Bon Appétit! Apetyczna Panna Dahl :-)

Picnik-collage-17

Jeszcze raz do siego roku wszystkim Wam życzę:)
Niech spełnią się wszystkie wasze marzenia…

Z Nowym Rokiem nowy baner, nowe przemyślenia, nowe aspiracje, nowe postanowienia.
Co z tego wyniknie? czas pokaże ;-)
A tymczasem wraz z narzeczonym  zabraliśmy się ostro za organizację wesela.
Ostatnie dni były dla nas dość ciężkie. Zaczęliśmy od listy gości na ślub i wyboru zaproszeń.
Całe szczęście zamówienie poszło wczoraj i dziś możemy odetchnąć.
Wreszcie znalazłam czas, żeby coś napisać dla Was. 

Ostatnio sprawiłam sobie mały prezent, książkę, która moim zdaniem jest jedną z najlepszych kucharskich pozycji na rynku. „Apetyczna Panna Dahl” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich smakoszy i wielbicieli prostej, niskokalorycznej kuchni, ale także Panny Dahl, która karierę rozpoczęła jako modelka w rozmiarze 42 :) Sophie prowadzi również cieszący się dużą popularnością program kulinarny o tym samym tytule co jej książka. Powtarzając za Jamie Oliverem ta pozycja to „CZYSTA ROZKOSZ” ;-)

A już wkrótce przepis z pierwszymi pysznościami! 
Może ciasto bananowe? ;-)
Bon Appétit!
Follow:

12 Comments

  1. Agnieszka 10 stycznia 2012 / 13:49

    Mam tę książkę i bardzo lubię :-) często do niej wracam :-))

  2. Aśko 10 stycznia 2012 / 15:30

    kiedy się pobieracie? nie robisz sobie sama zaproszeń? :(

  3. ania 10 stycznia 2012 / 15:39

    5 maja już:))) nie robię niestety , bo brak czasu mi nie pozwala zreszta chcemy mieć ładne nadrukiem, a w naszym domku drukarki brak. Pozdrawiam:*

  4. magdalenia 10 stycznia 2012 / 21:01

    Super prezent, chyba sobie też takowy sprawię po Twoim poście:)
    pozdrowienia,

  5. Ola_83 15 stycznia 2012 / 14:54

    Hmm. ja dziś również piszę o książce Sophie, oglądam, czytam i wciąż się zachwycam:)
    pozdrawiam ciepło!

  6. ania 15 stycznia 2012 / 15:02

    magdalena ~ polecam, polecam! żałować z pewnością nie będziesz;-)
    agaphcia ~ ♥
    Ola_83 ~ z pewnością zaraz odwiedzę i Ciebie :) to tak jak i ja
    ;-)pozdrawiam!

  7. bomimi blog 15 stycznia 2012 / 16:08

    Och! Dawno nie byłam u Ciebie. A tu w prawym pasku takie – uwielbiam!
    Jejku, jak miło.
    A Panna Dahl – to moja ulubienica, ale Ty to wiesz.
    Pa:***

  8. ania 15 stycznia 2012 / 16:13

    Mimi kochana ~ to uwielbiam jest, bo uwielbiam…;) a Pannę Dahl pierwszy raz spotkałam u Ciebie i nie mogłam przejść koło jej książki obojętnie.
    ściskam mocno:*

  9. ABily 18 stycznia 2012 / 15:50

    oglądałam jakis czas temu ta ksiażkę i nie kupiłam, sama nie wiem, moze kiedyś się skuszę:)

    • ania 18 stycznia 2012 / 18:19

      oj koniecznie musisz się skusić, koniecznie:) wspaniałe przepisy polecam;-)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *