Niedzielne muffinki gruszkowo-imbirowe ♥ ♥ ♥

Picnik-collage-15
Nic nie poradzę, że w tak mroźne dni myślę tylko o jedzeniu. Tak się złożyło, że trzeci raz z rzędu będzie post kulinarny. To mi w duszy gra, a skoro tak, to na pierwszym planie niedzielne muffinki gruszkowo-imbirowe. ;)
Trudnym do zgadnięcia nie będzie, że przepis znów zaczerpnięty od Sophie – a co! ♥ ♥ ♥
Kilka dni temu trafiła do mnie paczka od Mimi, a tam cudne papilotki do muffinów w wersji BIG w bardzo urocze drobne kwiatuszki. Papilotki są świetnej wielkości, idealne na ten przepis, dokładnie na 12 muffinek. 
Potrzebujemy:

– 2 łyżeczki proszku do pieczenia
– 1 łyżeczka sody oczyszczonej
– 1 łyżeczka imbiru w proszku
– 1 łyżeczka mielonego cynamonu
– 1/4 łyżeczki świeżo tartej gałki muszkatołowej (taka najlepsza, ale zwykła z opakowania też się nada) 
– 145g mąki orkiszowej bądź pszennej
– 150g (1,5 szklanki) błyskawicznych płatków owsianych
– 225g puree gruszkowego (ja wzięłam miękką gruszkę i zrobiłam z niej papkę używając widelca)
– białko z 4 jajek, lekko ubite
– 125ml (0,5 szklanki) jogurtu naturalnego
– 240g (3/4 szklanki) miodu 
– 1 gruszka pokrojona w kostkę
– 110g (3/4 szklanki) rodzynek

Zaczynaj od rozgrzania piekarnika do 190stopni (170stopni z termoobiegiem). Następnie natłuść olejem słonecznikowym blachę na 12 muffinek. Pomiń tą czynność, jeśli używasz papierowych lub sylikonowych papilotek. Jeśli masz ochotę, przed upieczeniem połóż na każdej muffince po plasterku gruszki w roli uroczego przybrania. ;-) 
Przesiej proszek do pieczenia, sodę, imbir, cynamon i gałkę muszkatołową do dużej miski.
 Wymieszaj wymienione składniki z mąką i płatkami owsianymi. Pośrodku zrób wgłębienie i dodaj wszystkie płynne składniki, pokrojoną gruszkę i rodzynki. Delikatnie wszystko przemieszaj, aż składniki się połączą. 
Przelej ciasto do foremek, wypełniając każdą w dwóch trzecich. 
Następnie wstaw do piekarnika i piecz 25-30 minut, aż muffinki zbrązowieją na wierzchu. 
Podawaj je na ciepło z musem jabłkowym albo powidłami…:))) 

Follow:

31 Comments

  1. Ola_83 29 stycznia 2012 / 17:04

    Na te muffinki mam ochotę odkąd je tylko zobaczyłam w książce:) Twoje zdjęcia dodają mi jeszcze większego smaku na nie:)) pysznie:)
    pozdrawiam!

    • Mimi 29 stycznia 2012 / 18:02

      Ach! Jak Ci wszystko pięknie pasuje i gra.
      Śliczne zdjęcia Aniu! Świetne muffinki!
      Uściski :*

    • ania 29 stycznia 2012 / 20:25

      Witaj Olu! są godne polecenia, choć dużo osób nie przepada za imbirem, dlatego można go troszkę ograniczyć:)

    • ania 29 stycznia 2012 / 20:26

      Mimi bardzo mnie cieszy, że zaglądasz do mnie:) A Twoja opinia jest dla mnie niezmiernie ważna. Dziękuję:*

  2. Paula 29 stycznia 2012 / 19:05

    wygladają zdjęcia smakowicie;) ostatnio bawię się ciagle w pieczenie muffinków to i z gruszkami muszę wypróbować:) pozdrawiam ciepło:)

    • ania 29 stycznia 2012 / 20:27

      Witaj Paula:) ja piekę muffinki z uzależnienia do tej formy słodkości:) przerobiłam ich już dość sporo, a te z gruszkami są wyjątkowe:) Polecam

  3. Jagoda 29 stycznia 2012 / 19:32

    haha! też je dziś robiłam :-)
    Ale troszkę się zawiodłam przepisem, bo ciasto ma taką konsystencję, że mocno przywarło do papilotek i nie odchodzi tak ładnie, jak w innych rodzajach muffinków – nie dodałam musu, może to dlatego :)

    • ania 29 stycznia 2012 / 20:29

      Dobry wieczór Jagoda:) No proszę jaki ten świat mały:) Powiem szczerze, że u mnie też nie jest idealnie z tym odchodzeniem ciasta, ale może taki ich urok:) Mogę polecić papilotki sylikonowe , wtedy ciasto nie przywiera:)

    • Jagoda 31 stycznia 2012 / 14:23

      Już myślałam, że to tylko mi tak wyszły :)

  4. JAGODZIANKA 29 stycznia 2012 / 20:36

    I ja mam na swoim koncie takie muffiny. uwielbiam gruszkę i imbir!

    pozdrawiam, Jagodzianka.

    P.S. Zmierzam ku kuchni, by upiec muffiny na jutro ;)

    • ania 30 stycznia 2012 / 06:32

      prawda , że przepyszne?:)
      pewnie już upieczone, więc życzę smacznego Jagodzianko:)

  5. Aśko 29 stycznia 2012 / 20:58

    smakowicie wyglądają:) tylko skąd wziąć puree gruszkowe/gruszke?! :|

    coś mało ostatnio scrapujesz…. :(:(:(:(

    • ania 29 stycznia 2012 / 21:27

      oj sa bardzo smaczne:) wystarczy, ze kupisz dosc miekka gruszke i rozdziabiesz widelcem:) a gruszki teraz sa przeciez wszedzie… a scrapuje od czasu do czasu:) nie martw sie:p

    • Aśko 30 stycznia 2012 / 08:05

      to pokaż co tam tworzysz niekulinarnego :)

  6. magdalenia 29 stycznia 2012 / 21:30

    Muszą być obłędne skoro zdjęcia już są cudne!

    • ania 30 stycznia 2012 / 06:33

      a są:) dziękuję za miłe słowa, bo jeśli chodzi o zdjęcia jedzenia to dopiero jestem na poziomie przedszkolaka i wciąż się uczę:) pozdrawiam

  7. Karolina 30 stycznia 2012 / 08:43

    Ale pysznie wyglądają!! Chętnie się poczęstuję :)

  8. Pinel 30 stycznia 2012 / 09:43

    Ale pyszotki, super blog
    zapraszam do mnie

  9. ika 30 stycznia 2012 / 19:58

    wyglądają PRZEPYSZNIE :)
    i dzięki za przepis, na pewno wypróbuje :)
    Miłego wieczoru!

  10. Agnieszka 31 stycznia 2012 / 11:57

    Mniam! Wygladaja pysznie :) Ja sie zabieram do pieczenia jablkowo-cynamonowych :)

    Pozdrawiam serdecznie!

    • ania 31 stycznia 2012 / 15:54

      mmm:) jabłkowo-cynamonowe też są pyszne:) mam nadzieję, że wyszły jak należy i zostało jeszcze kilka:P

  11. brydzia 31 stycznia 2012 / 15:16

    Piękne zdjęcia a jakie apetyczne !!! Zostaję tu na dłużej bo nieźle karmisz i duszę i ciało;)))
    Pozdrawiam cieplutko:)i dziękuję za przemiłe słowa:)

    • ania 31 stycznia 2012 / 15:54

      Jest mi niezmiernie miło:) cieszę się, że będziesz do mnie zaglądać:) ściskam

  12. Miszka 1 lutego 2012 / 09:28

    Mmm smakowicie aż ślinka cieknie.

  13. córka 8 lutego 2012 / 07:48

    takich muffinek to cały talerz bym zjadła.
    mmm gruszki :)
    wyglądają nieziemsko apetycznie!!

  14. apetyczneW 8 lutego 2012 / 09:40

    ach… mi nigdy nie wychodzą muffiny. Za każdym razem jak zrobię z oryginalnego przepisu to są takie ciężkie i niesmaczne… :(

    dziękuję za miłe słowa na moim blogu :)

    pozdrawiam!

  15. anita się nudzi 28 lutego 2012 / 18:35

    przeczytałam GROSZKOWO-imbirowe :p pomyślałam, hmmmmmmmmm interesujące :p

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *