Tea time… :)

page2-25
Mamy weekend… wreszcie!
Ten tydzień był dla mnie wyjątkowo wyczerpujący i muszę powiedzieć, 
że dawno nie czułam się taka zmęczona.
Dlatego tym bardziej cieszę się dwoma dniami odpoczynku. 
Przejmowanie obowiązków i szkolenie w zakresie zakupów to nie lada wyzwanie… 
ale jakoś daję radę i mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej. :)
Lubię takie wieczory jak dziś, kiedy nic nie mam zaplanowane
 i mogę sobie swój czas zagospodarować według swoich potrzeb.
Mąż jeszcze w pracy, spacer z Mailem był, placki z jabłkami zjedzone…
 pora na    TEA TIME :)))
Lubię umilać sobie w ten sposób „kanapowe wieczory”. 
Ten wieczór zdecydowanie do takich należy:)
A że sprzyjają ku temu moje nowe nabytki w postaci :
***cudnej puszki Madeleine Floyd z ptaszkami, w której trzymam herbatkę. 
*** spodeczków w kształcie dzbanków na odłożenie saszetki z herbatą :)))))
Kupione w Camomille u Mimi – mój ulubiony sklep i ulubiona „sprzedająca”.
Prawda, że są urocze? I jeszcze te trele powypisywane na spodeczkach i puszce… 
uwielbiam ♥
 na pierwszym planie Porcelana z Bolesławca – nasz prezent ślubny ♥

I oczywiście idealny i niezawodny w takich sytuacjach ogrzewacz na dzbanek z herbatką.:))) 
Dzięki niemu na prawdę herbatka dużo dłużej utrzymuje właściwą temperaturę.
Znalazłam go jakiś czas temu w szmateksie i dałam za niego 4 ZŁ! :)))
Takie zakupy lubię najbardziej.
***
Na sam koniec zupełnie z innej bajki – moja pierwsza GIRLANDA:)))
Pomyślałam, że chciałabym, 
aby znalazła się u kogoś w domku…
bardzo nieśmiało więc mój pierwszy produkt 
wystawiam na sprzedaż.

wykonanie: wełna akrylowa
długość: 150cm
kwadraciki: ok. 6cm x 6cm, sztuk 8
Cena girlandy: 35zł + 5zł wysyłka 
Jeśli ktoś ma ochotę proszę o komentarz:)))
***
Kolejne girlandy już się robią :) 
Tym razem wełna DROPS Cotton Light :)
***
Wspaniałego weekendu kochani! 
:)))
Wypoczywajcie ile wlezie i strzeżcie się mrozów i śniegu, bo podobno nadchodzą:***
Follow:

81 Comments

  1. Malina 26 października 2012 / 16:20

    U mnie tez pora na herbatke :) Ja niestety nie pije jej w takim urokliwym otoczeniu, standardowa filizanka, kocyk i tv hihihih …no dobra i blogi ;) Pieknego weekendu :)

    • ania 26 października 2012 / 16:26

      Malinko to smacznej herbatki życzę i dobrego wieczoru:*
      ja właśnie siadam do blogów, bo po tym tygodniu mam spore zaległości:)
      u mnie cisza, bo moja głowa już dziś nie zniesie więcej hałasu :)
      uściski

  2. HandPickedForYou 26 października 2012 / 16:32

    ja do herbatki dłubię słonecznik i pracuję..na kocyk na tą chwilę nie mam szans, ale nie marudzę:)
    Pozdrawiam serdecznie:)

    • ania 26 października 2012 / 16:49

      hej!
      o słonecznik dobra rzecz, choć ja wolę orzeszki ziemne:))) hehe
      miłej pracy, bo pewnie sporo jej z okazji otwarcia sklepiku.
      uściski dla Ciebie!

    • Chocolat 26 października 2012 / 21:00

      Aniu,
      Już dałam radę:) Coś mi ostatnio komputer szwankuje, więc będę musiała się wziąźć za niego. Girlanda śliczna, super, że dajesz radę i tak Cię to wciągnęło. Ja pamiętam swój okres szydełkowania…bardzo uspokaja i wycisza. A swoją drogą, to zapomniałam Ci powiedzieć, że uwielbiam bolesławiecką porcelanę. Bardzo żałuję, że Bolesławiec jest tak daleko… Sama mam kilka porcelanowych egzemplarzy (cukiernica, talerze, magnesy na lodówkę etc.). Na szczęście u mnie w mieście są dostępne sklepy, więc lubię nacieszyć nią oczy. A kupuję najczęściej podczas różnych okazjonalnych targów. Może i dobrze, że nie byłam w samych bolesławieckich fabrykach (i sklepach przyfabrycznych), bo chyba wykupiłabym je całe!!!

  3. Chocolat 26 października 2012 / 16:42

    Droga Aniu,
    Śliczny ten ogrzewacz. Idealnie pasuje do treli Madeleine Floyd:)
    PS. A ja nie mogę oglądnąć girlany…nie wyświetla mi się zdjęcie…szkoda bardzo.

    • ania 26 października 2012 / 16:48

      witaj Chocolat,
      tak zgadza się , wpasował się jakby był z kompletu, a tak nie jest:)
      oj ciekawe dlaczego jej nie widzisz… gdybyś podała e-maila mogę ją wysłać do Ciebie.
      pozdrawiam

    • Chocolat 26 października 2012 / 21:03

      Aniu,
      Już dałam radę:) Coś mi ostatnio komputer szwankuje, więc będę musiała się wziąźć za niego. Girlanda śliczna, super, że dajesz radę i tak Cię to wciągnęło. Ja pamiętam swój okres szydełkowania…bardzo uspokaja i wycisza. A swoją drogą, to zapomniałam Ci powiedzieć, że uwielbiam bolesławiecką porcelanę. Bardzo żałuję, że Bolesławiec jest tak daleko… Sama mam kilka porcelanowych egzemplarzy (cukiernica, talerze, magnesy na lodówkę etc.). Na szczęście u mnie w mieście są dostępne sklepy, więc lubię nacieszyć nią oczy. A kupuję najczęściej podczas różnych okazjonalnych targów. Może i dobrze, że nie byłam w samych bolesławieckich fabrykach (i sklepach przyfabrycznych), bo chyba wykupiłabym je całe!!!
      PS. Widzisz, komputer szwankuje już tak, że dałam wcześniej odpowiedź nie pod tym postem co trzeba….;)

  4. Eewelin 26 października 2012 / 16:45

    my w ten weekend tez mamy w planach herbatke,kocyk i tv……..brakuje mi tylko takiej pieknej zastawy,jest cudniasta:****
    swietnie Ci idzie szydelkowanie:P

    • ania 26 października 2012 / 16:51

      Eewelin herbatkę to ja piję non stop , tylko kogoś brak obok, ale niedługo wraca z pracy, więc będzie do kogo się odezwać:)
      dziękuję za ciepłe słowa.. jak zawsze zresztą:*:)
      ściskam Ciebie i odpoczywaj ile wlezie:)

  5. Magda 26 października 2012 / 16:49

    Przecudne ptaszki! W sam raz na jesienne wieczory:-) Szydełkowa girlanda bardzo orginalna:-) Miłego wieczorku:-)

    • ania 26 października 2012 / 17:13

      tak, na jesień idealne:)
      wzajemnie wspaniałego wieczoru:*

  6. Maedlein ♥ 26 października 2012 / 17:05

    A dziś nabrałam ochoty za wyszywanie :D < Wełna na rękawiczki czeka na mnie w rodzinnym domku, a tam będę dopiero we wtorek…więc szydełkowanie póki co dopada >
    No więc wyszywanie :) . Znalazłam cudny wzór na piernikowego ludzika, który przyda się na choinkę. Ale nijak nie mogę znaleźć w mojej okolicy pasmanterii !!! Nawet kiedy zapytałam się pani, która mieszka tutaj na stałe nie była mi w stanie pomóc. Co robią ludzie, kiedy potrzeba im np tasiemki ??? Kupują przez internet ?! Ech, no nic, poszukam jeszcze.. I mam nadzieję , że weekend będę mogłą nieco potworzyć ! :>

    A tymczasem Twoja girlanda prezentuje się cudownie :)
    Idę na herbatkę, miłego wieczoru !

    • ania 26 października 2012 / 17:16

      O świetny pomysł, a piernikowy ludzik będzie idealnym dodatkiem na okres świąteczny:)
      ale żeby nie było pasmanterii? a to ciekawe…
      musi gdzieś być, no musi :)
      dziękuję i miłego wieczorku z igłą w ręce:)
      buziaki

  7. Agnieszka 26 października 2012 / 17:06

    Gratuluję pierwszej girlandki :-)
    Puszki i podkladki śliczne, widziałam je u Mimi już dawno i nawet żałowalam, że nie pasują mi do kuchni,hihi
    A zastawy z Boleslawca uwielbiam !
    Miłego weekendu!:-):-):-)

    • ania 26 października 2012 / 17:18

      Agnieszko dziękuję bardzo!:)
      ja kocham wszystkie pastele, a z dodatkiem białego wpasowały się idealnie:)
      ściskam mocno

  8. Fairy 26 października 2012 / 17:14

    Wpraszam sie na herbatke:))
    Cudna puszka i podstaweczki – bajkowe:))) o boleslawieckiej zastawie juz nie wspomne:)
    I gratuluje girlandy – cudnie wyszla…!*

    • ania 26 października 2012 / 17:19

      wpadaj kiedy chcesz:)
      dziękuję bardzo bardzo. buziaki:*

  9. m13 26 października 2012 / 17:14

    Mnie czeka najpierw kąpiel, karmienie i potem chwila dla siebie :)). Póki co czekam na pobódkę śpiocha mojego ;)

    • ania 26 października 2012 / 17:20

      Z maleństwem niestety nie jest tak łatwo. Też mnie to prędzej czy później czeka:) ucałuj tego śpiocha :)
      miłego wieczorku i chwilki dla siebie…

  10. vintage atelier 26 października 2012 / 17:17

    Piękne te herbatkowe gadżety,aż zachciało mi się herbaty, ale zastawa z Bolesławca powaliła mnie na kolana cudo.GRATULUJĘ PIERWSZEJ GIRLANDY!!!Trzymam kciuki za następne.
    Miłego wieczorku dobrego weekendu.

    • ania 26 października 2012 / 17:22

      dziękuję i Tobie:*
      girlanda kolejna już się robi:)
      oczywiście będę pokazywać w marę upływu czasu
      pozdrawiam ciepło

  11. i love... i wish... 26 października 2012 / 17:38

    I chyba ceramika z Bolesławca??? piękna!
    w czasie wrześniowego wypadu do Karpacza, wpadłam tam po drodze na małe zakupy…
    co za cudowności oni tam mają!!
    Oczywiście filiżaneczki i dzbanek kupiony, tylko w gwiazdki =) Gwiazdki dla gwiazdki :D
    Girlanda – piękna, masz talenta Kobito! Ja od następnego tygodnia uczę się szyć na maszynie… wstyd się przyznać, ale do tej pory nie umiałam, a według mnie każda kobitka powinna mieć pojęcie na ten temat! =)

    A tak w ogóle to odpoczywaj, odpoczywaj i jeszcze raz odpoczywaj…. zbieraj siły na kolejny tydzień!
    ciepłego, herbacianego wieczorka

    • ania 26 października 2012 / 18:59

      Tak to ceramika z Bolesławca – nas prezent ślubny:)
      tak, jak uwielbiam ich ceramikę. Każda inna i każda cudna:)
      No to życzę powodzenia w szyciu na maszynie:) ja kiedyś podchodziłam do tego tematu i nawet niedawno wynalazłam starą maszynę Łucznika mamy, ale nie mogłam jej uruchomić niestety…
      dziękuję za ciepłe słowa i również wspaniałego weekendu:***
      uściski dla Ciebie!

  12. Margot 26 października 2012 / 17:59

    Taaak Bolesławiec rządzi. Też jestem fanką i szczęśliwą posiadaczką zestawu herbacianego :) Twoje Tea Time jest tak zachęcające, że chce się wpaść do Ciebie z malutką wizytą i rozsiąść wygodnie na cały wieczór :) Prześliczna aranżacja z gadżecikami herbacianymi, a ogrzewacz pierwsza klasa!
    Girlanda prezentuje się bardzo ładnie. Ja także uwielbiam szydełkować ale jak na razie powstają u mnie szaliki dla pluszaków :)) Pozdrawiam cieplutko w chłodne jesienne dni!

    • ania 26 października 2012 / 19:01

      Margot zapraszam z otwartymi ramionami. Miło byłoby tak pogawędzić przy herbatce:)))
      a ja postanowiłam, że skończę kolejną girlandę i zabieram się za ocieplacze na kubeczki. Śniegi idą, więc pora jak najbardziej odpowiednia:)
      szaliki dla pluszaków , mówisz? mmm muszą być niesamowite:)
      pozdrawiam równie ciepło i miłego weekendu raz jeszcze!

  13. agnieszka nawara 26 października 2012 / 18:06

    Hoho, cudna girlanda:)))
    herbatka już pewnie wypita ;) teraz takie popołudnia to norma, zimno się zrobiło, więc wzmacniające herbatki jak najbardziej :))) koty się pchają na ciepłe grzejniki… a ja mam dopiero ćwierć pledu…w ogóle mi nie idzie :((
    :)
    Ściskam**

    • ania 26 października 2012 / 19:03

      dzięki!:)
      taka optymistyczna w kolorach jakie uwielbiam:)
      teraz robi się troszkę inna, ale równie odważna tylko, że jak dla mnie z piękniejszych włóczek DROPSA:)
      na początku było dość ciężko , a teraz robi się już bardzo dobrze. Kwestia przyzwyczajenia.
      ćwierć pledu to i tak nieźle! już troszkę tych kwadratów musiałaś narobić.. ja nie wiem kiedy podejmę się tak dużego projektu. Może kiedyś się odważę:)
      uściski i dobrego weekendu Aguś

  14. Lavande 26 października 2012 / 18:10

    O tak, sklepik Mimi to raj dla oczu:) często tam zaglądam, choćby tylko zerknąć co nowego przybyło, tak więc dobrze już znam Twoje nowe nabytki:) swoją drogą, teraz są papuzie puszki, równie piękne, co Twoje:)

    a bolesławiec wymiata! Piękne! i Nasze:)

    premierowa girlanda super!

    • ania 26 października 2012 / 19:04

      prawda?:) rozumiemy się!
      widziałam te cudne puszeczki i już miałam kliknąć kup , ale się powstrzymałam. Wygrał zdrowy rozsądek :)
      właśnie to jest w Bolesławieckiej porcelanie najpiękniejsze. Jest nasza i niepowtarzalna:)))
      ściskam weekendowo

  15. jaga 26 października 2012 / 18:14

    Wspaniałe zakupy ,
    U mnie w kuchni tez króluje Bolesławiec lubię takie dodatki.
    Bardzo ładna girlanda ,powodzenia przy kolejnych

    • ania 26 października 2012 / 19:06

      Jaguś dziękuję:*
      jak na razie widzę, że nie ma osoby, która by nie lubiła i to jest takie piękne! nasze i wyjątkowe:)))
      cieszę się, że podoba się Tobie moja girlanda. To miłe usłyszeć coś takiego od osoby, która można powiedzieć jest mistrzem w kwestii szydełka:)
      uściski:*

  16. Wygnanko 26 października 2012 / 18:15

    Witaj kochana. Herbatka w takim otoczeniu musi być miłą odskocznią od szaleństwa dnia.

    • ania 26 października 2012 / 19:07

      Kasiu tak zdecydowanie. Nawet nie wiem ile radości potrafi dać taka mała filiżanka z ciepłym naparem:)
      adres już wysłałam, ciekawa tylko jestem po co:))) ale już buzia się śmieje!
      ściskam mocno i wspaniałego weekendu życzę :*

  17. Olga W. 26 października 2012 / 18:20

    U mnie tez teraz czas herbatki …:)tylko takiej pięknej zastawy brak ;)
    Girlanda zawodowa :)
    Pozdrawiam

    • ania 26 października 2012 / 19:08

      Olga to delektuj się tą chwilą! :)
      a zastawa nie jest najważniejsza, ważne jest to co czujemy w sercu i ludzie którzy nas otaczają:)
      uściski

  18. martuchnaj 26 października 2012 / 18:40

    i Tobie udanego weekendu :)

    piękne masz dodatki
    pozdrawiam

  19. Baloska 26 października 2012 / 18:42

    Piękny herbaciany zestaw – filiżanka, czajniczek, puszeczka wszystko taki urocze.
    Pozdrawiam:)

    • ania 26 października 2012 / 19:09

      :* Baloska ściskam i Ciebie i dziękuję, że jesteś zawsze…

  20. Atmosfera... 26 października 2012 / 18:59

    Tak, tak… Ja dzisiaj wieczorem też urządziłam sobie takie tea time! Z zieloną herbatką z wanilią, ciasteczkami cantuccini, Katie Melua i Werandą Country! :)

    Zapraszam serdecznie na Candy!

    Pozdrawiam!
    A.

    • ania 26 października 2012 / 19:11

      ooo to mój ulubiony zestaw ! herbatka z wanilią i Weranda:) Katie też uwielbiam, a ciasteczek nie znam, muszę spróbować:)
      lecę już lecę!
      pozdrawiam ciepło

  21. Aleja57 26 października 2012 / 19:02

    Dzień dobry kochana :)
    śliczna ta ceramika z Bolesławca, mi tez się taka marzy…a wczoraj byłam na Twojej stronie na Facebooku i nie mogłam zostawić komentarza, cały czas mi blokją konto i nie wiem czemu :( buziaczki :)

    • ania 26 października 2012 / 19:17

      Hej Aniu:***
      najważniejsze, że byłaś:)
      ale dlaczego blokują? ciekawe…
      ja ostatnio miałam problem , aby kliknąć lubię to. też nie wiem dlaczego;/
      a ceramika jest piękna i nasz Polska:)
      dziękuję za wszystkie komentarze. I jak ja to robię, że mam czas? hmm sama nie wiem, jakoś się znajduje w natłoku tych wszystkich zajęć:)
      uściski dla Ciebie i dobrego weekendu kochana

  22. Myszka 26 października 2012 / 19:03

    Bardzo lubię Bolesławiec:) Ptaszek na puszce to Robin bardzo lubię jak zagląda do mojego ogrodu:) Z szydełkiem to widzę szalejesz już na maksa!!!!
    ps
    Powodzenia z zakupami:)

    • ania 26 października 2012 / 19:20

      Myszko jak my wszyscy:)
      tak to Robin, a puszka jest niesamowita z tego względu, że na dnie ma opis o gatunku :)))
      od szydełka się już uzależniłam:P
      sięgam po nie gdy tylko mam chwilkę:)
      trzymaj kciuki! dam znać co i jak w weekend:* duża buzia dla Ciebie

  23. B. 26 października 2012 / 19:13

    Ja tez lubie Boleslawiec, jak Myszka. Bardzo spodobaly mi sie tez te spodeczki na herbate. Sliczne i przydatne. Musze sobie taki jeden sprawic.
    Zycze udanej transakcji z girlanda!!!
    buziaki

    • ania 26 października 2012 / 19:21

      :) tak te spodeczki mnie urzekły i na początku chciałam je wszystkie, ale wybrałam dwa, troszkę odmienne, ale aby tworzyły ładną całość:)
      są idealne na jeden woreczek od herbatki… no i te malowane ptaszki z ich trelami:)
      dziękuję B, może znajdzie się ktoś kogo zauroczy moja girlandka:)
      uściski!

  24. bajowka 26 października 2012 / 19:15

    Piękne te herbaciane szpargałki:) Ja również mam takie dzbanuszki na saszetki, ale nie w tak urocze ptaszki:) Pozdrawiam

    • ania 26 października 2012 / 19:23

      Bajowka ja uwielbiam takie domowe gadżety. One sprawiają, że buzia mi się śmieje i dusza się raduje:) niby taka drobnostka a ile radości i przytulności wnosi w nasze domowe ognisko:)
      pozdrawiam cieplutko

  25. kryska 26 października 2012 / 19:23

    Cudne puszki, cudne "czajniczki". Bolesławiec kocham, uwielbiam:)))) Podgrzewacz możesz kupić w http://ceramika-boleslawiec.pl/63/,,,.html?co=63&szukaj=podgrzewacz&x=0&y=0
    Pięknie pozdrawiam:)))biegnę do sklepu

    • ania 27 października 2012 / 09:19

      o! dzięki za namiary, świetny sklepik:)
      może kiedyś dokupię coś do kompletu.
      miłego dnia!

  26. Iza 26 października 2012 / 19:44

    w jesienne wieczory herbatka jak znalazł ;) piekny bolesławiec, puszka i ocieplacz .. dzieki takim rzecza zime i jesien jakos mozna przetrwac ;)

  27. aniuta 26 października 2012 / 19:44

    Uwielbiam ten wzór porcelany bolesławickiej:)

  28. amna 26 października 2012 / 20:01

    ach porcelana boleslawiecka, w takiej oprawie herbata smakuje inaczej!!!
    te ptaszynki tez cudne!!!
    buziaki!

  29. Dagi Mara 26 października 2012 / 20:12

    NO to zaszalalas z szydelkiem! Piekna wyszla ta girlanda. Gratuluje!
    Nooo co ja widze! Boleslawiec! Alez pieknie wyglada i jak herbacia z niego smakuje!
    Piekne zakupy poczynilas, te puszki sa rzeczywiscie niezwykle.

    Pozdrawiam serdecznie

    Dagi / Boleslawianka :)

    • ania 27 października 2012 / 09:20

      dziękuję Dagi:)))
      wiem, że Ty też uwielbiasz bolesławiecką porcelanę – mamy podobnie:)
      hehe uśmiałam się z Bolesławianki:)
      buziaki dla niej:*

  30. deZeal 26 października 2012 / 20:30

    Oj tak, gorąca herbatka, kocyk, kominek i książka, tudzież dobry film, to jest zdecydowanie pomysł na długie jesienne wieczory:) Miłego odpoczywania, kochana!

  31. Anka 26 października 2012 / 20:42

    Chetnie przysiadlabym sie do Ciebie na tej wersalce przy herbatce …tylko do herbatki jesli zostalo to poprosila bym kawalek tego cista ze sliwkami !
    hi..hi..nie , zartuje , nie wpraszam sie tak na h…ale tez uwielbiam takie momenty..
    milego wee-endu i odpoczywaj

    • ania 27 października 2012 / 09:21

      Aniu ciasta już niestety dawno nie ma, ale zapraszam:)
      wzajemnie dobrego weekendu :*

  32. Mery Selery 26 października 2012 / 20:54

    Gratuluję kolorowe girlandy :) Najfajniejsze jest to, co się tworzy samemu! Tak właśnie myślę :) Takie przedmioty mają największą wartość. Ktoś włożył w nie serce, czas, pomysł :) Oby tak dalej! :D

    • ania 27 października 2012 / 09:22

      Mery dokładnie. Myślę tak jak Ty. To niesamowita frajda móc zrobić coś samemu. To nie to samo uczucie co kupowanie gotowych rzeczy:)
      buziaki!

  33. Agnieszka 26 października 2012 / 21:48

    cieszę się, że mogłam do Ciebie zajrzeć… gratuluję wytrwałości w tworzeniu girlandy i czekam na więcej;) Drops jest świetną marką… pozdrawiam cieplutko

    • ania 27 października 2012 / 09:23

      dziękuję Agnieszko. Polecam się na przyszłość:)
      i zgadzam się, drops ma w sobie coś co przyciąga:) na pewno kolory, ale chyba coś więcej:)
      uściski

  34. Beti House 27 października 2012 / 07:49

    Hej Anulka :*
    Puszka jest urocza z tymi ptaszkami i fajne na niej kolorki :)))
    Właśnie jesień lubię za to,że ta herbata smakuje zupełnie inaczej niż latem,za te wszelakie podgrzewacze,ocieplacze i inne cuda.
    Girlanda wymiata!
    Miłej soboty

    • ania 27 października 2012 / 09:24

      hej Beti:)
      właśnie, o tym nikt nie pisał!
      jesienią i zimą herbata to napój idealny! latem nie chce się tak jej pić jak w te długie, zimne, ciemne, jesienne wieczory:)
      ściskam mocno

  35. Dominika 27 października 2012 / 07:59

    Ale cudne te Twoje nabytki… Wszystko razem ma niesamowity klimat i zachęca rzeczywiście do herbatki. Wspaniale tak kompletować takie spójne zestawy rzeczy użytecznych a pięknych… Miłego i relaksującego weekendu!

  36. Sylwia 27 października 2012 / 09:23

    Aniu fajne wieczór spędziłaś. Tak miło i przytulnie u Ciebie. Rzeczy od Mimi są pikęne.

  37. spelnionemarzenia 27 października 2012 / 09:25

    no znam te piękności herbaciane – bardzo mi się podobają – a girlanda – no , no – widać ,że trening czyni mistrza :)) jest śliczniutka – buziaki

  38. Justyna 27 października 2012 / 10:28

    W taki dzień jak dziś, chłodny i zimowy herbatka wskazana…wspaniały zestawik…rzeczy od Mimi sa przepiękne!!!
    Miłego weekendu, buziaki;*

  39. Lu 27 października 2012 / 10:40

    No i wykrakałaś, pada śnieg :P Teraz to dopiero tea time :D Zaraz robię! I tobie miłego weekendu zdolniaszko ;D

  40. LittleKa 27 października 2012 / 11:49

    Śliczne dzieło stworzylaś :)
    Od herbat i takich ciepłych podtrzymywaczy humoru jesienno-zimowych jestem uzalezniona.
    Rozumiem Cię całkowicie jeslic hodzi o wyczerpujacy tydzień. Ale nadal trzymam kciuki! Odpoczywaj ile wlezie! :)
    Pozdrawiam,

  41. Joasia 27 października 2012 / 17:23

    pozwolisz, że przysiadę sie do Ciebie ze swoją herbatką ?????

  42. Avrea 27 października 2012 / 17:54

    Swietna girlanda jak Ty szybko się uczysz -zdolniacha , a herbatkę lubię wieczorową pora , fajny ten ogrzewacz trafiłaś :0
    pozdrawiam
    Ag

  43. Ola_83 27 października 2012 / 20:49

    Aniu, jesteś genialna!świetna wyszła girlanda!jestem naprawdę pod wrażeniem!!!A na herbatkę to ja zawsze się wpraszam, szczególnie jak taka zima za oknem!!buziaki i dziękuję za miłe słowa u mnie!

  44. Iza a cup of ideas 27 października 2012 / 20:52

    Och, teraz nadszedł idealny czas na herbaty różne.
    A zastawa z Bolesławca świetna!

  45. Miszka 28 października 2012 / 07:28

    Piękna porcelana i girlanda też niczego sobie.

  46. maginteriors 29 października 2012 / 16:17

    Świetna zastawa,szczególnie podoba mi sie puszka:)

  47. oh-my-home 30 października 2012 / 16:51

    A ja mam pokrowiec z serii z ptaszkami i ściereczkę :) Muszę zajrzeć do Mimi, podstawki na torebki są świetne!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *