się kupić i teraz cieszą moje oczy gdy tylko wyglądam za okno :)

    • scraperka 8 września 2013 / 07:40

      Też myślałam, aby dać je na balkon, ale jakoś chce się nimi nacieszyć w domku jeszcze…za jakiś czas może i tam powędrują:)))
      ja dosypałam zwykłej ziemi, ale mam nadzieję, że jakoś przetrwają i w takiej:)
      buziaki

  22. Kasia ZS 7 września 2013 / 20:20

    Pięknie u Ciebie wyglądają, uwielbiam wrzosy :)

  23. bajowka 7 września 2013 / 20:24

    u mnie wrzosy mieszkają od tygodnia, ale na balkonie, dla mnie to zdecydowanie wrześniowa roślina, zresztą to od nich właśnie pochodzi nazwa tego miesiąca:) Osłonki są śliczne

    • scraperka 8 września 2013 / 07:41

      :)a przecież! wrzosy wrzesień:) pasuje jak ulał:)
      dzięki kochana, ściskam cieplutko

  24. My love shabby 7 września 2013 / 21:09

    Też uwielbiam wrzosy. Właśnie wczoraj pytałam mamę o skrzynki. Ponoć była jakaś w piwnicy. Już zacieram ręce ;-) No i jestem ciekawa tych nowych kolorów!

    • scraperka 8 września 2013 / 07:42

      ooo skrzyneczki też świetna rzecz! na balkon jak znalazł będą:) choć i w domu na parapecie mogłyby wyglądać urokliwie…:)
      ściskam ciepło

  25. Antonina Napieralska 7 września 2013 / 23:03

    No tak- wrzosy, kasztany, dynie; nie tylko " mimozami(mowa o naszej nawłoci) jesień się zaczyna". Nostalgicznie jakoś, ale początek jesieni pełen jest energetycznych kolorów. Fajne zakupy zawsze wprowadzają miły nastrój i cieszą oko!! Nie damy się szarudze jesiennej! Dużo słońca i radości na cały tydzień!

    • scraperka 8 września 2013 / 07:43

      :) tak, tak to już ich pora:)
      dzięki wielkie i wzajemnie! niech jeszcze przez chwilę króluje u nas lato, a później jesień może przyjść taka ciepła i kolorowa jak lubię…
      pozdrawiam ciepło niedzielnie

  26. Anonimowy 8 września 2013 / 05:27

    jakim aparatem robisz foty?

    • scraperka 8 września 2013 / 07:44

      nie mam jakiegoś świetnego sprzętu Anonimku….
      marzy mi się zakup lustrzanki, ale to musi poczekać:)
      na ten moment zdjęcia robię moją cyfrówką sony, albo aparatem w moim Note I.

  27. Eewelin 8 września 2013 / 05:38

    ale te doniczki sa fajne:Pwrzosy pasuja w nich wspanale:p,u mnie jeszcze zadnych jesiennych akcentow nie widac,mialam balkon juz na jesien przygotowac,ach przyznam sie ze chociaz moje petunie swoja swietnosc maja juz dawno za zosoba to jakos zal mi sie pozbywac tego lata z balkonu,ale w tym tygodniu mam zamiar sie wziasc do roboty i w zamian jakies jesienne rosliny posadzic w skrzyniach,mozemasz jakis pomysl,co mogloby tam ladnie wygladac:P

    • scraperka 8 września 2013 / 20:04

      hej słońce:) no pomalutku trzeba myśleć o jesiennych florystycznych dekoracjach balkonowych:) do skrzynek zasadziłabym właśnie nic innego jak wrzosy! wyglądałyby w nich rewelacyjnie:) mówię Ci! spróbuj:)))
      powodzenia w małej jesiennej metamorfozie:)
      dobrego tygodnia Ewelinko

  28. Sylwia:) 8 września 2013 / 06:30

    Piękny, wrzosowy czas :) Ładniusio to wszystko skomponowałaś :)))
    Trzymam kciuki za hiszpański!!! Szybko się nauczysz, to łatwy język, najważniejsze, żeby nauczyciel dobrze wytłumaczył, a reszta sama przyjdzie :) !Buen suerte!

    • scraperka 8 września 2013 / 20:06

      Sylwuś tak to już ten czas, bardzo go lubię, bo mimo że lato odchodzi przychodzi kolejna piękna pora roku:)))
      a co do hiszpańskiego to myślę, że dobrze trafiłam:) jutro pierwsza lekcja! już nie mogę się doczekać…:)))
      buziaki

  29. Agafia 8 września 2013 / 07:10

    Wrzosy są przepiękne! I ślicznie sfotografowane :) Gratuluję decyzji o hiszpańskim – ja uczę się sama, raz na jakiś czas w domu i niestety efekty są marne, gdyż zawsze jest coś innego do zrobienia :D

    • scraperka 8 września 2013 / 20:07

      dziękuję:) ja właśnie miałam dość spory dylemat… sama w domu czy może lepiej prywatne korepetycje… wybrałam to drugie, bo wiem, że ciężko byłoby się mobilizować, zresztą nad akcentem i wymową samej ciężko popracować..:)
      pozdrawiam cieplutko

  30. impresja 8 września 2013 / 07:34

    Przepięknie wyglądają Twoje wrzosy :) Ja również pomalutku się rozglądam :) Powodzenia na hiszpańskim :)

    • scraperka 8 września 2013 / 20:08

      dziękuję serdecznie!
      dobrego tygodnia życzę

  31. Asia(myhomeandheart) 8 września 2013 / 07:45

    Czekam na Twoje dziergane cuda Aniu, na pewno śliczne. Powiedz gdzie kupujesz włóczki takie w fajnych kolorach? Wrzosy boskie! Uwielbiam takie metalowe osłonki vintage. Ja po wrzosy śmigam po niedzieli na giełdę kwiatową bo chce je też do domu i na balkon posadzić. Zanim śniegi spadną żeby ładnie było. Buziaki!

    • scraperka 8 września 2013 / 20:09

      Asiu ja już nie mogę się doczekać jak przyjdą do mnie nowe bawełniane włóczki…:)
      jednak akryl to chyba nie dla mnie. zdecydowanie wolę bawełnę! choć akryl jest dobry do pledów…cieplejszy:)
      trzymam kciuki za udane łowy pięknych wrzosów!
      ściskam cieplutko

  32. kiosc 8 września 2013 / 07:47

    Piękne wrzosy i cudowne szydełkowe dzieła. Powodzenia w hiszpańskim, to cudowny i bardzo pięknie brzmiący język.
    Pozdrawiam i miłej niedzieli życzę
    Kasia

    • scraperka 8 września 2013 / 20:10

      dziękuję serdecznie:) powodzenia i trzymanie kciuków zawsze mile widziane:)
      buziaki Kasiu

  33. attea atea 8 września 2013 / 08:25

    Cudowne te wrzosy,ja jakoś się przed nimi bronię,jeszcze nie kupuję,bo to przyznanie się że już jest jesień:)))A ja jeszcze chce lata!!!Śliczne te osłonki.A co do hiszpańskiego,to świetny język i nie taki trudny!!!Z racji służbowych wyjazdów często bywałam w Hiszpanii i Francji a że więcej mamy klientów z Francji to ten język szlifowałam,bo od zakończenia szkoły nie miałam z nim styczności.Okazało się,że i w Hiszpanii szybciej łapałam język,podobno są bardzo podobne do siebie z tym,że Hiszpański jest łatwiejszy:)Ponoć i jak dla mnie lepiej się mi kojarzy:)Pracuję od lat z francuzami i to dziwni ludzie a Hiszpanie przynajmniej są weseli i nie sztuczni:)Zazdroszczę Ci mozliwości nauki i tego,że się sama zmobilizowałaś.Sorry za tak długi komentarz,ja tak mam:)

    • scraperka 8 września 2013 / 20:12

      :))) ja kocham wrzosy i jakoś tak pasują mi do września bardzo więc się przed nimi nie chcę wzbraniać:) jesień przyjdzie tak czy siak, a wrzosy tylko ładnie przyozdabiają nam dom:))) co cieszy!
      Hiszpański jest cudny tak jak i Hiszpanie:) kocham tą kulturę i kraj…byłam 2 razy i chciałabym pojechac jeszcze kiedyś:)
      pozdrawiam cieplutko

  34. Be Happy 8 września 2013 / 08:40

    Piękne te Twoje wrzosy, osłonki śliczne. Jak ja bym się chciała nauczyć szydełkować..Może kiedyś spróbuje, póki co uczę się szycia na maszynie, jakie cuda można stworzyć. A taki pled robiony na szydełku, ciekawa jestem bardzo jak Ci wyjdzie, na pewno ślicznie:) Podziwiam zapał uczenia się Hiszpańskiego, ja pomimo tego że może i bym chciała się nauczyć, leń się we mnie odzywa – bardziej lubię chyba manualnych rzeczy się uczyć;)
    Powodzenia w nauce:)
    Patrycja

    • scraperka 8 września 2013 / 20:14

      no to już do roboty! szydełkowanie wcale nie jest takie trudne:))) skoro lubisz się uczyć manualnych rzeczy to to jest coś dla Ciebie:)
      a na maszynie też chciałabym się kiedyś nauczyć:)

      dziękuję Patrycjo:) pozdrawiam ciepło

  35. deZeal 8 września 2013 / 09:51

    Witaj Anuś po mojej miesięcznej przerwie:) Śliczne te wrzosy u Ciebie… aż sama zatęskniłam za wrzosami – chyba udam się w tym tygodniu na mały wrzosowy rekonesans:) Powodzenia z hiszpańskim, to piękny język… ja natomiast mam ochotę na włoski.. Buziaczki i miłego weekendu:)

    • scraperka 8 września 2013 / 20:16

      hej hej! długo Ciebie nie było, ale ten czas zleciał:)
      ooo włoski też świetny! :) ale ja jakoś do tego hiszpańskiego… ciągnie mnie strasznie:) zresztą tyle ludzi mówi po hiszpańsku na świecie! to duża motywacja:)

  36. Ciche zajęcia świetlicowe 8 września 2013 / 11:02

    czekam co Ty tam znów zmajstrujesz z tymi włóczkami :) fajne te wrzosy. Każdy inny i ma to swój urok… Ja też już moje obfociłam więc wpadnij na bloga zobaczyć :)

    • scraperka 8 września 2013 / 20:16

      :) coś tam będzie;) pomalutku, powolutku, bo czasu coraz mniej…teraz jeszcze nauka hiszpańskiego doszła:)
      wpadnę, obiecuję, ale to już jutro:) buziaki

  37. marta 8 września 2013 / 11:16

    Śliczne te Twoje wrzosy Aneczko, u mnie też jeden malutki wrzos znalazł swe miejsce na komodzie;)
    buziaki i miłej niedzieli;*

    • scraperka 8 września 2013 / 20:17

      dziękuję Martuś:)
      i super, że jeden jest!
      a ja już życzę udanego tygodnia:)
      ściskam

  38. Pozytywne Rodzicielstwo 8 września 2013 / 13:57

    Wrzosy śliczne, szczególnie te w białej doniczce :) A pled chętnie zobaczę. Uwielbiam takie rzeczy. Moja babcia robiła takie kolorowe koce i kapcie z pomponami :)

    • scraperka 8 września 2013 / 20:18

      :) ta doniczka jest kremowa:) dzięki! do pledzika jeszcze troszkę czasu, ale jak się zawezmę to niedługo go skończę:)
      babcie mają to do siebie, że ładnie na szydełku dziergają:)

  39. Latte House 8 września 2013 / 15:29

    Przepiękne wrzosy!! Uwielbiam ich kolory! To taka fajna dekoracja na dłuższy czas.
    Trzymam kciuki za lekcje hiszpańskiego:-)
    Buziaki**
    Kaśka

    • scraperka 8 września 2013 / 20:19

      właśnie:) one są z nami dłuższy czas:) ja mam nawet taki z ubiegłego roku, ususzony:)
      buziaki dla Ciebie Kasiu

  40. EdiPassione 8 września 2013 / 17:52

    Życzę realizacji marzenia. Ja marze wciąż o języku włoskim. Kiedyś już miałam okazję się uczyć a nawet porozumiewać we Włoszech ale czas leci dużo się zapomina, może kiedyś też zbiorę się w sobie :) pozdrawiam

    • scraperka 8 września 2013 / 20:19

      :) dziękuję:) włoski też piękny język. trzymam zatem kciuki!
      pozdrawiam cieplutko

    • scraperka 8 września 2013 / 20:20

      :) własnie, bo grunt to mieć radość i przyjemność z nauki języka:) tego własnie nie czułam ucząc się niemieckiego…postanowiłam zrezygnować, bo to nie było to.

      dzięki Aniu! ściskam ciepło

  41. oh-my-home 8 września 2013 / 18:48

    U nas też już pierwsze wrzosy! Bardzo je lubię. Hiszpański, świetnie! Życzę powodzenia w nauce :)
    pozdrawiam
    marta

    • scraperka 8 września 2013 / 20:21

      :) ja też uwielbiam! teraz można je znaleźć w każdym sklepie i na kazdym kroku:)
      dzięki Martuś! papa

  42. Olga W. 8 września 2013 / 19:01

    Mnie tak codziennie kuszą te wrzosy cudne … ale jeszcze troszkę, jeszcze czasu troszkę lawendzie daję, bo kwitnie cudnie :)
    Osłonki – fantastyczne !!!
    Szydełkowe kwiaty – śliczne :)
    Buziaki :**

    • scraperka 8 września 2013 / 20:22

      jeszcze lawenda Tobie kwitnie? u nas już dawno po! przekwitła już dobry miesiąc temu!
      :) dzięki Olga:) te kwiaty będą właśnie w moim pledziku
      :) pozdrowienia

  43. Maddie 8 września 2013 / 19:50

    Och, hiszpański, rewelacja! Mam do niego sentyment…:) Rok uczyłam się na studiach i straszni mi się podobał. Do dziś pamiętam parę wierszy i opowiadań…;)

    Sporo wrzosów przygarnęłaś, śliczne…:)
    Pozdrawiam ciepło!

    • scraperka 8 września 2013 / 20:23

      :))) ja też uczyłam się tylko rok, ale niewiele pamiętam więc trzeba będzie zacząć praktycznie od początku… :) 4 wrzosy, niewielkie, ale bardzo urokliwe:) uwielbiam je i jakbym miała więcej rąk to kupiłabym jeszcze więcej!
      buziaki

  44. Izabella Em 8 września 2013 / 20:15

    Wrzosy cudne!!! A ja zawsze jakaś przesądna byłam i bałam się kupować. Głupota.
    Pięknie jak zawsze je pokazałaś!

    • scraperka 8 września 2013 / 20:24

      dlaczego bałaś się kupować? a co to za przesąd? przywołanie jesieni czy jak?
      dziękuję:) ściskam ciepło

  45. Monika Mróz 8 września 2013 / 21:19

    Cudownie się prezentują! Och, przekonałaś mnie, już czas:) A ja dalej, uparcie, hortensje w wazonie układam:))
    Pozdrawiam serdecznie i zapraszam do mnie:)) u mnie maj hahahah;))
    http://miedzy-nami.blogspot.com/

  46. spelnionemarzenia 9 września 2013 / 08:40

    uwielbiam wrzosy – Twoje wyglądają cudownie i nie mogę się już doczekać kiedy Pokarzesz nam co tam pięknego Tworzysz :)) buziaczki Anuś

  47. Monika Poźniak 9 września 2013 / 08:55

    kocham wrzosy i lawendy a w tych osłonkach super się puszą :D.
    Podkładki – kwiatki prześliczne!!!

  48. Jagoda 9 września 2013 / 09:01

    wczoraj byłam na urodzinach teściowej :-)
    Dostała od Nas – a jakże! Przepięknego wrzosa!

  49. deliratio 9 września 2013 / 09:36

    a moj wrzos jakis taki nierozkwitniety jest i opada…:/

  50. Ada R 9 września 2013 / 10:46

    Ooo… u mnie wrzosy też się już zadomowiły :) Pogoda za oknem daje mi wyraźnie znać, że zaczyna się jesień (deszcz, zimno, lekko wieje, liście na drzewach już nie takie…)
    Idę w takim razie poszukać jakiegoś ładnego płaszcza :)
    Miłego tygodnia :*
    P.S Jeśli możesz to odezwij się do mnie proszę na e-maila adarazniak.91@o2.pl, bo coś nie mogę się tutaj połapać i znaleźć do Ciebie kontaktu (coś mi tu szwankuje), a mam do Ciebie sprawę :)

  51. M-lenaT 9 września 2013 / 12:13

    piękne wrzosy:))))))))))) u mnie jeszcze króluje lawenda bo nie chętnie skłaniam się ku jesieni chyba ze pięknej i słonecznej jak teraz :) zapraszam do mnie na relacje z Wawa Design Festiwal :)

    buziaki

  52. Una 9 września 2013 / 17:34

    Ale cudne! Bardzo lubię wrzosy!

  53. szWaczka 9 września 2013 / 17:59

    uwielbiam wrzosy:) szczególnie białe:)

  54. MartaeM 9 września 2013 / 18:40

    uwielbiam wrzosy! u mnie pierwsze też już posadzone w donicach na balkonie. A w kuchni dumnie prezentuje się nieco większy wrzosiec. I jak znam siebie, to na pewno na tym się nie skończy :)
    Osłonki na doniczki są super!

  55. MACIEJKA 10 września 2013 / 10:31

    bardzo lubię wrzosy …prawie tak samo jak lawendę;-)))u Ciebie w tych osłonkach prezentują się naprawdę uroczo;-)))POZDRAWIAM;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *